Translate

wtorek, 6 sierpnia 2013

Masyw Trójgarbu


 Masyw Trójgarbu ze Starych Bogaczowic.

    Wyspowy charakter Gór Wałbrzyskich, położonych w północnej części niecki śrudsudeckiej, stanowi interesujący fragment krajobrazu Sudetów. Niestety całkiem niesłusznie nadal pokutuje utarty pogląd, że wycieczki po Górach Wałbrzyskich nie mogą być atrakcyjne. Najczęściej takie tezy  wypowiadają ludzie, nieogarniający całkowicie obszaru Gór Wałbrzyskich i ich geograficznego zróżnicowania. Prawdą jest, to, że znaczny trzon tych gór leży albo przylega do terenów bardzo zurbanizowanych; miast i miejscowości związanych z wydobywaniem węgla kamiennego czy barytu.

Mniej odkrytą prawdą jest, że w Górach Wałbrzyskich, są i  takie obszary przez które można wędrować na przestrzeni wielu kilometrów nie spotykając po drodze tłumów, przewalających się gdzie indziej w pielgrzymkach do tzw. gorących punktów turystyczno-komercyjnych. 

Gostków i Masyw Trójgarbu.

Na Masyw Trójgarbu, można udać się na kilka sposobów, najkrótszą opcją dojścia jest niebieski szlak turystyczny z Witkowa, gdzie znajduje się stacja PKP. Wariant ten jest wskazany przy chęci szybkiego zdobycia Trójgarbu i zdobycia naddatku czasowego, który pomoże wybrać odpowiednią drogę powrotną. Niebieskim szlakiem powrócić możemy w kierunku Strugi i Zamku Cisy; inny - żółty szlak zaprowadzi nas do Lubomina (tu funkcjonowała niegdyś Bacówka pod Trójgarbem) i Szczawna Zdrój, a w druga stronę do Nowych Bogaczowic i wsi Nagórnik oraz odległego Bolkowa; natomiast zielonym szlakiem możemy zejść z Trójgarbu do Gostkowa i dalej przez Masyw Krąglaka dojść do stacji PKP w  Marciszowie (wariant dla wytrwałych).  

 Trójgarb rosocha.
Osobiście uważam, że najlepszą opcją jest przywędrowanie w rejon Masywu Trójgarbu od strony Gostkowa tj. mało znanej wsi, bardzo pięknie położonej w zachodniej części Gór Wałbrzyskich. Obszar koło Gostkowa jest zaprzeczeniem tezy, że całe Góry Wałbrzyskie są zdegradowane cywilizacyjnie. Kto tutaj zawita na pewno będzie bardzo zachwycony mało znanymi krajobrazami, których nie spotka się na żadnych zmultikopiowanych w tysiącach egzemplarzy widokówkach, lansujących do znudzenia gorące punkty typu świątynia Wang czy „restauracja” na Śnieżce. Dlatego też zostawmy, folderowy świat wystylizowanych atrakcji i wybierzmy się na wycieczkę, podczas której odpoczniemy od wzmożonego zgiełku i rozhuśtanej do estetycznego bólu komercji. 

 Gostków wiatrak holender z poł XVIIIw.

W Gostkowie jeśli jesteśmy autem, możemy bez problemu zaparkować i na pewno nikt nie skasuje nas  za parking, dodatkowo zamiast ładnego bądź, co bądź Wangu, zobaczymy równie interesujący murowany wiatrak holender z połowy XVIIIw. W centrum Gostkowa znajduje się także mały sklepik, w którym można kupić coś do jedzenia lub picia. Ponadto w Gostkowie znajdują się dwa kościoły św. Rodziny z XVw. oraz ruina kościoła ewangelickiego z 1785r. - Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć więcej zabytków, to powinien, gdy już wróci z wycieczki na Trójgarb pojechać do położonych o parę kilometrów na wschód Starych Bogaczowic, gdzie znajduje się dawny zespół klasztorny cystersów, kilka kościołów i podobnie jak w Gostkowie ruiny wiatraka z końca XVIIIw., z pod których rozpościera się szeroki widok na Trójgarb.  
 
 Krowy na łąkach w Gostkowie.
Wędrówkę pod górę w kierunku Trójgarbu proponuje jednak zacząć w pobliżu wiatraka w Gostkowie. Zielony szlak turystyczny jest bardzo łagodny i chyba należy do jednych z najpiękniejszych pod względem widokowym w całych Górach Wałbrzyskich. Trasa w początkowej fazie biegnie polną drogą, z której oglądamy panoramy: Pogórza i Gór Wałbrzyskich, Gór Kamiennych; jeśli spojrzymy za siebie ujrzymy Rychory, Grzbiet Lasocki w Karkonoszach i wystającą zza  Borowca w Masywie Krąglaka piramidę Śnieżki. 

 Droga w lesie.
Wraz z przybliżaniem się do Trójgarbu zielony szlak opuszcza łąki i wkracza w obszerne partie leśne. Ten odcinek drogi, jest równie przyjemny w odbiorze, zwłaszcza, że mamy tu do czynienia z reglem dolnym o dość zróżnicowanym składzie gatunkowym, gdzie obok świerków rosną dorodne buki i inne drzewa liściaste, co przekłada się na bardziej bogaty świat zwierząt, niż bywa to w monokulturach świerkowych. - W Masywie Trójgarbu występują: sarny, muflony i jelenie, dlatego dobrze jest zabrać ze sobą lornetkę. Z pozostałych akcesoriów, które mogą być przydatne na szlaku, należy wymienić, torbę na kamienie, przecinak i młotek. Przy żółtym szlaku będziemy mijać z lewej strony mały kamieniołom (tu strefa wypoczynkowa), w którym można zebrać interesujące okazy tzw. pseudojaspisów. Trzeba jednak wiedzieć, że skały te nie są jaspisami, mimo, że mogą je do złudzenia przypominać; ich rysunek (pseudojaspis krajobrazowy), czyli to, co widzimy i co się nam podoba, ma zupełnie inną genezę.
 Pseudojaspisy z Trójgarbu.

Skała, jaką oglądamy w kamieniołomie jest ryolitem (porfir kwarcowy), a nie skałą krzemionkową, jaką zazwyczaj jest jaspis. Jaspisy należą do skał ozdobnych i taką też krasę ozdobną przybierają pseudojaspisy z Trójgarbu.

Ryolity spotykane w Masywie Trójgarbu, są najczęściej jasnobrązowe, żółto kremowe, jasnoróżowe bądź czerwonawe; morfologicznie są to skały pochodzenia wylewnego, związane z wulkanizmem, który występował na terenie niecki śródsudeckiej w okresie późnego paleozoiku.  

Kamieniołom w Masywie Trójgarbu.
Cały Masyw Trójgarbu pokrywa gęsta sieć dróg leśnych, nadających się do uprawiania turystyki pieszej, rowerowej, biegów górskich i nordic walking.

 Jeden z wielu potoków przy żółtym szlaku.
Wydzielono tu również szlak tematyczny: „Wokół Trójgarbu”, wedle projektu Ekomuzeum. - Zasadnym byłoby wydzielenie (o czym już wielokrotnie pisano) także trasy po atrakcjach geomorfologicznych, gdyż teren ten jest interesujący pod względem geologicznym i ludzie dużo mogliby się dowiedzieć o nim w trakcie czytania tablic ustawionych na takim szlaku. O wzrastającej popularności turystyki zorientowanej na poszerzenie wiedzy w zakresie rzeźby terenu pisał Piotr Migoń w książce pt.: „Geoturystyka”. Niestety w Polsce bardziej popularne jest lansowanie „kiełbasy z rożna” w schroniskach przybierających postać koszmarnych hoteli-gastronomicznych, niż wydobywanie na wierzch wątków, które mogą stać się prawdziwymi atrakcjami turystycznymi o mocnym znaczeniu edukacyjnym.  - Paradoksalnie dziś mamy tablice (bilbordy) informacyjne o „grillowanych kurczakach”, ale opisów skałek, dawnych zjawisk wulkanicznych czy miejsc zabytkowych jest wciąż jak na lekarstwo. 

 Trójgarb archiwalnie.
Masyw Trójgarbu w części szczytowej zbudowany jest z ryolitów, natomiast jego zbocza i dolne partie zbudowane są już ze skał osadowych, z których na pierwszy plan wysuwają się dolno-karbońskie zlepieńce. Skały te można łatwo odróżnić gdyż wyglądają jak ciasto z bakaliami.
Skały zlepieńcowe w Masywie Trójgarbu.
         Sytuacja na Trójgarbie przedstawia się następująco: Dolne warstwy, wspomniane zlepieńce, to w gruncie rzeczy osady ulokowane w północnej części niecki śródsudeckiej, osady te odkładały się w warunkach kiedy, to na terenach przylegających znajdowało się morze. Materiał okruchowy i osad był również nanoszony do stref przybrzeżnych przez płynące wartko rzeki, rozmywające w tym czasie inne partie Sudetów (np. Karkonosze i Góry Kaczawskie). Podobny proces zachodził na stokach Lasockiego Grzbietu w Karkonoszach i innych miejscach niecki śródsudeckiej. - Ryolity, budujące kopulę Trójgarbu, to skały, które występują w kopule Chełmca czy Mniszka, góry te są lakolitami, co przekłada się na ich charakterystyczny kształt wybrzuszonych od środka kopuł, które górują nad w miarę zrównanym otoczeniem. Najlepiej specyfikę tego krajobrazu oddaje widok w kierunku Trójgarbu i Chełmca z wieży widokowej na Stożku Wielkim położonym stromo nad Unisławiem.   
 
Widok ze stoków Trójgarbu na Chełmiec, Borową i Wielką Sowę.

Trójgarb składa się z trzech wierzchołków liczących sobie: 757, 778 i 738m n.p.m. Na najwyższy z nich oczywiście dojdziemy zielonym szlakiem z Gostkowa.

 Szczyt Trójgarbu.
Ostatnie strome podejście na szczyt prowadzi od charakterystycznego skrzyżowania - Siedmiu Dróg. W połowie tego podejścia dobrze jest odpocząć, by nacieszyć się widokiem rozlegającym się w kierunku Chełmca, Borowej i Wielkiej Sowy, na samym wierzchołku wymienione szczyty nie będą już widoczne.

Trójgarb podobnie jak i inne góry w Sudetach w znacznej mierze stracił swoje walory widokowe, na szczycie nie ma żadnej wieży widokowej, są jedynie rosochy wskazujące kierunek szlaków turystycznych oraz tablice informacyjne, na których czytamy o dawnej świetności tego miejsca (a kiedyś istniał tutaj nawet bufet). Z niektórych partii Trójgarbu przylegających do szczytu, pomiędzy drzewami widać jeszcze fragmenty Gór Kamiennych, Kotliny Kamieniogórskiej, Rudaw Janowickich i Karkonoszy ze Śnieżką włącznie, jednak jeśli ktoś nastawia się na widoki, to powinien przywędrować na Trójgarb w okresie jesiennym, kiedy nie będzie liści na drzewach.  


 Śnieżka z Trójgarbu.


Niestety zejście w stronę Bacówki pod Trójgarbem dziś już nie ma sensu, choć na wielu mapach w miejscu tym nadal funkcjonuje te niby schronisko. 


 Bacówka pod Trójgarbem
Bacówka została wykupiona przez właścicieli prywatnych, teren jest nadzorowany i turyści nie są tu chętnie widziani. Bacówka wraz z przyległym terenem ulega degradacji, drewniany domek zaczyna się rozpadać i z wolna przemienia się w smutną ruinę. Jak powiedziała nam osoba pilnująca tego miejsca były próby podłożenia ognia pod bacówkę - gdyż, tu cytat ze wspomnianej osoby: „ Niektórzy ludzie uważają, że zemsta jest słodka!” Ze szczytu lepiej jest, więc zejść na powrót do skrzyżowania Siedmiu Dróg i dalej szlakami żółtymi pójść w kierunku Jagodnika 619 m n.p.m., by dalej dojść do Nowych Bogaczowic i Gostkowa.

Skałki zlepieńcowe na stokach Jagodnika.
Wędrówka w dół żółtym szlakiem, dostarczy nam wielu dowodów, na to, że na terenie tym odbywały się procesy sedymentacyjne. Zlepieńce, o których wyżej pisałem, widoczne są tu w postaci licznych skałek, a w niektórych miejscach opadają nawet zerwami do drogi. 

 Widok z Jagodnika w kierunku północnym.
  
 Zlepieńce Trójgarbu.
Na jednym z zakrętów szlaku żółtego, tuż pod szczytem Jagodnika, znajduje się interesujący punkt widokowy, do którego trzeba nieco zejść w dół, aby ujrzeć panoramę w stronę Pogórza Wałbrzyskiego, Bolkowskiego i Wzgórz Strzegomskich. Dalsze partie szlaku ciągną się zakrętami i dolinami mocno wciętych potoków, nad którymi górują skały osiągające niekiedy pokaźną wysokość, żeby się przekonać o dzikości tego miejsca, trzeba po prostu spakować plecak i tu zawędrować. 

/Jan Wieczorek/
Foto: Jan Wieczorek i foto archiwalne


Bibliografia: M.Staffa - Słownik geografii turystycznej Sudetów (T.10), T.Pawlik i A. Pacławska-Pawlik - "Pseudojaspisy z Trójgarbu w Górach Wałbrzyskich" w Sudety (przyroda, kultura, historia) nr 2.2011.,  J.Krajewski - "Trochę morza w Masywie Trójgarbu" w Sudety (przyroda, kultura, historia) nr 9.2011, J. Krajewski - "Rowerowe wędrówki w masywie Trójgarbu" w Sudety (przyroda, kultura, historia) nr10.2011  

8 komentarzy:

  1. Doprawdy, blog w sam raz dla mnie :) Będę zaglądac częściej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie ten fakt:)
      Proszę też obserwować filmy o Sudetach na youtubie - Sudeckie Horyzonty. Poszukujemy też prowadzącej Pani do kilku odcinków tego typu. Osoby, która lubi Sudety i wystąpiłaby w tych filmach. Sami mężczyźni jako prowadzący, to troszkę zafałszowanie społecznej realności :)

      Pozdrawiam Serdecznie.

      Usuń
    2. Witam serdecznie, zainteresowała mnie propozycja wystąpienia w filmiku o Sudetach- od kilku lat przemierzam sudeckie szlaki, jestem też przy końcu zdobywania Korony Sudetów Polskich.Jestem członkiem wałbrzyskiego PTTK i preferuję aktywny wypoczynek w górach. Jeśli moja kandydatura byłaby odpowiednia dla Państwa, proszę o kontakt:)
      Pozdrawiam
      Ilona
      ilona.zajac2@gmail.com

      Usuń
  2. Ja również nie zgadzam się z tezą, jakoby Góry Wałbrzyskie nie były atrakcyjnym i wartym poznania zakątkiem. Tym bardziej że to pasmo, to nie tylko masyw Chełmca, na który zapuszcza się większość turystów. Ja też swego czasu odbyłem pasjonującą wycieczkę po masywie Trójgarbu i Krąglaka i przekonałem się na własne oczy, że i takie miejsca kryją w sobie wiele niespodzianek związanych nie tylko z ciekawą budową geologiczną, ale też spuścizną historyczną (co widać w takim Gostkowie czy Starych Bogaczowicach).

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo interesujące propozycje na wędrówki :)
    zostaję czytelnikiem!
    pozdrawiam, Ewa z Wrocławia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za miłe słowa, proszę polecać te artykuły, niech ludzie czytają...

      Usuń
  4. Najbardziej lubię Masyw Trójgarbu jesienia, takie kolory, jak tu i w takim natężeniu, trudno spotkać gdzie indziej.
    Z jednej strony szkoda, ze tak mało ludzi wie o tym, z drugiej, to co piszesz - mozna iść i iśc, i nie spotkac nikogo, co bywa zaletą:)


    OdpowiedzUsuń
  5. Oj byłem tam kiedyś w lutym, śnieg do pasa - wybrałem nieprzetarty szlak i wejść się nie udało- ale i tak było pięknie :) Przy okazji zapraszam na nową stronęo Górach Sowich: Góry Sowie

    OdpowiedzUsuń