Translate

poniedziałek, 22 maja 2017

Bobrowe Skały i Sowi Kamień





 Sowa z Ciemniaka...
                  
       Na wschodnim skraju Grzbietu Kamienickiego Gór Izerskich w pobliżu miejscowości: Piastów i Górzyniec znajdują się niegdyś bardzo popularne zbudowane ze skał przeobrażonych grupy skalne: Bobrowe Skały i Sowi Kamień.

Bardziej znane Bobrowe Skały obecnie przechodzą kolejny okres zainteresowania, który wynika z tego, że na poważnie miejscem tym zainteresowali się wspinacze, którzy wspólnie z nadleśnictwem weszli we współprace odsłaniając kilka lat temu przedpole Bobrowych Skał, uzyskując tym samym, większy dostęp do eksploracji wspinaczkowej (w ramach realizacji w 2012 roku przez Fundację WSPINKA programu nowa Wspinka współfinansowanego ze środków  Województwa Dolnośląskiego, na 12 drogach wspinaczkowych zostały zainstalowane nowe punkty asekuracyjne), jak i też odświeżając po wielu latach wybitny punkt widokowy na Karkonosze i Kotlinę Jeleniogórską.

 Bobrowe Skały.
 Bobrowe Skały topo wspinaczkowe.
Działalność wspinaczkowa na granitognejsowych Bobrowych Skałach oczywiście wybiega poza front działań młodego pokolenia wspinaczy, gdyż zanim zaczął panować wszechobecny i ze względu na produkcje sprzętu komercyjny tzw. „styl francuski”, polegający na osadzaniu (nawiercaniu i instalowaniu) w skale stałych punktów asekuracyjnych, do których wspinacz wpina się przynajmniej kilkoma ekspresami, ludzie wspinali się już tu wcześniej innymi mniej kosztownymi dla kieszeni metodami, podobnie zresztą jak w wielu miejscach Karkonoszy i Rudaw Janowickich.
 
 Bobrowe Skały.





Oczywiście zanim na Bobrowych Skałach pojawili się pierwsi wspinacze, było to miejsce bardzo częstych odwiedzin, dla turystów i kuracjuszy z oddalonych stąd o kilka kilometrów Cieplic.

 Bobrowe Skały archiwalnie.
 Bobrowe Skały.
To właśnie dla tego rodzaju klientów, zorganizowano na szczycie Bobrowych Skał punkt widokowy w postaci m.in. wieży, zaś poniżej wzniesiono obecnie nieistniejącą gospodę, w której można było się posilić i przenocować.

Najbardziej popularne dojścia na Bobrowe Skały prowadzą z Górzyńca (szlak czerwony) oraz najszybsze z Piastowa (szlak niebieski) z rejonu Zimnej Przełęczy (525m n.p.m.). 
 Ciemniak i Bobrowe Skały widoczne z rejonu Zimnej Przełęczy.
Bobrowe Skały (niem. Bibersteine) znajdują się na pn.-wsch., stoku góry Ciemniak (699m n.p.m.), którą, to górę można obejść pętlą dookoła, stwarzając sobie tym samym powód do zapoznania się z innymi atrakcjami tej okolicy. 

 Bobrowe Skały.
 Bobrowe Skały.
Po niemal spacerowym dojściu na Bobrowe Skały, wchodzimy na ich wierzchołek, który obecnie od kilku lat po kradzieży przez złomiarzy zabezpieczających barierek, pozostawiony jest jakby sam sobie, dając tym samym sygnał zwiedzającym, że w naszym kraju górę bierze i zwycięża najczęściej patologia, której, to ślady działalności muszą być przez społeczeństwo oglądane przez kolejne lata, a nawet dekady. 

 Tabliczka ostrzegawcza.
W tym miejscu turysta powinien zachować szczególną ostrożność, o czym informują tabliczki, oznajmujące, że na niezabezpieczony barierkami szczyt skały, każdy wchodzi na własną odpowiedzialność. 

 Bobrowe Skały.
No cóż w takich przypadkach do głowy niestety ciśnie się znana scena z filmu Stefana Barei pt.: „ Miś”, w której, to następuje rzekoma kradzież garderoby głównego bohatera, a której wtóruje znamienny tekst obsługi szatni: „ - Pan się uprze i mu daj…, - Nie mamy pana płaszcza i co nam pan zrobi?”.  Niestety podobnie rzecz ma się na Bobrowych Skałach, nie ma tu barierek zabezpieczających, mimo, że teren jest bardzo często odwiedzany i co my gospodarze mamy z tym zrobić? 

 Bobrowe Skały obecny stan zabezpieczenia punktu widokowego po kradzieży z przed kilku lat.
Dla turystów brak barierki oznacza, zagrożenie, dla wspinaczy oczywiście ma to mniejsze znaczenie, gdyż w odróżnieniu od turystów posiadają oni liny i umiejętności asekuracyjne. 

 Bobrowe Skały sektor z okapem.

Obecnie rejon Bobrowych Skał oferuje wspinaczki na ok. 60 drogach w zakresie trudności  od IV+ do VI.4+/5, rozmieszczonych w 11 sektorach. Natomiast każdy sprawny turysta i miłośnik form skalnych powinien przejść się dookoła formacji Bobrowych Skał i zobaczyć poszczególne fragmenty tego masywu zbudowanego z kilku wieżyc sięgających do ok. 25-30 m. wysokości.

Widok z Bobrowych Skał na Karkonosze.
 Szlak Niebieski rejon Ciemniaka.
Po obejrzeniu Bobrowych Skał udajemy się szlakiem niebieskim, trawersując stoki Ciemniaka (niem.Nebelberg) do Babiej Przełęczy (647m n.p.m.), zwanej również Polaną Czarownic. Niestety szlak ten w znacznej mierze jest obecnie zniszczony przez prace leśne, co utrudnia przejście leśną drogą i zmusza nas na poruszanie się lasem w jej pobliżu.

 Babia Przełęcz - Polana Czarownic.

Ulepiony bałwan ("bożek") na polanie czarownic.
Niemiecka nazwa Babiej Przełęczy Hexenplatz, oznacza nic innego jak Polanę Czarownic, etymologia nazwy wskazuje, na powiązania z podaniami, według których, w pobliżu Jeleniego Źródła, miała niegdyś funkcjonować pogańska świątynia, a sama Rówień Czarownic stanowiąca węzeł, aż 8 - dróg leśnych, była także miejscem kultu. - Pamiętajmy o tym, że w wierzeniach wielu ludów prymitywnych, a także i w średniowieczu rozstaje dróg określane były, jako miejsca szczególnej mocy, w których to przebywały demony lub inne siły nieczyste, dlatego też dla odczarowania tego typu wpływów kościół katolicki ustawiał krzyże i kapliczki maryjne, stanowiące dzisiaj w wielu miejscach naszego kraju element lokalnego folkloru (jeden z wielu przypadków zredukowania chrześcijaństwa do roli folkloru i mitu., tzw.: katolicyzm ludowy).  

 Polana Czarownic, być może miejsce spotkań neopogan?
Od Babiej Przełęczy odchodzimy drogą nr. 145, w kierunku kolejnej atrakcji, do której dochodzimy po około 10 minutach. 

 Sowi Kamień.
 Sowi Kamień.
Sowi Kamień (niem. Eulen Stein), znajduje się tuż przy zakręcie drogi, po lewej jej stronie, jednak aby się jemu przyjrzeć szczegółowo, należy na przełaj przejść dookoła tej skały, wówczas od dołu będziemy mogli zobaczyć rozwierające się gnejsowe szczeliny i pęknięcia, natomiast na szczycie tej mało znanej skałki obejrzymy odspojony blok skalny.

 Sowi Kamień.

Sowi Kamień, wpisuje się w klimat dzikiego uroczyska, trzeba wiedzieć, że do 1945 r. był pomnikiem przyrody, dziś pomijany przez turystów, stanowi m.in. punkt do namierzenia dla miłośników geocachingu, tj. zabawy terenowej, polegającej na poszukiwaniu „skarbów” za pomocą odbiornika GPS. Ideą przewodnią tej gry jest znalezienie ukrytego wcześniej w terenie pojemnika.  

 Sowi Kamień wyposażenie skrytki geocachingu.
Ukrywane przeważnie w interesujących miejscach skrytki zawierają dziennik odwiedzin, do którego wpisują się kolejni znalazcy, a także drobne upominki na wymianę.

 Sowi Kamień wyposażenie skrytki geocachingu.
Lokalizacja miejsca ukrycia skrytki przekazywana jest przez jej założyciela innym uczestnikom gry poprzez wprowadzenie współrzędnych geograficznych w jednej ze specjalnych internetowych baz danych, tzw. serwisów geocachingowych.    
Skrzynka geocaching.
 
 Skrytka geocaching.

W orientacji powrotnej od Sowiego Kamienia podążamy dalej drogą nr.145., dochodząc nią do niebieskiego szlaku, który doprowadzi nas do Piastowa, ze wskazaniem mapy najlepiej jest jednak odbić od pętli nr.145 i bezpośrednio zejść w dół  leśną drogą do mini parkingu pod Bobrowymi Skałami w Piastowie, gdzie zazwyczaj turyści i wspinacze parkują auta. 

 
/Jan Wieczorek/
Foto Jan Wieczorek i zdjęcia oraz topo wspinaczkowe z internetu.

sobota, 13 maja 2017

Góry Sowie - Kalenica

 Wieża na Kalenicy.
             
  Pasmo Gór Sowich pod względem ukształtowania przybiera postać ciągnącego się przez ok. 26 km wału, wzdłuż którego po obu stronach ciągną się równolegle ciągi komunikacyjne, jedynie w kilku miejscach - głównie poprzez przełęcze: Małej Srebrnej, Woliborską (711m n.p.m.), Jugowską (801m n.p.m.), Soko (754m n.p.m.) i Walimską (755m n.p.m.), prowadzą drogi, przebijające się poprzez te góry, dzięki czemu wycieczki w te pasmo, można podzielić na kilka etapów; jednym z nich jest propozycja wyjścia z Przełęczy Jugowskiej na szczyt Kalenicy (964m n.p.m.).

 Góry Sowie okolice Sokolca.

 Przełęcz Jugowska.
Oszczędzając czas, a z drugiej strony odpuszczając sobie monotonną trasę przez drogę asfaltową do Jugowa, najlepiej jest wystartować w kierunku Kalenicy bezpośrednio z parkingu na Przełęczy Jugowskiej, skąd rozchodzą się szlaki turystyczne niemal we wszystkich kierunkach. - Wariant alternatywny będący niegdyś klasyką turystycznego zwiedzania Gór Sowich, jest oczywiście nadal dostępny, więc jeśli ktoś ma ochotę dojechać pociągiem, do Ludwikowic Kłodzkich lub Zdrojowiska, skąd szlakami i drogami może dotrzeć przez Jugów, na Przełęcz Jugowską, lub na Bielawska Polankę (803m n.p.m.), skąd można powędrować dalej na Kalenicę.     

Góry Sowie - czerwony szlak turystyczny im. Mieczysława Orłowicza, w rejonie Przełęczy Jugowskiej.
Mimo, tego, że Kalenica nie jest tak oblegana jak najwyższy szczyt Gór Sowich – Wielka Sowa (1015m n.p.m.), to lepiej jest wybrać się na tą górę w czasie ładnej pogody i poza sezonem urlopowym, wówczas mamy szanse spotkać nie tylko rzesze ludzkie, ale i muflony, które w Górach Sowich znalazły wiele lat temu nowy dom i rozległe przestrzenie.

 Podejście stokami Rymarza.
 Zimna Polana.
Czerwony szlak turystyczny im. Mieczysława Orłowicza najpierw z Przełęczy Jugowskiej, wspina się stromo, trawersując stoki Rymarza (913m n.p.m.), na którego zboczu opadającym w kierunku Bukowej Chaty wydzielono zjazdową trasę narciarską. Po osiągnięciu powierzchni zrównania, dochodzimy do Zimnej Polany (879m n.p.m.), znajduje się tutaj strefa wypoczynkowa i rozgałęzienie szlaków turystycznych.

 Zimna Polana.
W następnym etapie wycieczki już łagodniej trawersujemy stoki Słonecznej (949m n.p.m.), gdzie zaczynamy podziwiać piękny las bukowy, który im wyżej się wspinamy przybiera niekiedy formy skarłowaciałego lasu.

 Las bukowy dom dzikiej zwierzyny.
 Gnejsowe formy skalne.
Natomiast im bliżej szczytu Kalenicy, tym częściej zaczynamy zauważać pojawiające się głazy, a następnie formy skalne. Trzeba wiedzieć, ze formacje skalne w Górach Sowich pojawiają się już nie tak licznie jak np. w Karkonoszach, czy Górach Stołowych, stąd też, każda skałka w Górach Sowich, zasługuje na uwagę i zazwyczaj stanowi niebagatelną atrakcję.

Dzikie Skały.
I tak pod szczytem Kalenicy znajdują się silnie spękane gnejsowe Dzikie Skały, tworzące niewielką grzędę otoczoną rumowiskiem, jest, to jedna z ładniejszych formacji w Górach Sowich, miejsce nad wyraz ciekawe, którego rangę dodatkowo podkreśla skarłowaciały bukowy las, wydzielony w rezerwat przyrody „Bukowa Kalenica”, powstały w1962r., na powierzchni 27,96 ha. 

 Dzikie Skały.
 Rezerwat Bukowa Kalenica.
 – Rezerwat Bukowa Kalenica obejmuje ochroną jeden z najwyżej położonych w Górach Swoich lasów typu mieszanego boru górskiego z dominacją buka, w poszyciu rezerwatu występują interesujące i chronione rośliny: m.in. lilia złotogłów, czosnek niedźwiedzi, śnieżyca wiosenna, wawrzynek wilczełyko oraz liczne gatunki mchów i paproci.

 Wiata na Kalenicy.
Po odejściu od Dzikich Skałek, dochodzimy do najwyższego szczytu środkowej części Gór Sowich (góra zbudowana jest ze skał metamorficznych ortognejsów, paragnejsów i migmatytów) Kalenicy (964m n.p.m.), gdzie znajduje się strefa odpoczynkowa oraz metalowa wieża widokowa, z której podobnie jak z Wielkiej Sowy, rozpościerają się piękne widoki na Sudety i Przedgórze Sudeckie.

 Kalenica.

Szczególnie pięknie prezentuje się stąd Masyw Ślęży, ponadto widać stąd Góry Sowie, Góry Suche , Góry Wałbrzyskie, a nawet Karkonosze. 

 Widok z Kalenicy w kierunku Masywu Ślęży.
 Zejście w kierunku schroniska Zygmuntówka.
W orientacji powrotnej z Kalenicy, możemy zejść przez Żmij do Bielawskiej Polanki i dalej do Jugowa, lub wrócić alternatywnymi drogami leśnymi do Przełęczy Jugowskiej, np. po przeciwnej stronie Rymarza, skąd rozpościerają się widoki na szczyty (odchodzące od rozłogu Kalenicy) znajdujące się w pobliżu Kamionek i Bielawy.

 Schronisko Zygmuntówka.
Ostatnim punktem wycieczki jest wizyta w schronisku Zygmuntówka im. Zygmunta Scheffnera, położonym na stokach Rymarza. Zygmuntówka zaliczana jest do jednych z nielicznych schronisk przedwojennych, w Górach Sowich, które działało w okolicy Przełęczy Jugowskiej, kolejne dwa schroniska uległy dewastacji.

 Sala jadalna w schronisku Zygmuntówka.
O ciekawej historii schroniska można poczytać na jego oficjalnej stronie, w istocie każdy sudecki turysta powinien koniecznie zapoznać się z klimatem tego miejsca, na który składają się walory historyczne, wystrój wnętrza, jak i też względy przyrodnicze, czyli piękne widoki Sudetów Środkowych rozpościerające się na zewnątrz budynku.

 Historyczne pokoje sypialne w Zygmuntówce.

 Zygmuntówka.
Odwiedzając to miejsce odnosi się wrażenie, że jest tu wciąż tak jak było kiedyś i choć schronisko jest po remoncie, to zachowało jednak klimat z lat poprzednich, kiedy, to wędrowało się doń klasycznie od stacji kolejowych na linii Wałbrzych – Kłodzko, obsługiwanej niegdyś przez składy z parowozem i piętrowymi wagonami.  
  
/Jan Wieczorek/
Foto: Jan Wieczorek