Translate

sobota, 27 kwietnia 2013

Jaskinia Pajęcza "Arachnofobii"



 Pająk Meta menardi


   Do łatwiejszych pod względem technicznym jaskiń w rejonie Wojcieszowa trzeba zaliczyć Jaskinie Pajęczą, znajdująca się na II poziomie nieczynnego wyrobiska kamieniołomu marmurów na górze Połom (Kitzelberg) 667m.n.p.m. 

Dojście do jaskini przebiega podobnie jak do Jaskini Nowej (patrz artykuł Jaskinia Nowa), jednakże od dojścia do Jaskini Nowej sprawa się nieco komplikuje i to jest decydujący powód, że Jaskinia Pajęcza mimo, że nie należy do trudnych jest rzadko odwiedzana. 

 Wojcieszów fotografia archiwalna.
Wędrówkę w stronę jaskini zaczynamy od byłej stacji PKP w Wojcieszowie, kierując się w stronę Połomu 667m n.p.m. - Idziemy najpierw na południe wzdłuż torowiska, aby po kilkudziesięciu metrach przy przejeździe kolejowym przejść na prawą część torów i kontynuować początkowo dość łagodnie, a potem nieco stromej, podejście widoczną ścieżką pod wyrównanie przy „jeziorku” Zerówka (krawędź I poziomu wydobywczego).

 W nieczynnych wyrobiskach kamieniołomu.
Dalej z miejsca, w którym się znajdujemy, czyli z nad krawędzi „zerówki”, udajemy się ścieżką w lewo, aby za chwilę po 50 m, skręcić w prawo tj. w wydeptaną ścieżkę wiodącą do góry na II; także nieczynny poziom wydobywczy, gdzie na wypłaszczeniu tego poziomu tuż pod ścianą, znajduje się zakratowany otwór Jaskini Nowej. Podążamy dalej w przód przy krawędzi poziomu (zachować ostrożność), a następnie przez odpęknięte bloki skalne przedzieramy się nieco trawersując pod górę do podstawy tzw.: „Czarnych Ścian”. Od tego miejsca podchodzimy nieco w górę płytami do dwóch otworów Jaskini Pajęczej.

 Jaskinia Pajęcza otwór wejściowy widoczny od wewnątrz.
 
Aby wejść do obiektu należy wybrać otwór większy (nr1), który ma kształt nieregularnego trójkąta o wymiarach 0, 6 m podstawa i 0,8 m wysokości. W tym wypadku eksploracja jaskini obędzie się bez liny, jednak trzeba mieć ze sobą światło, mimo tego, że jaskinia jest w przeważającej mierze jasna.

 Sztuczne wejście do Jaskini Pajęczej.


Jaskinia Pajęcza swą nazwę wynosi od dość licznej populacji sieciarzy jaskiniowych, pająków z gatunku Meta menardi. Osoby, które mają wstręt do wszelkich pełzających stworzeń mogą się tu czuć więc niekomfortowo.

 Kokony pajęcze.
Sieciarze jaskiniowe, są najbardziej jadowitymi pajęczakami na terenie Polski, a ich ukąszenie jest porównywalne z ukąszeniem szerszenia! Sieciarze jaskiniowe żyją w wielu jaskiniach Polski, najliczniej w Jaskiniach Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Na swoje lokum obierają wszystkie miejsca w jaskiniach, gdzie dociera światło, w tym światło nawet bardzo rozproszone (Na Połomie spotkać je możemy w Jaskini Północnej Małej, Jaskini Komarowej, Jaskini Błotnej, Jaskini Wymytej itd.) . 

 Jaskinia Pajęcza.
Kiedy wejdziemy do Jaskini Pajęczej, zobaczymy dość duża salkę rozświetlana przez światło. - Nie zawsze tak tu było, gdyż dwa otwory zostały sztucznie powiększone, aby swobodnie móc wchodzić do jaskini. Jaskinia nie należy do tych z gatunku klaustrofobicznych i źle mogą się czuć w niej jedynie osoby cierpiące na arachnofobię. Co do natury leków i fobii polecam do obejrzenia film z 1993r. pt.: "Taranthriller" w reżyserii Mirosława Dębińskiego z pierwszoplanową rolą Marka Konrada.

 Jaskinia Pajęcza partie za progiem.
Wyróżnia się trzy kategorie fobii: - „fobie proste, charakteryzujące się odczuwaniem lęku np. przed wężami czy pająkami, zamkniętymi pomieszczeniami, wysokością i tym podobnymi; fobie społeczne, w których odczuwa się paraliżujący strach przed kontaktami z innymi ludźmi i znalezieniem się w sytuacjach publicznych; i wreszcie fobie, w których dominują napady gwałtownego obezwładniającego lęku – bez uchwytnej przyczyny.” 

 Plan Jaskini Pajęczej.

 Za progiem w Jaskini Pajęczej.


Co ciekawe nawet osoby przez lata eksplorujące jaskinie np. znany polski pisarz i scenarzysta Wojciech Kuczok, mają szereg fobii, gdyż obiekty jaskiniowe prezentują złożoną budowę składającą się na labirynty korytarzy, ciasne pomieszczenia, ekstremalne przeciski, potężne pod względem głębokości studnie i  najbardziej trudne do przebycia zalane wodą powywijane syfony.  

Dlatego wybierając się na zwiedzanie lub eksploracje jaskiń, powinniśmy starać się zachować spokój i bezpieczeństwo, bo jaskinie to przestrzeń, gdzie nie ma miejsca na rutynę i komercyjne zawody sportowe. Zresztą nie trzeba nikomu nic udowadniać, niestety duża ilość tak zwanych silnych ludzi w szrankach wzmożonej konkurencji kamufluje swoje słabości, doprowadzając często do głupich wypadków. Natura bywa beznamiętna i bezwględna, nie pochyli się nad naszymi porażkami czy zwycięstwami, gdyż w scenografii natury jesteśmy jedynie czasowym migotaniem!

 Jaskinia Pajęcza jest bardzo widna. 
 Po przejściu niskiego otworu nr. 1 Jaskini Pajęczej, znajdujemy się w „Dużej Komorze” sali o wymiarach 4,6m x 8,6m. 
  
Duża Komora w Jaskini Pajęczej.
 
 Jaskinia Pajęcza korytarz.
Prześwietlona - Duża Komora, ma charakter myty, na jej ścianach widzimy rozmaite ślady po przepływającej tu niegdyś wodzie. Spąg jaskini w tym miejscu stanowią duże bloki i głazy, po których trzeba przedzierać się dość ostrożnie! Przy wschodniej ścianie – Dużej Komory, znajduje się niewielki prożek skalny: ok.1 m wysokości, na który można się wspiąć. W prawej części pomieszczenia (ku zachodowi) widzimy jak jaskinia wznosi się w górę do progu skalnego, za którym po lekkim podwspinaniu ukaże się nam drugi wąski otwór jaskini. Natomiast dalej można iść jeszcze wąskim korytarzem ok.6 m. ku SE.

 Jaskinia Pajęcza zejście z progu.


Jaskinia nie ma bogatej szaty naciekowej, jej ściany niekiedy posiadają przebarwienia, widoczne są też polewy kalcytowe i małe draperie. Jaskinia ma charakter suchy, choć są też i miejsca fragmentami wilgotne. Długość jaskini Pajęczej nie jest imponująca, wynosi zaledwie 19 m, przy deniwelacji: 16,4  (+10,6, - 5,8m). Nie zachowały się żadne dane stwierdzające, kto pierwszy odkrył tę jaskinię. Pomiarów jaskini dokonano w 1978 r. oraz w 1994r (H.H.Zyzańscy i inni).  




/Jan Wieczorek/
Foto: Rafał Stypiński, Jan Wieczorek i zdjęcie archiwalne Wojcieszowa.


Bibliografia: M.Paulina - Jaskinie Sudetów, Forum (Time) 24.06 2001, Fobie: Wszystko o źródle okropnych cierpień milionów ludzi, a także o możliwościach tłumienia mechanizmów ich powstawania., W.Kuczok - Poza Światłem. 
 

środa, 24 kwietnia 2013

Izerskie Krokusy



 Krokusy w Górzyńcu.

  Ścisły Rezerwat Przyrody ”Krokusy w Górzyńcu” (niem Molkefels) położony w Górach Izerskich, w literaturze dotyczącej Sudetów został opisany niemal na wszelkie sposoby, więc mogłoby się wydawać, że nie ma już sensu multikopiować informacji na ten temat. Postaram się, więc w tym artykule nie rozpisywać za bardzo o rzeczach już znanych, a zarazem zaproponować wycieczkę w tę okolicę z uwzględnieniem mniej znanego punktu Gór Izerskich, jakim jest hornfelsowa Skałka Teściowej, z urwiska, której możemy podziwiać Dolinę Małej Kamiennej.

Do rezerwatu florystycznego „Krokusy w Górzyńcu”, oczywiście udajemy się w okresie wczesno-wiosennym, z uwzględnieniem kapryśnej aury: spóźniającej się lub szybko nadchodzącej wiosny.

 Dolina Małej Kamiennej ze Skały Teściowej.
Pewnym miernikiem czy nastał już czas kwitnienia krokusów w Górzyńcu, może być punkt odniesienia kwitnienia krokusów na terenach niżej położonych w przydomowych ogródkach. Uwzględniając, że rezerwat znajduje się na wysokości ok. 630-640m n.p.m. powinniśmy odczekać okres do 1/5 tygodnia i wówczas uzbrojeni w aparat i lornetkę odbyć wycieczkę do wyznaczonego w 1962r. rezerwatu.

 Krokusy w Górzyńcu.
   
 Szafran Spiski  - Crocus vernus Wulf
Najlepiej byłoby wybrać się na podziwianie krokusów po pracy w czasie tygodnia. Natomiast dla osób z dalszych regionów może, to być weekendowa wycieczka, optymalna w godzinach wczesno-porannych. Trzeba, bowiem wiedzieć, że w czasie kwitnienia krokusów, rezerwat przeżywa najcięższy okres w ciągu roku. Oczywiście wszystko mogłoby być w porządku, jednak w naszym kraju ludzie nie szanują praw, ustaw i wszelkich regulaminów, co uwidacznia się zwłaszcza w miejscach szczególnej ochrony. Jeśli pojedziemy na krokusy w sobotę lub w niedzielę tuż przed obiadem albo po obiedzie, to będziemy zmuszeni oglądać ludzi zadeptujących łąkę z kwiatami, a kto wie, może i nawet zrywających te piękne kwiaty; być może ktoś puści psa na polankę albo zezwoli dzieciom na zabawę w berka wśród krokusów, jak, to ostatnio obserwowałem.

 Zakręt Śmierci fotografia archiwalna z tablicy.


Jest kilka wariantów odbycia wycieczki do rezerwatu. - Po zlikwidowaniu przystanku PKP w Górzyńcu, najlogiczniejszy jest dojazd samochodem ze Szklarskiej Poręby w rejon Zakrętu Śmierci i dalej, kontynuowanie trasy Drogą Sudecką (szosa ze Szklarskiej Poręby do Świeradowa Zdrój) w kierunku Rozdroża Izerskiego, gdzie najpierw po prawej stronie szosy pojawi nam się pierwsza leśna droga odchodząca w prawo (tuż za położoną przy Drodze Sudeckiej Skale Teściowej) i po następnych kilku minutach jazdy, pojawi nam się druga droga, także odbijająca w prawo i mająca tę samą orientacje, bezpośrednio już idąca do Rezerwatu Krokusy w Górzyńcu.

 Skała Teściowej.


Zatem od Zakrętu Śmierci, jeśli podróżujemy samochodem, nie spieszymy się zjeżdżamy spokojnie, wypatrując po prawej stronie najpierw małej zatoczki przy Skale Teściowej. - Tu proponuje się zatrzymać na chwilę, zwłaszcza gdy jesteśmy na wycieczce rodzinnej z teściową, by zobaczyć widok na Grzbiet Kamienicki Gór Izerskich i położoną poniżej Dolinę Małej Kamiennej.   

  Skała Teściowej.
Skałka Teściowej, od jakiegoś czasu jest już nazywana  i znaczona na mapach, więc nie powinno być większego kłopotu z dotarciem w te miejsce. Skała, a raczej skały, bo mamy tu kilka obiektów zbudowanych z hornfelsa, ma zrównaną platformę szczytową, pod którą opadają w dół strome urwiska eksplorowane przez wspinaczy skalnych  ze Szklarskiej Poręby. - Niektóre wyznaczone drogi wspinaczkowe posiadają oryginalne nazwy: Bajerka na Szosie, Ponura Małpa, Black Powder czy sławetny Złodziej Ringów.
 - Po krótkiej pauzie wsiadamy ponownie do samochodu, by zjechać w dół (około 1,5 km) do miejsca gdzie od Drogi Sudeckiej odchodzi druga, licząc od Zakrętu Śmierci, leśna droga odbijająca w prawo. Po lewej stronie Drogi Sudeckiej jest sporo miejsca do parkowania, więc ten wariant wydaje się najbardziej logiczny. Inne alternatywne dojścia z Górzyńca lub ze Zbójeckich Skał są oczywiście możliwe, ale wiążą się ze sporym kluczeniem w terenie.   

  Tak zwana "Druga Droga".
Nasz spacer w kierunku rezerwatu zaczynamy wygodnym leśnym traktem, opadającym łagodnie w dół. Na początku „drugiej drogi” widzimy tabliczkę: Nadleśnictwo Szklarska Poręba „Leśnictwo Krokusy”. Po około 25 minutach marszu przez las docieramy do skrzyżowania leśnych dróg, przy którym ustawiona jest już tablica Rezerwatu Przyrody Krokusy w Górzyńcu.

 Tablica przy rezerwacie.
Ze skrzyżowania widzimy już pomościk ustawiony nad polanką, gdzie rosną chronione kwiaty oraz ogrodzony małym płotkiem obszar rezerwatu o powierzchni 3, 90 ha. Weźmy sobie do serca, że zarówno pomost jak i ogrodzenie i tablice, które wręcz proszą odwiedzających o poszanowanie tego miejsca, ustawione są w kontekście, czyli po to, aby nie wchodzić na łąkę z krokusami i tym samym ich nie zadeptywać. Wyżej nadmieniłem, że oprócz aparatu powinniśmy ze sobą wziąć lornetkę, gdyż ta, jeśli już staniemy na pomoście, pomoże nam skutecznie zobaczyć z bliska wszystkie krokusy, bez wchodzenia na łąkę. Natomiast zdjęcia krokusów możemy wykonać tuż zza ogrodzenia, również nie wchodząc na środek łąki, jak to niestety bywa!  

 Rezerwat Krokusy w Górzyńcu pomost dla zwiedzających.
Przedmiotem ochrony jest tu izolowane i jedyne w Sudetach stanowisko szafranu spiskiego, o czym informuje nas treść zamieszczona na tutejszej tablicy: Rezerwat "Krokusy" w Górzyńcu utworzono w 1962 roku w celu zachowania dla potrzeb nauki i dydaktyki, prawdopodobnie naturalnego stanowiska szafrana (Crocus L.) - znanego już w roku 1811. Rezerwat ten ma bardzo duże znaczenie w krajowym systemie ochrony przyrody. Chroni izolowane, jedyne poza Tatrami i ich przedpolem, stanowisko tego gatunku w Polsce.

 Szafran Spiski  - Crocus vernus Wulf.


Izerskie krokusy należą do gatunku Crocus vernus Wulf. i wykazują cechy charakterystyczne dla odmiany Heuffelianus Herb. o czym pisali już floryści niemieccy - Fiek (1881) i Schube (1903). Nawet jeśli założymy, iż jest to gatunek zawleczony, to przyjąć musimy, że rozwija się on na tym stanowisku co najmniej 200 lat. W tym czasie przeszedł pełną aklimatyzację i mimo oporu środowiska stanowi trwały element flory naturalnych łąk górskich ze związku Polygone-Trisetion.

 Szafran Spiski  - Crocus vernus Wulf.


W 1999 roku wielkość populacji liczyła 1350 okazów kwitnących. Szafran zwany popularnie krokusem należy do rodziny kosaćcowatych (Iridaceae). Odznacza się kwiatami o lilowej barwie, długości ok. 3,5 cm, a wraz z rurką do ok. 12 cm, równowąsko-lancetowatymi liśćmi z białym podłużnym paskiem. Jest geofitem, jego organem przetrwalnym są bulwocebule, kwitnie w marcu i kwietniu. W rezerwacie występują też szczególnie cenne gatunki roślin naczyniowych jak:

  • Śledziennica naprzeciwlistna - Chrysosplenium oppositifolium,
  • Arnika górska - Arnica motana,
  • Goryczka trójeściowa - Gentiana asclepiadea,
  • Dziewięćsił bezłodygowy - Carlina asaulius,
  • Podrzeń żebrowiec - Blechnum spicant.”


Nadzór nad Rezerwatem Krokusy w Górzyńcu, sprawuje Regionalny Konserwator Przyrody we Wrocławiu, rezerwat ten znajduje się na terenie gminy Stara Kamienica w powiecie jeleniogórskim. Poniżej rezerwatu pomiędzy Grzbietem Wysokim, a Grzbietem Kamienickim, w kierunku Górzyńca płynie potok Mała Kamienna (Pleśna), tworząc dolinę o V- kształtnym przekroju, którą widzieliśmy ze Skały Teściowej. Dolina Małej Kamiennej jest bardzo rzadko odwiedzana, co stanowi duży atut, dla poszukujących wytchnienia turystów. Do 1702 r. potok Mała Kamienna był dłuższy o ok. 8 km. i uchodził do rzeki Kamiennej w pobliżu Cieplic. Bieg potoku zmienił się po ogromnej powodzi i obecnie Mała Kamienna uchodzi do rzeki Kamiennej w Piechowicach. 

 Dzikie miejsca i drastyczne pozostałości ...
 
 Zlewania Małej Kamiennej.
Dolina Małej Kamiennej w okresie średniowiecza była terenem intensywnych poszukiwań złota i kamieni szlachetnych, wymieniano ją w Księgach Walońskich, jako szczególnie zasobny w złoto teren. Jeśli więc będziemy mieli czas, ochotę i energię, to zejdźmy do koryta Małej Kamiennej, gdyż w żwirze tego potoku możemy znaleźć minerały z grupy kwarcu (kryształ górski, kwarc mleczny itd.). Przez Dolinę Małej Kamiennej biegnie, bowiem ta sama żyła kwarcu, która była eksploatowana kilka kilometrów dalej w Kopalni Stanisław na Izerskich Garbach 1084m n.p.m.  



/Jan Wieczorek/
Foto: Jan Wieczorek oraz fotografia archiwalna Zakrętu Śmierci z tablicy. 


Bibliografia: - Tablica informacyjna Rezerwatu Krokusy w Górzyńcu, - Słownik Geografii Turystycznej Sudetów  T 1.  Marka Staffy.  

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Słupy bazaltowe na Mszanej




 Mszana słupy bazaltowe.


   Wieś Muchów (Mochau) położona jest w centrum „Chełmów” na Pogórzu Kaczawskim w dość mało rozpoznanym przez turystów rejonie. Do Muchowa możemy dojechać samochodem lub autobusem PKS od strony Starej Kraśnicy i z przeciwnego kierunku, czyli z Jawora (szosa nr 365). 

Pogórze Kaczawskie i "Park Krajobrazowy Chełmy", znane są głównie z tego, że na tym terenie występują skały wulkaniczne. I tak w pobliżu Jawora na Górzcu 445m n.p.m. mamy gołoborza bazaltowe, w okolicy Myśliborza na górze Rataj 351 m n.p.m., możemy podziwiać Małe Organy Myśliborskie, koło wsi Jakuszowa mamy Bazaltową Górę 368 m n.p.m, koło Kłonnic górę Radogost 398m n.p.m., a koło Pomocnego możemy ujrzeć Czartowską Skałę 463m n.p.m. będącą nekiem wulkanicznym. Czartowska Skała znajduje się blisko Muchowa, ale do tej wsi przylegają równie interesujące Muchowskie Wzgórza, które są największym obszarowo na Pogórzu Kaczawskim terenem, zbudowanym ze skał bazaltowych. 

 Muchowskie Wzgórza z Czartowskiej Skały.


Krajobrazowo Muchowskie Wzgórza przedstawiają się bardzo banalnie, dlatego mało, kto decyduje się na ich zwiedzanie, co przekłada się na panujący tutaj spokój i dzikość.

 Mapa okolice Muchowa.
Muchowskie Wzgórza najpiękniej wyglądają w okresie wiosennym, gdy na rozległych łąkach i polach kwitną zioła i rzadkie kwiaty. Na łąkach pomiędzy Męcinką a Muchowem wyznaczono nawet rezerwat florystyczny "Muchowskie łąki", gdyż rosną tam rzadkie gatunki kwiatów m.in storczyki. Pięknie jest tu także jesienią, bo lasy mają tu charakter mieszany, wielokrotnie bogatszy niż w Karkonoszach czy w innych partiach Sudetów, gdzie przeważa głównie monokultura świerkowa. Atrakcją dla miłośników przyrody jest też fakt, że w lasach koło Muchowa występuje jedna z bardziej licznych populacji dzikiej owcy, sprowadzonego w Sudety z Korsyki - Muflona.   

Muflon  (Ovis aries musimon).


  Muchów, leży w płytkiej i szerokiej dolinie, jednego ze źródliskowych potoków Kamiennika, na wysokości około 360-370 m n.p.m. i ma charakter rolniczo-letniskowy. Wieś wzmiankowana była już w 1203 r.; przez długi okres stanowiła własność cystersów z klasztoru w Lubiążu. Ta urokliwa miejscowość słynęła niegdyś z myślistwa i stawów rybnych, ten specyficzny nastrój czuje się nawet do dzisiaj.

 Pałac w Muchowie.
W Muchowie możemy też zobaczyć kilka ciekawych obiektów: zespół domów o konstrukcji szkieletowej z XVIII/XIXw., dawną gospodę z końca XIXw., zespół pałacowy z ok.1920 r., z przylegającym ogrodem, zespół folwarczny, 300-letnią lipę o obwodzie 7,3m., będąca pomnikiem przyrody oraz najbardziej charakterystyczną budowlę Muchowa tj.: murowaną lodownie dworską z końca XIXw, zbudowaną na kolistym planie (rotunda) i nakrytą stożkowym dachem. 


 Muchów tradycyjna zabudowa wiejska.




 Muchów dworska lodownia.


Z centrum Muchowa na Muchowskie Wzgórza docieramy bardzo szybko, mamy tu, bowiem wydzieloną ścieżkę dydaktyczną, tyle, że nie do końca dobrze oznaczoną i niekiedy zanikającą.W wiosce zaczynają się też dwa szlaki turystyczne (zielony i czarny), biegnące w kierunku wąwozów Lipa i Siedmica. Jest tu również trasa wycieczkowa dla niepełnosprawnych, pięknie poprowadzona leśnymi drogami, bo trzeba wiedzieć, że Muchów widzi swoją szansę w organizowaniu imprez i w rozwoju turystyki.    
 
 Muchów rosocha.
Do położonych na Mszanej (Mochen Berg) 462/475 m n.p.m., pokryw bazaltowych, idziemy z Muchowa ścieżką dydaktyczną, która odchodzi od szlaków turystycznych koło wiaty odpoczynkowej w lewo. Następnie ścieżka pnie się lekko do góry przez mieszany las. - Na tym fragmencie trasy powinniśmy być stale czujni, gdyż znaki są raz widoczne, a innym razem ich odszukanie jest problematyczne. Gdyby ktoś na tym odcinku pobłądził, to powinien kontynuować drogę na przełaj tj. w kierunku na szczyt Mszanej. - Trasa dydaktyczna ma charakter spacerowy. Podczas wspinania na wierzchołek, możemy zauważyć niby porozrzucane, pojawiające się coraz liczniej w miarę zbliżania się do celu kanciaste głazy oraz większe bloki bazaltowe. Jesteśmy, bowiem w okolicach dawnego wulkanu. 
  
 Dojście na szczyt Mszanej.
Trzeba wiedzieć, że wygasłe wulkany, ale i także wulkany nadal aktywne, nie zawsze muszą mieć charakterystyczny kształt stożka, czy wypreparowanego neku wulkanicznego tj. twardego zastygniętego rdzenia wulkanu. 

 Wyrobiska dawnego kamieniołomu na Mszanej.

Pokrywy bazaltowe na Mszanej, ukazują, że w Sudetach oprócz neków wulkanicznych i stożków, zachowały się też pokrywy lawowe, czyli obszary gdzie lawa bazaltowa zakrzepła wypływając z pobliskich stożków lub pęknięć w litosferze. Pokrywy bazaltowe znajdują się także w czeskich Sudetach Wschodnich i na Pogórzu Izerskim. - Całe miasto Lubań, zostało założone na płycie bazaltowej. Na Dolnym Śląsku znanych jest przeszło 300 miejsc występowania bazaltów, które prezentują różne formy: pokrywy, żyły, kominy wulkaniczne.

Na Mszanej mamy do czynienia z pokrywami bazaltowymi (zastygłym bazaltem), który wydostał się na powierzchnie z położonego dalej na wschód rdzenia dawnego stożka wulkanicznego - Obłoga 442m n.p.m. Bazalty na Mszanej, podobnie jak, to bywa z innymi wystąpieniami tego rodzaju skały, były eksploatowane w podszczytowym kamieniołomie.

 Mszana bazalty.
Góra Mszana nie została jednak mocno zniszczona przez kamieniołom, jak ma to miejsce z Wilkołakiem koło Złotoryi czy górą Trupień 491m n.p.m. i górą Łysianka 444m n.p.m. koło Kondratowa i Biegoszowa (Kamieniołom Krzeniów, największy kamieniołom bazaltu w Polsce, bardzo ciekawy, ale niedostępny z racji użytkowania). 

 Mszana bazalty tuż pod powierzchnią.
Ścieżka dydaktyczna na Mszaną biegnie w pobliżu wyrobiska po stronie północnej, trzeba więc  podejść do starego kamieniołomu, by obejrzeć piękne pionowe słupy bazaltowe, nachylone pod kątem około 70 stopni. Oczywiście pod względem atrakcji jest, to najciekawsze miejsce w pobliżu Muchowa, możemy tutaj zobaczyć jak pod cienką warstwą gleby, znajdują się całe masy pokrywy bazaltowej w formie kolumn. 

 Słupy bazaltowe na Mszanej.
  
 Wieża widokowa na Mszanej.

Na wierzchołku Mszanej bazalt wystaje już spod powierzchni gleby i widzimy go w formie spękanej grzędy bazaltowej oraz skruszałych już w wyniku procesów wietrzenia,  odpadających i zsuwających się w dół grawitacyjnie bloków bazaltu (głazowo-stokowe pokrywy bazaltowe). Szczyt Mszanej byłby z pewnością jeszcze bardziej atrakcyjny, gdyby tak jak kiedyś odsłaniał się z niej rozległy widok. Obecnie wierzchołek jest porośnięty lasem bukowo-grabowym, który, to las już dawno zasłonił znajdującą się tu murowaną sześciometrową wieże widokową, wzniesioną tu ok.1848r., na polecenie m.in. hr. von Carlovitza.  

 Konkurs koszenia łąk - Muchowska Kosa.





Zwiedzanie trzeciorzędowych słupów bazaltowych najlogiczniej jest zaplanować na okres wczesnowiosenny, wówczas, gdy podłoże jest jeszcze mało zarośnięte, a drzewa nie posiadają jeszcze liści, co powoduje swobodne prześwietlenie całego terenu, projektowanego rezerwatu. 

 Muzykant z Pogórza Kaczawskiego
Jednak, jeśli ktoś będzie w Muchowie w okresie letnim np. w czasie corocznej imprezy organizowanej we wsi i na okolicznych łąkach  -„Muchowska Kosa”(lipiec). To wówczas w przerwie programowej, między koszeniem łąk, a imprezą biesiadno-folkową w Muchowie przy pałacu, powinien poświęcić około 1 godziny na zwiedzanie pokryw lawowych na górze Mszana i następnie wrócić do Muchowa, aby napić się jakiejś smacznej sprzedawanej na straganach, pochodzącej z Krainy Wygasłych Wulkanów nalewki.    





/Jan Wieczorek/
Foto: Jan Wieczorek i zdjęcia z Internetu