Translate

wtorek, 8 kwietnia 2014

Sztolnia poszukiwawcza OP-7 w Jagniątkowie



 Sztolnia OP-7 Jagniątkow.
        Jagniątków obecnie jedna z dzielnic Jeleniej Góry, położony jest w Padole Karkonoskim pomiędzy Karkonoszami, a Pogórzem Karkonoskim. Miejscowość słynie głównie z tego, że znajduje się tutaj dawna willa Gerharta Hauptmanna, niemieckiego pisarza i noblisty, obecnie przemianowana na muzeum jego pamięci. Jagniątków jest także miejscem wyjściowym w rejon Śnieżnych Kotłów i Czarnego Kotła i tak generalnie funkcjonuje w świadomości turystycznej. Trzeba jednak wiedzieć, że obszar w pobliżu Jagniątkowa obfituje w wystąpienia minerałów, jak i też wiąże się z podziemnymi tajemnicami; do jednych z takich ciekawostek, należy zaliczyć „Obszar Poszukiwań OP-7 Jagniątków”.

Sztolnia OP-7 Jagniątków.


Pierwsze sygnały o występowaniu w Sudetach Zachodnich minerałów z zawartością uranu pochodzą z drugiej połowy XIXw.  

Henryk Becguerel.
Maria Skłodowska Curie.
Oczywiście w tamtym okresie nie zdawano sobie jeszcze sprawy, do czego można celowo użyć rudy tego pierwiastka. I tak np. minerałów wtórnych na bazie uranu, z racji tego, że przybierały one żółty kolor używano np. do barwienia porcelany. Dopiero pod koniec XIXw francuski fizyk Henryk Becguerel, odkrył, że ruda uranu wydziela nieznane dotąd promieniowanie, badaniami w tym zakresie następnie zajęła się Maria Skłodowska Curie. 

 Jagniątków stoki Sosnika.
W Rudawach Janowickich i w Karkonoszach, jak wiemy występują strefy kontaktów geologicznych, a co za tym idzie są one dość bogate w wystąpienia rozmaitych minerałów, wśród których pojawiają się także minerały promieniotwórcze. Najważniejszym terenem występowania tego rodzaju okruszcowania były okolice Kowar i Miedzianki. Jednak temat ten jest na tyle obszerny, iż wymaga fragmentarycznego opisu poszczególnych "pól górniczych" z uwzględnieniem okresów: niemieckiego i powojennego, kiedy, to już Rosjanie i Polacy podejmowali na tym terenie poszukiwania i prowadzili wydobycie rudy uranowej potrzebnej do produkcji bomb atomowych.

 Sztolnia OP-7 Jagniątków.
Sztolnia OP -7 w Jagniątkowie, jest dobrym wstępem do opisu tego zagadnienia, ponieważ ukazuje, w jaki sposób wybierano miejsca pod przyszłą eksploatację złoża o podwyższonym promieniowaniu tła skalnego.

O istnieniu w skałach krystalicznych Sudetów niewielkich żył i gniazd rudy uranowej wiedziano już w latach dwudziestych XXw. Po II Wojnie Światowej (od 1946r), geologowie radzieccy poszukiwali złóż uranu w Kowarach i Miedzance. Wskazany obszar był obiecujący na tyle, że dnia 1 stycznia 1948r. powołano do życia przedsiębiorstwo „R-1”, zajmujące się poszukiwaniem, wydobywaniem, przerobem i eksportem rudy uranowej do ZSRR. - Główna siedziba zakładów „R-1”, znajdowała się w Kowarach, ale firma ta prowadziła poszukiwania i prace na terenie całych Sudetów, jak i też w Karpatach, Górach Świętokrzyskich i na Górnych Śląsku.

Kościół w Jagniątkowie wybudowany w latach 80 XXw.
W Karkonoszach, Rudawach Janowickich w Kotlinie Jeleniogórskiej i na Pogórzu Izerskim rozpoznano i wyeksploatowano złoża: w Kowarach, Miedziance, Maciejowej, Bobrowie, Wojcieszycach i Radoniowie. Historia sztolni OP-7 w Jagniątkowie, rozpoczyna się wraz z odkryciem anomalii radiacyjnej w granitowym górotworze Sośnika (650m n.p.m.). 
 
 Jagniątków mapka.
Procedura była następująca: po odkryciu promieniowania lub mineralizacji uranowej, Zakłady R-1 podchodziły do szczegółowego geologicznego rozpoznania, kolejno gdy uran był w odpowiednim nasyceniu, oceniano jego ilościową perspektywę względem przyszłej eksploatacji. W Jagniątkowie po wydrążeniu 310m chodników, okazało się, że mimo występowania tu promieniowania (anomalii radiacyjnej), nie natrafiono tu na rudę dającą perspektywy wydobywcze. W konsekwencji sztolnia nie posiada długiej górniczej historii ponieważ była drążona jedynie przez okres kilku miesięcy, po czym, rozstrzelono jej otwór i porzucono raz na zawsze. 

Sztolnia OP-7 Jagniątków.

 Granit w sztolni OP-7.
Technicznie OP-7 w Jagniątkowie, wydrążona została w porfirowatym granicie karkonoskim (odmiana centralna), w którym, to występują strefy dyslokacji oraz fragmenty odmiany granitu grzbietowego równokrystalicznego. W sztolni oglądamy także pakiety granitu, w których dobrze widać szliry biotytowe. 

 Kawerna z minerałami.
Do środka sztolni prowadzi dość uciążliwy zacisk, który skutecznie już na starcie utrudnia wejście osobom, niemającym doświadczenia w eksploracji świata podziemnego. - Uwaga sztolnia w Jagniątkowie na dzień dzisiejszy jest obiektem niebezpiecznym i każdy, jeśli już się w niej znajdzie, przebywa w niej na własną odpowiedzialność!

Sztolnia OP-7 Jagniątków.
Eksploracja sztolni możliwa jest jedynie z własnym oświetleniem, trzeba również mieć na głowie kask, a na nogach kalosze. W pierwszym odcinku sztolni (także i pod koniec) gromadzi się woda na głębokości około 40cm.


Parametrycznie OP-7 składa się z odcinka głównego o dł. 260m i odcinka bocznego o długości 50m, przecinającego tzw. skrzyżowaniem odcinek główny (łącznie 310m dł.). Szerokość chodników waha się od 2m do 2,20m, przy wysokości od 1,80m do 2,20m. 

Sztolnia OP-7 Jagniątków.
 OP-7 strefa dyslokacji.
Najbardziej interesującymi miejscami w sztolni są cztery szerokie strefy dyslokacji. Oglądamy w nich uskoki i przesunięcia geologiczne, gdzie wzrasta pod nimi ryzyko zawału, o czym świadczą bloki skalne odspojone od stropu zalegające w spągu sztolni oraz mączka uskokowa, o konsystencji pyłu granitowego. - W strefach dyslokacji przesącza się również woda, dosłownie pada tu podziemny deszcz.

OP-7 strefa dyslokacji.
Przedłużanie pobytu w sztolni nie powinno mieć miejsca z kilku względów: obiekt nie jest dobrze natleniony (mały otwór-słaba wentylacja), można więc tu odczuć bóle i zawroty głowy, występuje tu także naturalne, jedne z najsilniejszych na świecie promieniowanie tła skalnego (granitu karkonoskiego) i choć niektórzy wskazują, że nie jest ono szkodliwe dla zdrowia, to jednak należy brać pod uwagę, że człowiek w ciągu roku nie powinien otrzymać dawek powyżej 1msvlr (mili silverta).

Sztolnia OP-7 artefakt (wiaderko do urobku).
Poziom promieniowania w obiekcie wynosi od 1 mikrosilverta w części przyotworowej do ok. 2,5 mikrosilvertów w rejonie skrzyżowania chodników.

Sztolnia OP-7 Jagniątków.
Sumując stan bezpieczeństwa w sztolni jest zróżnicowany, mamy tu kłopotliwy zacisk wejściowy, partie zalane wodą, strefy dyslokacji grożące zawaleniem, odcinki łatwe lite i mniejszą zawartość tlenu w powietrzu oraz promieniowanie jonizujące i radon w powietrzu, który niekiedy w innych obiektach wykorzystywany jest w celach leczniczych do inhalacji radonowych, jednak przy dużych stężeniach w kopalniach czy sztolniach bezwonny radon może stanowić zagrożenie. 

 Mieszkaniec sztolni Nocek Duży.
Sztolnia OP-7 Jagniątków.
- „Aktualnie w Polsce obowiązuje np. limit stężenia radonu w nowych budynkach mieszkalnych wynoszący 200 Bg/m3. Szkodliwość radonu jest wynikiem stosunkowo szybkiego jego rozpadu, prowadzącego do powstania kilku krótkożywotnych pochodnych, również radioaktywnych, emitujących promieniowania alfa. Ich zatrzymanie w płucach będzie powodować uszkodzenia radiacyjne, prowadzące do rozwoju choroby nowotworowej”.

 Mieszkaniec sztolni.
U górników z Kowar pracujących w sztolniach uranowych oprócz pylicy, gruźlicy płuc dochodziło do bardzo częstych zachorowań na raka i białaczkę (przedawkowanie radonu lub stała praca przy kopalinach, gdzie są silne emanacje radonu, wpływa niekorzystnie na zdrowie; efekty działania radonu polegają na uszkadzaniu struktury chemicznej kwasu DNA przez wysokoenergetyczne, krótkotrwałe produkty rozpadu radonu Rn222, co może powodować chorobę popromienną). Polscy górnicy uranowi gdy wychodzili z miejsc szczególnie niebezpiecznych odczuwali objawy osłabienia, duszności, nadmierną potliwość, a niekiedy nawet mieli wymioty, dla wielu z nich praca w zakładach "R-1" skończyła się przedwczesną śmiercią.


/Jan Wieczorek/
Foto: Jan Wieczorek oraz zdjęcia i plany z Internetu.


Bibliografia: Mirosław Zdulski - "Źródła do dziejów kopalnictwa uranowego w Polsce", Paweł P.Zagożdżoń i Katarzyna Zagożdżon - "Wstępna charakterystyka geologiczna sztolni po poszukiwaniach uranu w Jagniątkowie."



3 komentarze:

  1. Rewelacja. Aż mi słów zabrakło. Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś, w jakiejś publikacji o Karkonoszach znalazłem wzmiankę o sztolni w Jagniątkowie. Niestety nie napisano tam, że jest ona położona na stoku Sośnika. I pomyśleć, że przechodziłem obok tyle razy...

    Kolejny świetny wpis. Tak trzymać.

    OdpowiedzUsuń
  3. fajnie że ostrzegasz tylko nie wiem czy to wystarczy dla "poszukiwaczy przygód niedzielnych"

    OdpowiedzUsuń