Translate

czwartek, 29 sierpnia 2013

Sudeckie zioła - Babka zwyczajna



Plantago major

  Surowcem zielarskim (Plantago maior) są liście zbierane bez ogonka w okresie kwitnienia od maja do września, które zawierają glukozyd, aukubinę, flawonoidy, garbniki, polisacharydy, kwas askrobinowy, sole mineralne i inne składniki.

Najczęściej świeży, zmiażdżony liść babki służy do nacierania miejsc pokłutych przez komary lub inne drobne insekty. Ból i obrzęk mijają bez śladu. Zawdzięcza się to m.in. cynkowi, w który babka jest bogata. Ponadto działanie przeciwzapalne w schorzeniach jamy ustnej, gardła i przewodu pokarmowego. Sok ze świeżych liści stosuje przyspiesza gojenie ran. Stosuje się m.in. w nieżytach przewodu pokarmowego, wrzodach żołądka i dwunastnicy. Zewnętrznie okłady na uszkodzenia skóry i w zapaleniu spojówek.

 Babka zwyczajna stanowisko Góry Kaczawskie.
Napar: sporządzamy biorąc 1-2 łyżki liści na 2 szklanki wody; pić po pół szklanki 2-4 razy dziennie, lub stosować do okładów. Napar z suszonych liści babki pije się w niedostatecznym wydzielaniu lub braku kwasu solnego, w przewlekłych nieżytach żołądka i jelit, w stanach zapalnych błon śluzowych przewodu pokarmowego. Okłady z naparu kładzie się na czyraki, na zakażone lub trudno gojące się rany, m.in. żylakowe. - Liście babki  są uważane za silny naturalny antybiotyk. Rozcieńczonym pół na pół naparem przemywa się oczy w zapaleniu spojówek.

Babka zwyczajna stanowisko Góry Kaczawskie.
Odwar: z liści. 1 łyżkę ziela zalać ½ szklanki ciepłej wody, ogrzewać do wrzenia, gotować pod przykryciem 5 minut. Odstawić na 15 minut, przecedzić. Pić 2-3 razy dziennie po ½ szklanki w nieżycie jelit i biegunce. Można też stosować do płukania jamy ustnej i gardła oraz okładów na uszkodzoną skórę.

Babka zwyczajna stanowisko Góry Kaczawskie.
Inne: liście (Plantago maior), po odpowiednim przygotowaniu mogą być stosowane podobnie jak liście Mniszka lekarskiego do sałatek i zup wiosennych.

Ostrzeżenia. Brak. 
/Jan Wieczorek/
Foto: Jan Wieczorek oraz rycina z Internetu.

Bibliografia: J.Kwaśniewska, K.Mikołajczyk - "Zbieramy zioła" oraz na podstawie wielu książek o ziołach.  


W ramach działalności Dzikich Sudetów proponujemy Państwu uczestnictwo w szeregu atrakcyjnych eksploracjach i wyprawach turystycznych prowadzonych przez kulturoznawcę i eksploratora sudeckiego Jana Wieczorka, który pokaże Państwu miejsca ze wszech miar interesujące, jak i też dzikie i tajemnicze, a bywa, że całkiem świeżo odkryte... 
DZIKIE SUDETY
 

wtorek, 6 sierpnia 2013

Masyw Trójgarbu




 Masyw Trójgarbu ze Starych Bogaczowic.
        
    Wyspowy charakter Gór Wałbrzyskich, położonych w północnej części niecki śrudsudeckiej, stanowi interesujący fragment krajobrazu Sudetów. Niestety całkiem niesłusznie nadal pokutuje utarty pogląd, że wycieczki po Górach Wałbrzyskich nie mogą być atrakcyjne. Najczęściej takie tezy  wypowiadają ludzie, nieogarniający całkowicie obszaru Gór Wałbrzyskich i ich geograficznego zróżnicowania. Prawdą jest, to, że znaczny trzon tych gór leży albo przylega do terenów bardzo zurbanizowanych; miast i miejscowości związanych z wydobywaniem węgla kamiennego czy barytu.
 
Na Masyw Trójgarbu, można udać się na kilka sposobów, najkrótszą opcją dojścia jest niebieski szlak turystyczny z Witkowa, gdzie znajduje się stacja PKP. Wariant ten jest wskazany przy chęci szybkiego zdobycia Trójgarbu i zdobycia naddatku czasowego, który pomoże wybrać odpowiednią drogę powrotną. Niebieskim szlakiem powrócić możemy w kierunku Strugi i Zamku Cisy; inny - żółty szlak zaprowadzi nas do Lubomina (tu funkcjonowała niegdyś Bacówka pod Trójgarbem) i Szczawna Zdrój, a w druga stronę do Nowych Bogaczowic i wsi Nagórnik oraz odległego Bolkowa; natomiast zielonym szlakiem możemy zejść z Trójgarbu do Gostkowa i dalej przez Masyw Krąglaka dojść do stacji PKP w  Marciszowie (wariant dla wytrwałych).  

 Trójgarb rosocha.
Osobiście uważam, że najlepszą opcją jest przywędrowanie w rejon Masywu Trójgarbu od strony Gostkowa tj. mało znanej wsi, bardzo pięknie położonej w zachodniej części Gór Wałbrzyskich. Obszar koło Gostkowa jest zaprzeczeniem tezy, że całe Góry Wałbrzyskie są zdegradowane cywilizacyjnie. Kto tutaj zawita na pewno będzie bardzo zachwycony mało znanymi krajobrazami, których nie spotka się na żadnych zmultikopiowanych w tysiącach egzemplarzy widokówkach, lansujących do znudzenia gorące punkty typu świątynia Wang czy „restauracja” na Śnieżce.
 Gostków wiatrak holender z poł XVIIIw.

W Gostkowie jeśli przyjechaliśmy autem, możemy bez problemu zaparkować i na pewno nikt nie skasuje nas  za parking, dodatkowo zamiast ładnego bądź, co bądź Wangu, zobaczymy równie interesujący murowany wiatrak holender z połowy XVIIIw. W centrum Gostkowa znajduje się także mały sklepik, w którym można kupić coś do jedzenia lub picia. Ponadto w Gostkowie znajdują się dwa kościoły św. Rodziny z XVw. oraz ruina kościoła ewangelickiego z 1785r. - Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć więcej zabytków, to powinien, gdy już wróci z wycieczki na Trójgarb pojechać do położonych o parę kilometrów na wschód Starych Bogaczowic, gdzie znajduje się dawny zespół klasztorny cystersów, kilka kościołów i podobnie jak w Gostkowie ruiny wiatraka z końca XVIIIw., z pod których rozpościera się szeroki widok na Trójgarb.  
 
 Krowy na łąkach w Gostkowie.
 Droga w lesie.
Wędrówkę pod górę w kierunku Trójgarbu proponuje jednak zacząć w pobliżu wiatraka w Gostkowie. Zielony szlak turystyczny jest bardzo łagodny i chyba należy do jednych z najpiękniejszych pod względem widokowym w całych Górach Wałbrzyskich. Trasa w początkowej fazie biegnie polną drogą, z której oglądamy panoramy: Pogórza i Gór Wałbrzyskich, Gór Kamiennych; jeśli spojrzymy za siebie ujrzymy Rychory, Grzbiet Lasocki w Karkonoszach i wystającą zza  Borowca w Masywie Krąglaka piramidę Śnieżki. 

Wraz z przybliżaniem się do Trójgarbu zielony szlak opuszcza łąki i wkracza w obszerne partie leśne. Ten odcinek drogi, jest równie przyjemny w odbiorze, zwłaszcza, że mamy tu do czynienia z reglem dolnym o dość zróżnicowanym składzie gatunkowym, gdzie obok świerków rosną dorodne buki i inne drzewa liściaste, co przekłada się na bardziej bogaty świat zwierząt, niż bywa to w monokulturach świerkowych. - W Masywie Trójgarbu występują: sarny, muflony i jelenie, dlatego dobrze jest zabrać ze sobą lornetkę. Z pozostałych akcesoriów, które mogą być przydatne na szlaku, należy wymienić, torbę na kamienie, przecinak i młotek. Przy żółtym szlaku będziemy mijać z lewej strony mały kamieniołom (tu strefa wypoczynkowa), w którym można zebrać interesujące okazy tzw. pseudojaspisów. Trzeba jednak wiedzieć, że skały te nie są jaspisami, mimo, że mogą je do złudzenia przypominać; ich rysunek (pseudojaspis krajobrazowy), czyli to, co widzimy i co się nam podoba, ma zupełnie inną genezę.

 Pseudojaspisy z Trójgarbu.

Skała, jaką oglądamy w kamieniołomie jest ryolitem (porfir kwarcowy), a nie skałą krzemionkową, jaką zazwyczaj jest jaspis. Jaspisy należą do skał ozdobnych i taką też krasę ozdobną przybierają pseudojaspisy z Trójgarbu. Ryolity spotykane w Masywie Trójgarbu, są najczęściej jasnobrązowe, żółto kremowe, jasnoróżowe bądź czerwonawe; morfologicznie są to skały pochodzenia wylewnego, związane z wulkanizmem. 

Kamieniołom w Masywie Trójgarbu.
Cały Masyw Trójgarbu pokrywa gęsta sieć dróg leśnych, nadających się do uprawiania turystyki pieszej, rowerowej, biegów górskich i nordic walking.

 Jeden z wielu potoków przy żółtym szlaku.

Wydzielono tu również szlak tematyczny: „Wokół Trójgarbu”, wedle projektu Ekomuzeum. - Zasadnym byłoby wydzielenie (o czym już wielokrotnie pisano) także trasy po atrakcjach geomorfologicznych, gdyż teren ten jest interesujący pod względem geologicznym i ludzie dużo mogliby się dowiedzieć o nim w trakcie czytania tablic ustawionych na takim szlaku. O wzrastającej popularności turystyki zorientowanej na poszerzenie wiedzy w zakresie rzeźby terenu pisał Piotr Migoń w książce pt.: „Geoturystyka”. Niestety w Polsce bardziej popularne jest lansowanie „kiełbasy z rożna” w schroniskach przybierających postać koszmarnych hoteli-gastronomicznych, niż wydobywanie na wierzch wątków, które mogą stać się prawdziwymi atrakcjami turystycznymi o mocnym znaczeniu edukacyjnym. 

 Trójgarb archiwalnie.
 Zlepieniec w Masywie Trójgarbu.
Masyw Trójgarbu w części szczytowej zbudowany jest z ryolitów, natomiast jego zbocza i dolne partie zbudowane są już ze skał osadowych, z których na pierwszy plan wysuwają się zlepieńce. Skały te można łatwo odróżnić gdyż wyglądają jak ciasto z bakaliami. - Sytuacja na Trójgarbie przedstawia się następująco: Dolne warstwy, wspomniane zlepieńce, to w gruncie rzeczy osady ulokowane w północnej części niecki śródsudeckiej, osady te odkładały się w warunkach kiedy, to na terenach przylegających wstępowały zalewy. Materiał okruchowy i osad był również nanoszony do stref przybrzeżnych przez płynące wartko rzeki, rozmywające w tym czasie inne partie Sudetów (np. Karkonosze i Góry Kaczawskie).

Podobny proces zachodził na stokach Lasockiego Grzbietu w Karkonoszach i innych miejscach niecki śródsudeckiej. - Ryolity, budujące kopulę Trójgarbu, to skały, które występują w kopule Chełmca czy Mniszka, góry te są lakolitami, co przekłada się na ich charakterystyczny kształt wybrzuszonych od środka kopuł, które górują nad w miarę zrównanym otoczeniem. Najlepiej specyfikę tego krajobrazu oddaje widok w kierunku Trójgarbu i Chełmca z wieży widokowej na Stożku Wielkim położonym stromo nad Unisławiem.   
 
Widok ze stoków Trójgarbu na Chełmiec, Borową i Wielką Sowę.

Trójgarb składa się z trzech wierzchołków liczących sobie: 757, 778 i 738m n.p.m. Na najwyższy z nich oczywiście dojdziemy zielonym szlakiem z Gostkowa.

 Szczyt Trójgarbu.
Ostatnie strome podejście na szczyt prowadzi od charakterystycznego skrzyżowania - Siedmiu Dróg. W połowie tego podejścia dobrze jest odpocząć, by nacieszyć się widokiem rozlegającym się w kierunku Chełmca, Borowej i Wielkiej Sowy, na samym wierzchołku wymienione szczyty nie będą już widoczne.

Smutno o tym pisać, ale Trójgarb podobnie jak i inne góry w Sudetach w znacznej mierze stracił swoje dzikie walory estetyczne, po ustawieniu ogromnej wieży na szczycie. Góra ta z miejsca zapomnianego, stała się jednym z makabrycznych Sudeckich Monciaków. Obecnie jest to miejsce skasowane do roli turystycznego towaru tzw. gorącego punktu, gdzie można np. bezkarnie zrobić sobie ognisko z kiełbasą na kiju, z dala od najbliższej jednostki straży pożarnej. - Dziś Trójgarb jest smutnym przykładem, tego co może stać się z innymi miejscami w Sudetach, gdy zapanuje w nich komercja z wielkimi parkingami i punktami widokowymi skrojonymi na nowego odbiorce z hipermarketu. - Trójgarb obecnie jest nawiedzany jak galeria handlowa przez niezliczony tłum,  który nigdy w życiu nie pojawiliby się na tym szczycie, gdyby nie parkingi i upragniona wieża. Z tego względu w weekendy i w miesiącach urlopowych należy omijać ten szczyt szerokim łukiem. Jest, to  informacja dla tych, którzy chodzą w góry po to, by zaznać w nich ciszy i wypoczynku, a nie gwaru jak na zakopiańskich Krupówkach.  
 
 Śnieżka z Trójgarbu.


 Bacówka pod Trójgarbem
Zejście ze szczytu, w stronę Bacówki pod Trójgarbem dziś już nie ma sensu, choć na wielu mapach w miejscu tym nadal funkcjonuje te niby schronisko. 


Bacówka została wykupiona przez właścicieli prywatnych, teren jest nadzorowany i turyści nie są tu chętnie widziani. Bacówka wraz z przyległym terenem ulega degradacji, drewniany domek zaczyna się rozpadać i z wolna przemienia się w smutną ruinę. Jak powiedziała nam osoba pilnująca tego miejsca były próby podłożenia ognia pod bacówkę - gdyż, tu cytat ze wspomnianej osoby: „ Niektórzy ludzie uważają, że zemsta jest słodka!” Ze szczytu lepiej jest, więc zejść na powrót do skrzyżowania Siedmiu Dróg i dalej szlakami żółtymi pójść w kierunku Jagodnika 619 m n.p.m., by dalej dojść do Nowych Bogaczowic i Gostkowa.

Skałki zlepieńcowe na stokach Jagodnika.
Wędrówka w dół żółtym szlakiem, dostarczy nam wielu dowodów, na to, że na terenie tym odbywały się procesy sedymentacyjne. Zlepieńce, o których wyżej pisałem, widoczne są tu w postaci licznych skałek, a w niektórych miejscach opadają nawet zerwami do drogi. 

 Widok z Jagodnika w kierunku północnym.
  
 Zlepieńce Trójgarbu.
Na jednym z zakrętów szlaku żółtego, tuż pod szczytem Jagodnika, znajduje się interesujący punkt widokowy, do którego trzeba nieco zejść w dół, aby ujrzeć panoramę w stronę Pogórza Wałbrzyskiego, Bolkowskiego i Wzgórz Strzegomskich. Dalsze partie szlaku ciągną się zakrętami i dolinami mocno wciętych potoków, nad którymi górują skały osiągające niekiedy pokaźną wysokość.
 



/Jan Wieczorek/
Foto: Jan Wieczorek i foto archiwalne


Bibliografia: M.Staffa - Słownik geografii turystycznej Sudetów (T.10), T.Pawlik i A. Pacławska-Pawlik - "Pseudojaspisy z Trójgarbu w Górach Wałbrzyskich" w Sudety (przyroda, kultura, historia) nr 2.2011.,  J.Krajewski - "Trochę morza w Masywie Trójgarbu" w Sudety (przyroda, kultura, historia) nr 9.2011, J. Krajewski - "Rowerowe wędrówki w masywie Trójgarbu" w Sudety (przyroda, kultura, historia) nr10.2011   



W ramach działalności Dzikich Sudetów proponujemy Państwu uczestnictwo w szeregu atrakcyjnych eksploracjach i wyprawach turystycznych prowadzonych przez kulturoznawcę i eksploratora sudeckiego Jana Wieczorka, który pokaże Państwu miejsca ze wszech miar interesujące, jak i też dzikie i tajemnicze, a bywa, że całkiem świeżo odkryte... 
DZIKIE SUDETY