Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chryzopraz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chryzopraz. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 maja 2018

Podziemna trasa Kopalni Niklu / Opale i Chryzoprazy Masywu Szklar



 Ząbkowice Śląskie krzywa wieża

     Wzgórza Szklarskie zbudowane z serpentynitów położone są na Przedgórzu Sudeckim w pobliżu Ząbkowic Śląskich miasta „Frankensteina” słynącego z krzywej wieży z XV w, ruin zamku i interesującego ratusza.

W odległości ok. 6 km od Ząbkowic Śląskich znajduje się równie znane miejsce słynące przez lata z występowania rudy niklu i tzw. „zielonego złota”. 
Wejście do Kopalni niklu, chryzoprazu i opalu w Szklarach Huta.
We wsi Szklary Huta, która znajduje się na obszarze niewielkiej jednostki geologicznej zwanej Masywem Szklar, turyści zainteresowani geoturystyką i oglądaniem oryginalnych ciekawych miejsc związanych z kopalnictwem i historią Dolnego Śląska, mają obecnie możliwość zorganizowanego eksplorowania podziemnej trasy edukacyjnej Kopalni Niklu, Chryzoprazu i Opalu w Szklarach Huta.

 Sztolnia "Robert" w  Kopalni niklu, chryzoprazu i opalu w Szklarach Huta.
 Chryzopraz Szklary kol. Michał Zaczek.
Skały serpentynitowe Masywu Szklar powstały w wyniku metamorficznej przebudowy bogatych w krzemionkę magmowych skał ultrazasadowych, dzięki temu tutejsza okolica zasłynęła na całym świecie i słynie aż dotąd z bardzo licznego występowania wielu minerałów, wśród których należy wymienić zielone chryzoprazy i rozmaite odmiany opali. 

To właśnie piękno kamieni szlachetnych dało impuls dla rozwoju Szklar w pobliżu, których już w średniowieczu intensywnie szukano chryzoprazu, używanego później na terenie Czech m.in. do ozdoby mozaik w praskiej katedrze na Hradczanach. 
Ponowna gorączką chryzoprazu miała miejsce na początku XVIII wieku, wówczas, gdy tereny Dolnego Śląska zostały wcielone w wyniku wojen Śląskich z Austrią do Prus.

Chryzopraz Szklary tzw. "Zielone Jabłuszko" kolekcja Michał Zaczek.
 Fryderyk II.
W tym  właśnie czasie Wzgórza Szklarskie (Wzgórza Koźmickie – Góra Młyńska, Szklana Góra, Wzgórza Siodłowe), pokryły się gąszczem szybików, sztolni i podziemnych wyrobisk. Szczególnym miłośnikiem i promotorem mody na chryzopraz stał się Fryderyk II, za którego rządów Prusy stały się jednym z najpotężniejszych państw europejskich. Na polecenie Fryderyka Wielkiego z chryzoprazów szklarskich wykonano m.in. wystrój sali chryzoprazowej w pałacu Sanssouci w Poczdamie.     

 Szklary Huta archiwalne foto budowli huty przy kopalni niklu w Szklarach.

Wraz z rozwojem technologii wojennej przedmiotem eksploatacji górniczej, jak i odkrywkowej w Szklarach była zawierająca nikiel zwietrzelina, która rozwinęła się w serpentynitach. 

 Żyły chryzoprazu, chalcedonu i opalu wyciągnięte ze szklarskiej zwietrzeliny / kolekcja Michał Zaczek.
Formalnym odkrywcą szklarskiego złoża niklu w latach osiemdziesiątych XIX wieku był Antoni Rätsh. 

 Szklary sztolnia "Robert".
Pozyskiwanie rudy niklu w Szklarach miało kilka etapów. Pierwszy etap podziemny trwał od 1890 do 1920r. 

 Fragment mapy z podziemnymi wyrobiskami w obrębie pola Marta.
Obszarowo, mimo wielu pól górniczych główny ciężar robót koncentrował się na polu „Martha” na Szklanej Górze.  

Kopalnia niklu, chryzoprazu i opalu w Szklarach Huta.

Wzmożony etap eksploatacji złoża metodą odkrywkową wystartował w 1936r. po okresie unieruchomienia kopalni w wyniku recesji z lat 1922-1925. Eksploatację niklu prowadzono na trzech poziomach wydobywczych do głębokości około 34 - metrów od powierzchni terenu. 

Zabytkowe świdry w Kopalni niklu, chryzoprazu i opalu Szklarach Huta.
Po II wojnie światowej kopalnia w Szklarach podjęła eksploatację w dawnych odkrywkach nr I i II, a w 1961 także w nowej odkrywce nr III. Decyzję o likwidacji kopalni podjęto w 1983 roku.

 Huta w Szklarach foto archiwalne.
Uzyskiwaną ze skał rudę niklu przetapiano na miejscu w tutejszej hucie, po której zostały już dziś tylko stare zdjęcia i rozpadające się ruiny.

 Szklary Huta infrastruktura naziemna terenu dawnej kopalni i huty niklu.
Obecnie, zarośnięte już w większości wyrobiska są miejscami przekopywane przez poszukiwaczy minerałów. 

Sztolnia transportowa „Robert” (niem. Robert Stollen), udostępniona dla turystów od 2013r. łączyła się ze złożem Marta. 

Zwiedzanie tego 500-metrowego obiektu trwa ok 1 godziny, podczas której przewodnik zapoznaje nas z historią górnictwa i hutnictwa w Szklarach. 

Ściana "piorunów" w Kopalni niklu, chryzoprazu i opalu Szklarach Huta.

Podczas podziemnego spaceru, na stropie i ociosach sztolni oglądamy tzw. „ściany piorunów” żyły magnezytu, serpentynity i przede wszystkim piękne zielone żyły chryzoprazu  oraz pojawiającego się w wielu miejscach opalu.

 Sztolnia "Robert" żyły chryzoprazowe.

 Sztolnia "Robert" opal w ociosie głównego chodnika.
 Mamy tu też możliwość obejrzenia: chalcedonu, karneolu, antygorytu, pimelitu ...

Sztolnia "Robert" żyła z chalcedonem z sardem i karneolem.
Niektóre z tych minerałów możemy zakupić wraz z pamiątkami w kopalnianym sklepiku. 

 Opal mleczny ze Szklar.

Bogactwo mineralogiczne powoduje, że dawna kopalnia w Szklarach jest obiektem interesującym naukowo, nie dziwi więc fakt, że studenci geologii odbywają tu praktyki w zakresie rozpoznawania skał i minerałów. 

 Antygoryt na ociosie głównego chodnika sztolni Robert.
 Opal z kolekcji Michała Zaczka.
Wzgórza Szklarskie są miejscem wciąż trwającej eksploracji terenowej. Miłośnicy opali i chryzoprazu szukają tu tzw. szczęśliwych trafień. Jednak najpiękniejszymi kolekcjami opalu i chryzoprazu z tego obszaru mogą pochwalić się lokalni zbieracze, którzy przez lata i dekady gromadzili swoje kolekcję. 

 Zwrócona.
Najciekawszą w skali Polski kolekcją opali i chryzoprazów dysponuje Michał Zaczek z miejscowości Zwrócona.

Michał Zaczek dysponuje jedną z najpiękniejszych kolekcji minerałów okolicy Szklar.

Kolekcja pana Michała obejmuje kwintesencję masywu Szklar. 

 Opal z kolekcji Michała Zaczka.

W jego zbiorze znajdują się ogromne opale mleczne, opale miodowe, czarne, butelkowe, opale z niebieską poświatą oraz opale szkliste (hiality). 

 Opal miodowy z kolekcji Michała Zaczka.
 Hialit z kolekcji Michała Zaczka.

 Opal butelkowy z kolekcji Michała Zaczka.


 Chryzopraz z sardem kol. Michał Zaczek.
Michał Zaczek posiada też sporej ilości zebrane okazy pięknie wybarwionego chryzoprazu, w różnych rozmiarach i odcieniach od jasnej bladej zieleni, po intensywną zieleń najbardziej charakterystycznego dla Szklar chryzoprazu tzw. ”zielonego jabłuszka”.

 Okaz z kolekcji Michała Zaczka m.in chalcedon i karneol.
 - Z Innych ciekawostek na uwagę zasługują: karneole i chalcedony, jaspisy oraz szklarskie turmaliny.

 Ząbkowice Śląskie zabytkowa krzywa wieża z XVw.

Zbiór Michała Zaczka mógłby z powodzeniem być hitem turystycznym Ziemi Ząbkowickiej i Dolnego Śląska, gdyby go odpowiednio zabezpieczyć, opisać i wyeksponować w specjalnie do tego przygotowanej sali muzealnej, miałoby to logiczne uzasadnienie, związane z dość licznie przybywającymi do Ząbkowic Śląskich w celu obejrzenia krzywej wieży rzeszami turystów.

 Opal z kolekcji Michała Zaczka.

 Turmalin ze Szklar z kol. Michała Zaczka.
Należy sobie uzmysłowić, że niejedna placówka na świecie chciałaby się poszczycić tak wytrawnymi okazami opalu i chryzoprazu zwanego „Księciem polskich kamieni szlachetnych”.



/Jan Wieczorek/
Foto Jan Wieczorek i zdjęcia archiwalne ze sztolni Robert. 


W ramach działalności Dzikich Sudetów proponujemy Państwu uczestnictwo w szeregu atrakcyjnych eksploracjach i wyprawach turystycznych prowadzonych przez kulturoznawcę i eksploratora sudeckiego Jana Wieczorka, który pokaże Państwu miejsca ze wszech miar interesujące, jak i też dzikie i tajemnicze, a bywa, że całkiem świeżo odkryte... 
DZIKIE SUDETY
 

środa, 5 lipca 2017

Podziemna trasa turystyczna w Kopalni magnezytu Wiry



 Magazyn kasków w Kopalni Wiry.

            Na turystycznej mapie atrakcji Dolnego Śląska, pojawił się nowy godny punkt do odwiedzin, położony bardzo blisko Masywu Ślęży, pomiędzy miejscowościami Wiry, a Wirki, usytuowany ok. 5km od popularnej Przełęczy Tąpadła (384m n.p.m.). 

Kopalnia magnezytu w Wirach, bo o niej tu mowa w ten sposób wchodzi w kolejną turystyczną fazę swego istnienia, wcześniej mieliśmy tu okres eksploatacyjny, związany z wydobyciem podstawowego surowca, jakim był tu magnezyt, po okresie transformacji i załamaniu się koniunktury wystąpiła stagnacja - uśpienie i kopalnia przez długie lata była nieczynna, trzeba jednak wiedzieć, że w zakresie utrzymania „Kopalnia WIRY” zawsze wymagała stałego nadzoru, gdyż w innym wypadku szybko zostałaby stracona przez napływające bezustannie wody podziemne, szczęśliwie dziś dzięki temu zabezpieczeniu możemy podziwiać od 21.06.2017r., ten ciekawy obiekt kopalniany, porównywalny z Kopalnią w Złotym Stoku, w którym przez blisko 50 lat prac górniczych wydrążono w ponad 25 km chodników, z czego do dnia dzisiejszego dostępnych jest ok. 13 km.  

 Ślężą i Radunia widok z rejonu Kopalni Wiry.
 Kopalnia Wiry plan wyrobisk.
Historycznie Kopalnia magnezytu w Wirach, podlegała pod większe założenie eksploatacyjne tj.: pod „Strzelbowskie Kopalnie Surowców Mineralnych w Sobótce”, kluczowym momentem dla powstania kopalni, była likwidacja w roku1963 Kopalni głębinowej magnezytu w Sobótce (po wyczerpaniu się zasobów skały magnezytowej) i przyjęcie nowej inwestycji już rok później, co w konsekwencji zaowocowało otwarciem Kopalni magnezytu w Wirach w roku 1953.  - W 1995r., wstrzymano wydobycie surowca i przystąpiono do zabezpieczenia chodników przed zalaniem wodą, jak i też określono profil wykorzystania tutejszych wód, jako wód mineralnych przeznaczonych w przyszłości do sprzedaży.  – Ostatecznie w 2006r. kopalnie sprzedano.

 Kopalnia Wiry budowla i infrastruktura zewnętrzna.


Wyjątkowość kopalni w Wirach, wiąże się przede wszystkim z występującymi tutaj rodzajami skał, a to związane jest z kilkoma czynnikami, a więc z bezpośrednim sąsiedztwem Masywu Ślęży i przechodzących, tu w pobliżu geologicznych granic: granitowy masyw Strzegom-Sobótka i serpentynitowy masyw Gogołów- Jordanów.  Druga z wymienionych jednostek geologicznych masyw Gogołów - Jordanów, tworzy największy w Polsce pas występowania skał serpentynitowych o dł. ok. 25km i szer. 3-8 km., w skład, którego wchodzą m.in. Wzgórza Kiełczyńskie, w których, to stokach zaczęto drążyć chodniki Kopalni Wiry.  

 Kopalnia magnezytu Wiry podejście do wlotu kopalni.

Udając się z przewodnikiem na zwiedzanie Kopalni Wiry, wyposażeni w latarki i kaski na wstępie oglądamy wejściowy chodnik upadowy (upadowa-transportowa), którym, to górnicy schodzili i wychodzili z pracy, jak i też za pomocą wyciągarki transportowali na zewnątrz pozyskany urobek.

 Wejście do Kopalni Wiry.


 Tym chodnikiem górnicy schodzili do pracy.
W kopalni nie było szybu zjazdowego, a jedynie szybik wentylacyjny „Jerzy” wydrążony z powierzchni na poziom I. 

Eksploatacje w Kopalni Wiry prowadzono na czterech poziomach:
  • poziom I – 221 m n.p.m. (głębokość 30 m.)
  • poziom II – 205 m n.p.m. (głębokość 50 m.)
  • poziom III – 185 m n.p.m. (głębokość 66 m.)
  • poziom IV – 170 m n.p.m. (głębokość 83 m)
 
 Kopalnia Wiry - upadowa-transportowa.
Podczas wycieczki w przewodnikiem mamy okazję w formie dostosowanej czasowo i pod względem bezpieczeństwa obejrzeć, wszystkie poziomy i przyjrzeć się rozmaitym szczegółom, które zazwyczaj turyście umykają. 

Kopalnia Wiry obudowa betonowo-stalowa w kształcie łuku.
 Chodniki w kopalni Wiry.
I tak mamy tutaj rozmaite formy zabezpieczenia chodnika: kwadratową metalową obudowę podporową i współczesną obudowę betonowo-stalową z łukami, natomiast w bocznych chodnikach oglądamy najbardziej lubianą przez górników obudowę drewnianą, która, to obudowa pozwalała w miarę szybko dostrzec zbliżające się zagrożenie związane z obwałem lub odspojeniem się bloku skalnego. Pod tym względem Kopalnia Wiry, należała do bardzo bezpiecznych, a to z powodu tego, że skała zachowuje się tutaj nadzwyczaj stabilnie, do tego stopnia, iż w wielu ciągach korytarzy, zdecydowano się na rezygnację z obudowy górniczej.   

 Kopalnia Wiry i obudowa drewniana w nieużywanej części kopalni podległa zniszczeniu z upływem lat.
 Kopalnia Wiry.
Podczas podziemnej wycieczki,  wyjątkową czujność, należy zachować podczas schodzenia po schodach upadowej, na niższych poziomach kopalni poruszamy się szerokimi chodnikami w swobodnej wyprostowanej postawie, należy jednak patrzeć pod nogi, gdyż poprowadzone są tutaj torowiska.    

 Obrotnica.
Oglądając ustawione na torach górnicze wagoniki, dowiadujemy się, że po użyciu materiału wybuchowego (caliznę urabiano techniką strzelniczą metodą nawiercania krótkich otworów do 3 m.), odstrzelony urobek był sortowany i załadowywany ręcznie do wagoników, a następnie, przy użyciu ludzkich mięśni, pchany korytarzami, aż do miejsca, z którego był wyciągany upadową-transportową na powierzchnię. W transporcie pomocne były znajdujące się w torowiskach obrotnice, które pozwalały obrócić wagonik o kąt 90o w stosunku do pierwotnej pozycji i skręcić pod kątem prostym, co przekładało się na oszczędność, ponieważ nie trzeba było drążyć w skale szerokich łuków potrzebnych do wykonania skrętu wózka.   

 Kopalnia Wiry.
Najbardziej istotnym elementem w kopalni, był oczywiście surowiec – magnezyt, który pozyskiwano z pojawiających się w skale serpentynitowej żył.

 Kopalnia Wiry - przewodnik wskazuje na klasyczną żyłę magnezytu.
Podczas zwiedzania kopalni mamy okazję przyjrzeć się pięknym żyłom magnezytu, które przyjmują postać pojedynczych dużych żył, lub mniejszych żyłek tworzących w serpentynicie tzw. „wężowy” rysunek.
 Kopalnia Wiry - żyły magnezytu nad tzw. jacuzzi.
 Wózek z urobkiem.
Po wydobyciu na zewnątrz magnezyt z Wir był transportowany, do zakładu przeróbki w Sobótce, gdzie był poddawany wysokiej temperaturze i przerabiany na magnezyt kaustyczny (w wyniku wypału surowy magnezyt (węglan magnezu) ulega rozkładowi przechodząc w formę tlenkową (magnezję); palony w temperaturze ok. 800°C (niektóre źródła podają przedział od 700°C do 1.000°C) zachowuje właściwości reaktywne, stąd jest też często zwany aktywnym tlenkiem magnezu (proszkiem magnezji)). 

Tak przerobiony magnezyt jest używany, jako spoiwo przy produkcji materiałów ściernych (kamienie szlifierskie i młyńskie),  w budownictwie do produkcji posadzek magnezytowych, lub jako materiał do odkwaszania wody kotłowej w elektrociepłowniach, czy do produkcji nawozów i pasz dla zwierząt.  

 Magnezyt w Kopalni Wiry.
Sam magnezyt  (MgCO3)  jest skałą metamorficzną pochodzenia hydrotermalnego (powstaje z wytrącenia związków chemicznych w skałach magmowych bogatych w magnez, lub skał zmetamorfizowanych np. serpentynitu, w wyniku działania wody i dwutlenku węgla oraz w strefach wietrzenia). 
 Wiry (hałda) sieć drobnych żyłek magnezytu w serpentynicie.
 Wiry mleczno-biały magnezyt z dendrytami.
W Kopalni Wiry występuje on w postaci żył o grubości od kilku milimetrów do 4 m, skała, ta przybiera postać: śnieżnobiałą (najbardziej czysta odmiana wykazująca zawartość krzemionki, oraz serpentynitów), białą (słabo zwięzły o przełamie nierównym zadzierzystym, krystaliczny i porowaty zawierający niewielkie ilości serpentynitów), kremową (barwa żółto-szara zawiera większą ilość krzemionki również wtórne minerały serpentynowe i substancje żelaziste) i szarą (kruchy z dużą ilością minerałów serpentynowych, talku i kwarcu). 

 Wiry hałdy przykopalniane ze skałą płonną.
 Wiry poszukiwanie minerałów.
Kopalnia magnezytu w Wirach, jak i też hałdy przykopalniane, gdzie wyrzucano skałę płonną znany jest również, jako jedno z najcenniejszych stanowisk mineralogicznych w naszym kraju, możemy się o tym przekonać podczas wycieczki obserwując nie tylko żyły magnezytu, ale i występującego tutaj na ścianach obficie na serpentynicie minerału z grupy krzemianów antygorytu, przybierającego różne odcienie zieleni, w niektórych miejscach antygoryt tworzy piękne rozety, które z całą pewnością są estetycznym  atutem kopalni.
 Antygoryt na ścianach w Kopalni Wiry.
 Wiry - martwica chalcedonowa.
Pospolitym minerałem jest tu również chalcedon, jest, to nic innego jak krzemionka, która w wyniku metamorfizmu wykrystalizowała głównie w postaci przerostów i naskorupień (martwica chalcedonowa i sard) na silnie zmienionym serpentynicie. Nacieki chalcedonowe, pokryte są często drobnymi migotającymi w słońcu kryształkami kwarcu, można je z powodzeniem znaleźć na hałdzie z materiałem płonnym w Wirach.  

 Wiry chalcedon.

Wiry opal hałda.
Kolejnym minerałem, który występuje w kopalni Wiry jest opal, kamienie jednak, które tutaj spotykamy, lub naskorupienia efektownie wyglądające pod ziemią, po wyciągnięciu na zewnątrz nie prezentują się już tak okazale, a więc nie było sensu ich pozyskiwania, jak to ma miejsce w Australii, gdzie występują najpiękniejsze na świecie opale, dające efekt tzw. „świecenia”. 

 Wiry cienkie warstewki opalu na serpentynicie.

 Wiry opal.
Opal w kopalni Wiry, współwystępuje w żyłach wespół z magnezytem czy chalcedonem, mamy tutaj głównie opal w postaci mleczno-białej, ale pojawiają się także opale złociste, miodowe z odcieniem bladoniebieskim i opale przeźroczyste, czyli hialitowe.   

 Kopalnia Wiry zwiedzanie obiektu z przewodnikami.
Najbardziej słynnym minerałem w kopalni Wiry, jest jednak chryzopraz, oczywiście nie tak piękny jak ten ze Szklar, ale i tak godny uwagi ze względu na rozmaite odcienie zieleni.



Chryzopraz z kopalni wirowskiej został opisany w roku 1974, występuje on w postaci ciągnących się w serpentynicie żył, mocno już wybranych na przełomie lat.

 Wiry chryzopraz.
Żyły, które się zachowały, są obecnie pod nadzorem i opieką właścicieli kopalni, przebijają się w strefach wietrzenia na ociosach chodników, jak i też w osłoniętym stropie III poziomu kopalni, gdzie dostęp do nich jest niemożliwy.  

 Wiry chryzopraz pod ścisłą kuratelą przewodnika.
 Szmaragd jeden z najbardziej cennych kamieni szlachetnych.
Swoistą ciekawostką jest też fakt występowania w Wirach pegmatytów hybrydalnych, powstałych w wyniku wdzierania się w strukturę serpentynitu, granitu, co dało efekt interesującej mineralizacji, w bezkwarcowej niemal jasnej skale, złożonej głównie z plagioklazu, z rzadka pojawiają się: apatyt, beryl, cyrkon, kordieryt, turmalin i zoizyt. Jeśli chodzi o grupę berylu gospodarze obiektu natrafili w ostatnim czasie być może na szmaragd, rzecz wyjaśni się po zbadaniu w instytucie badawczym, trzeba wiedzieć, że prawdopodobieństwo występowania tego minerału w kopalni istnieje, wybierano tu przecież beryle, a w pobliżu występują skały z dużą zawartością chromu.


 Wiry zalane partie kopalni.

Na dolnym poziomie kopalni Wiry obserwujemy stały napływ wody, która gdyby nie pompy i stały nadzór człowieka, z całą pewnością zalałaby kopalnie (przyrost wody średnio 2400 l/min). - Zalane krystalicznie czystą wodą korytarze, byłyby czymś banalnym, gdyby nie fakt, że tutejsza woda ma unikalne właściwości zdrowotne.

 Kopalnia Wiry aparatura odwadniająca kopalnie.


Zwiększony wpływ wody do kopalni pojawił się w XII 1995r., wówczas - „na skutek robot strzałowych, pojawiło się podziemne źródło o wydajności na poziomie 0,564 m3/min (33,8 m3/h), co stanowi prawie 50 % całkowitego dopływu do kopalni.


 Kopalnia Wiry.

Jest to woda niskomineralizowana odznaczająca się korzystną zawartością magnezu (średnio 58 mg/dm3) oraz sodu (niskosodowa – średnio 2,6 mg/dm3).

 Zalane czystą krystaliczną wodą mineralną partie kopalni Wiry.
Parametry „Ślężanki”, bo tak nazwano wodę mineralną z Wir za sprawa zawartości magnezu decydują o prawidłowym funkcjonowaniu układu immunologicznego i nerwowo-mięśniowego, natomiast mała zawartość sodu, którego mamy bardzo dużo w diecie (sól) sprawia, że woda taka nadaje się dla osób chorych na nadciśnienie, z niewydolnością nerek oraz dla małych dzieci, karmiących matek i kobiet w ciąży.  

 Kasa i biuro z pamiątkami dla turystów.
 Chryzopraz z Wir.
Po opuszczeniu kopalni i wyjściu na powierzchnie turysta ma możliwość skorzystania ze stoiska gastronomicznego, obejrzenia nieodpłatnie wystawy minerałów i narzędzi górniczych, nabycia pamiątek i skorzystania z sanitariatów. Na posesji przykopalnianej znajduje się również parking i pole namiotowe. Kopalnia w Wirach czynna jest od  09:00 - 18:00.  Szczegółów dowiedzą się Państwo pod nr telefonu + 48504503510

/Jan Wieczorek/
Foto: Jan i Joanna Wieczorek
Bibliografia: T. Pawlik - „Minerały kopalni magnezytu w Wirach” Sudety nr 10/ 2008r., E.Taras - „Region Ślężański skarbnicą skał i minerałów”. - Ulotka reklamowa Kopalni Wiry oraz dane z Internetu.


W ramach działalności Dzikich Sudetów proponujemy Państwu uczestnictwo w szeregu atrakcyjnych eksploracjach i wyprawach turystycznych prowadzonych przez kulturoznawcę i eksploratora sudeckiego Jana Wieczorka, który pokaże Państwu miejsca ze wszech miar interesujące, jak i też dzikie i tajemnicze, a bywa, że całkiem świeżo odkryte... 
DZIKIE SUDETY