Translate

czwartek, 25 lipca 2013

Karkonosze Szwedzkie Skały i Słup

Śnieżka.
   
  W Karkonoszach najbardziej popularnym paśmie całych Sudetów, coraz trudniej jest znaleźć takie miejsca, w których można odpocząć od tłumów. Proces komercjalizacji tych gór prowadzi, do tego, że stają się one przez to odpychające i w okresach urlopowych niemal zakorkowane. Wydaje się, że wraz z rozwojem drapieżnego turyzmu, Karkonosze staną się jedynie deptakiem, po którym jak w centrum handlowym będzie można sobie przejść ze Szrenicy na Śnieżne Kotły lub z Kopy na Śnieżkę, aby zostawić w Karpaczu i Szklarskiej Porębie oraz na głównym grzbiecie Karkonoszy jak największą ilość pieniędzy. O Karkonoszach ostatnio było głośno, przy okazji  toczącej się batalii o dzierżawę schroniska Samotnia, gdzie dotychczasowi dzierżawcy mieli być zastąpieni nowymi, którzy dali się poznać  w Karpaczu i na szczycie Śnieżki od jak najbardziej komercyjnej strony. - Restauracja na Śnieżce, jest obecnie makabrycznym siedliskiem kiczu, który dodatkowo nie jest osadzony kulturowo w tematyce sudeckiej. Podobnie jak w Karpaczu, gdzie pozwolono na to, aby powstawały tam gospody rodem z Podhala, tak i na Śnieżce pozwala się na to, aby królowała tam wywindowana do granic absurdu drożyzna (np.3 zł za wc) i tandeta w postaci np. rzeźb z wystawionymi na wierzch genitaliami...  
 Kiczowate wnętrze restauracji na Śnieżce foto: Jacek Potocki.
Nasuwa się pytanie czy w Karkonoszach można jeszcze zwyczajnie odpocząć i czy można podczas urlopu wybrać takie trasy, które pozwolą nacieszyć się tutejszą przyrodą bez importowanych dodatków (ciupagi, kwaśnica, kapelusze i muzyka góralska) rodem z Chin lub Zakopanego? Niestety rzecz jest coraz bardziej problematyczna, ale wciąż możliwa. Pisząc o Karkonoszach, siłą rzeczy  będę starał się ukazywać warianty zwiedzania ich poza sezonem lub proponować wycieczki w miejsca mniej odwiedzane.  

 Szwedzkie Skały.
 Szwedzkie Skały.
Na Szwedzkie Skały (Tumpsfels), położone na wysokości 880m n.p.m. w górnym fragmencie Doliny Myi, możemy udać się na dwa sposoby tj.: wędrując z Przesieki oraz z Borowic. 

Borowice znane są głównie z tego, że organizuje się w tej dawnej osadzie leśno-pasterskiej raz do roku festiwal poezji śpiewanej - „Gitarą i ...”. Jeśli miałbym komuś polecać bazę w Karkonoszach, miejsce w którym powinien szukać sobie noclegów, to byłyby to właśnie: Jarkowice, Borowice, Przesieka, Jagniątków czy Michałowice, a nie Karpacz stylizowany bezmyślnie na pseudo Zakopane, którym nigdy nie był i przecież nie będzie! 

 Borowice.


Borowice mają też połączenie z Jelenią Górą, docierają tu autobusy komunikacji miejskiej nr. 4. Najlepiej jest jednak przyjechać tu własnym samochodem, by z tej górskiej wsi pójść pieszo Drogą Sudecką, do skrzyżowania z Drogą Chomontową. - Jeszcze niedawno można było podjechać w okolice tego miejsca, ale obecnie wytyczono tam znaki zakazu, parkowanie więc jest niedozwolone.

 Kamienny most na Drodze Sudeckiej.


Droga Chomontowa. 
Wspomnianą Drogą Chomontową podążamy pod górę, mając po prawej stronie dolinę potoku Myja. W okresie niemieckim zarówno dolny fragment Myi z pięknymi wodospadami, jak i górny z kaskadami i skałkami granitowymi, był często odwiedzany i uważany za jeden z piękniejszych w Karkonoszach. 

Kierując się na Szwedzkie Skały musimy brać pod uwagę topografie terenu, a więc z Drogi Chomontowej, w miejscu, w którym ona dokonuje skrętu w lewo, wejść w mniej już zaznaczoną drogę podążającą nadal do góry, wzdłuż osi Doliny Myi, którą mamy po prawej stronie. W pewnym fragmencie tej drogi docieramy do lekkich odsłonięć w drzewostanie, z których już widać, położone nieco w dole Szwedzkie Skały. 

 Szwedzkie Skały na pierwszym planie widoczne punkty zjazdowe dla wspinaczy.
Grupa skalna Szwedzkie Skały, znajduje się w środkowej części Karkonoszy, na północno –wschodnim zboczu Śląskiego Grzbietu. Obecnie skałki od góry nieco zarastają. Natomiast u podnóża skał płynie potok Myją, tworząc dzikie i malownicze miejsce. Szwedzkie Skały zbudowane są oczywiście z granitu karkonoskiego, na tę formację składają się spękane ciosowo mury dochodzące do wysokości 30 m. 

Szwedzkie Skały i potok Myja u podnóża.
Kiedy poświecimy troszkę czasu i obejdziemy skały zarówno od góry jak i od dołu, będziemy mogli dojrzeć geomorfologiczną przeszłość tego miejsca.

Widok ze Szwedzkich Skał w kierunku Pielgrzymów.
Po pierwsze skały znajdują się na stromym mocno wciętym stoku górnego fragmentu Doliny Myi. Z pięknych panoram w kierunku grzbietu Karkonoszy, możemy wywnioskować, że Potok Myja, przez długi okres mocno zagłębił się w powierzchnie stokową, podmywając również miejsce, z którego wyrastają Szwedzkie Skały. Gdy zejdziemy do koryta potoku, ujrzymy wówczas, że Myja podmywa jedną z turni i natrafiając na bardziej twarde fragmenty granitu, dokonuje skrętu i następnie dalej podąża w dół doliny.
Myja w okolicy Szwedzkich Skał.
  Drugim ważnym aspektem wzmacniającym geomorfologiczną rangę tego miejsca, jest regularny kanciasty pokrój skałek, nawiązujący do układu spękań w granicie. Otóż rozmaite skały mają spękania wynikające z różnych czynników. Granit karkonoski, jako skała magmowa posiada spękania, związane zarówno z okresem tworzenia się skały granitowej – cios termiczny (ten powstaje w momencie, gdy granit stygnie, a jego gęstość się nie zmienia i powstają wówczas spękania), jak i też w okresie erozji twardej już skały – spękania ciosowe, poprzeczne, poziome i leżące (w tym spękania plasterkowe).


 Szwedzkie Skały.
Na Szwedzkich Skałach, mamy regularny cios granitowy, oglądamy tu jak formacja przybiera swoisty rysunek liń pionowych z poziomymi, które to fragmentaryzują granit na serie bloków, niekiedy już w pewnych miejscach odspojonych (blok zwany Zającem). W miejscach gdzie skała granitowa jest bardziej odporna, granit ma postać bardziej litą. 

Szwedzkie Skały układ spękań w granicie.
 
 Szwedzkie Skały (Zając).
Szwedzkie Skały z powodu tego, że mają pięknie wykształcone ściany z filarami i rysami, są też adoptowane pod wspinaczkę przez Sudecki Klub Wysokogórski. Wspinaczka w tym miejscu urasta do miana estetycznego przeżycia i nie ma nic wspólnego z komercją, jaka panuje w popularnych tak zwanych „ogródkach wspinaczkowych”, gdzie człowiek czuje się niekiedy jak na sztucznych ścianach czy innych przyrządach służących do gimnastyki, gdzie żeby wejść w wybraną przez się drogę często trzeba czekać godzinami na swoją kolejkę, co bardzo zniechęca do uprawiania tej formy aktywności. 

 Droga ku Słupowi.
Teren nad Szwedzkimi Skałami, jest równie atrakcyjny, dlatego wędrując dalej w górę drogą, którą przybyliśmy do Szwedzkich Skał, dojdziemy do kolejnej skałki, która staje się z powodu bujnego wzrostu roślinności obiektem coraz bardziej niszowym. Podejście do skałki jest możliwe wąską ścieżką, prowadząca do góry,tj.: od drogi ze Szwedzkich Skał.

Skała Słup.
Skała Słup, to prosta kanciasta kolumna granitu mająca 7 m wysokości, stojąca jak gdyby na granitowym katafalku. W przeszłości - jeszcze 20 lat temu, stała ona w miejscu, w którym nie było drzew, a rozlegające się stąd widoki, należały do jednych z piękniejszych w tej części Karkonoszy. Obecnie skała Słup zarasta młodym lasem, który pewnie za około 10 lat całkowicie ją zasłoni. 

 Myja w górnym odcinku.
Zanim zejdziemy z powrotem do Borowic, powinniśmy jeszcze podejść wzdłuż koryta Myi, nieco wyżej, aby zobaczyć jak potok ten, tworzy serie małych kaskad z interesującym przyrodniczo otoczeniem. Dla bardziej wytrwałych eksploratorów proponuje odszukanie skałki Zamczysko i wedle woli przy użyciu mapy, powrót prawą lub lewą stroną Doliny Myi do Drogi Sudeckiej i dalej do Borowic.



/Jan Wieczorek/
Foto: Jan Wieczorek i zdjęcie Jacka Potockiego


6 komentarzy:

  1. Borowice nie organizują już festiwalu Gitarą iPiórem,festiwal ten został sprzedany Karpaczowi.Borowickie spotkania z poezja śpiewaną noszą nazwe "Gitarą i..."

    Pozdrawiam i życzę kolejnych równie dobrych artykułów o naszych pięknych Karkonoszach i okolicach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczny blog. Trochę żałuję, że trafiłam tutaj dopiero po wczorajszym powrocie z Gór Stołowych i Karkonoszy. Ale nic straconego - będzie dla mnie inspiracją przy planowaniu przyszłych wypraw w Sudety. Z niecierpliwością czekam na przewodnik po Sudetach Autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zacne miejsca. Borowice to taka enklawa spokoju, przy nieodległym i hałaśliwym Karpaczu. A Szwedzkie Skały są w rzeczy samej świetne o każdej porze roku. I najważniejsze, że szybciej spotkamy tu na amatorów wspinaczki, niż rozwydrzoną, tenisówkową "stonkę".

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny opis i zdjęcia.
    Nie zgodzę się jednak z autorem, że w Karkonoszach brak ciszy. Co roku jeżdżę w te góry zaraz po długim weekendzie majowym i naprawdę w schroniskach nocuje może z 10 osób, czasem sami jesteśmy (zwłaszcza w tygodniu). Można jeszcze w tych górach uciec od tłumu i zaznać spokoju. Bo w końcu chyba po to się w góry jedzie by w ciszy i spokoju podziwiać piękne widoki - bez krzyku tłumu, muzyki z telefonu i wymuszanych śmiechów na cały głos. Trzeba tylko termin dopasować
    pzdr i dalej podziwiam zdjęcia :)
    http://gorskapasja.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajnie się to czyta. Nasze Sudety są magiczne...
    http://www.karpacz.net/noclegi/pensjonaty-3/#zlotuptaka-karkonoski
    Piękne,

    OdpowiedzUsuń
  6. Miejsce porywające duszę swoją mocą i magią. Miejsce , w którym można przystanąć , odpocząć i spróbować uchwycić chwilę. I tak jak wspomniał autor - nieskomercjalizowane. Wycieczka polecana wrażliwym.

    OdpowiedzUsuń