Translate

poniedziałek, 30 września 2013

Drewniany kościół w Kamieńczyku



 Kamieńczyk -Kościół fil.św.Michała Archanioła.

      Wieś Kamieńczyk (Steinbach) malowniczo położona na południowym krańcu Gór Bystrzyckich, to jedno z tych miejsc, które w wyniku zmian geopolitycznych, związanych z II Wojną Światową, stały się wyludnione i mniej popularne. 

Kamieńczyk podobnie jak inne wioski położone niegdyś wzdłuż granicy z Czechosłowacją, w okresie PRL, z racji tego, że mieliśmy wówczas do czynienia z „Żelazną Kurtyną” (również wewnątrz krajów bloku socjalistycznego), był celowo pomijany przez organizujących ruch turystyczny na tym terenie.

 Widok na Masyw Śnieżnika z żółtego szlaku na odcinku Międzylesie -Kamieńczyk.


Obecnie po transformacji ustrojowej, przez wieś poprowadzony jest żółty szlak turystyczny z Międzylesia w kierunku Przełęczy Nad Porębą, szlak ten posiada wybitne walory widokowe i poprowadzony jest przez tereny mało uczęszczane, jednak nadaje się raczej dla wytrawnych turystów pokonujących duże dystanse lub też dla eksploratorów wędrujących po górach z namiotem. Oczywiście do wsi można dojechać samochodem zjeżdżając z drogi krajowej nr 33 za Międzylesiem - we wsi Smreczyna, w boczną niezbyt dobrze utrzymaną szosę.  

 Kamieńczyk.
Początki Kamieńczyka nie są dokładnie znane (wskazuje się na próg czasowy 1267-1269). Pierwsza osada mogła być tu założona w aspekcie prowadzonego w okolicy wydobycia złóż rud żelaza. Następnie pierwotny Kamieńczyk prawdopodobnie został wyludniony w wyniku wojen husyckich, a jego ponowny start miał miejsce w 1564r., wtedy, to wieś należała do  Dawida i Michała von Tschirnhaustów i wchodziła w skład dóbr międzyleskich.

 Kamieńczyk.

Dziś Kamieńczyk słynie z tego, że znajduje się tu szereg interesujących budowli wiejskich (architektura ludowa) i w takim kontekście, ta  wieś łańcuchowa wymieniana jest zarówno w przewodnikach turystycznych jak i też materiałach z zakresu historii sztuki, architektury ludowej i sakralnej. 
 
Kamieńczyk -Kościół fil.św.Michała Archanioła.
Kościół fil. św. Michała Archanioła, to jeden z czterech drewnianych kościołów, które zachowały się na Ziemi Kłodzkiej (Kamieńczyk, Zalesie, Nowa Bystrzyca, Międzygórze). Kościół jest barokową budowlą drewnianą wzniesioną w 1710r. na stoku, u podnóża którego płynie potok Kamionka. Gdy spojrzy się na kościół z zewnątrz ma się wrażenie jakby  nie było się w Górach Bystrzyckich – Sudetach, lecz w Bieszczadach - Karpatach.

Kamieńczyk -Kościół fil.św.Michała Archanioła.
Budowla i teren dookoła niej; czyli cmentarz, w założeniu pierwotnym były ze sobą mocno sprzęgnięte; kościół pojawił się tu bowiem jako ewangelicka budowla przedpogrzebowa. 

Kamieńczyk -Grupa ukrzyżowania.
Architektonicznie kościół jest zwartą lekką budowlą, nakrytą wysokim, dwuspadowym dachem gontowym z wysoką wieżą, zakończoną latarnią i cebulastym hełmem. Całość jest oszalowana pionowo. To, co najbardziej jednak oryginalne znajduje się wewnątrz budowli (nie zawsze można się tu dostać, trzeba się pytać o klucz we wiosce lub zwiedzić obiekt w niedzielę). 

 Kamieńczyk wnętrze kościoła.
 Na architekturę wewnętrzną składają się takie elementy jak: ciekawe prezbiterium, nawa, ołtarz główny z 1720r., polichromowana ambona z 1754r. (dzieło A.Marza przeniesione z bliskiego Mladkova (Wichstadt)) oraz piękne polichromie z 1734r. na parapecie chóru i emporach (autorem prawdopodobnie jest A.F.V praski malarz Antonii Ferdynat Veit). 

 Kamieńczyk wnętrze kościoła.
Malowidła w Kamieńczyku ważne są ze względu na ludowe cechy, widoczne zarówno w motywach wazonów kwiatowych znajdujących się na parapecie empory; drugim zespołem malowideł są polichromie w stropie i dolnych partiach ścian.

 Kamieńczyk wnętrze kościoła.
W Kościele znajdują się też barokowe rzeźby: św. Anny Samotrzeciej i MB z Dzieciątkiem. Obrazy  stacji krzyżowej z 1793r., malowane olejno na szkle wyszły z pod ręki Herberta Blaschke z Bystrzycy Kłodzkiej. - Na zewnątrz budowli powinniśmy przyjrzeć się bliżej barokowej kamiennej grupie ukrzyżowania z 2 poł. XVIIIw. 

 Kamieńczyk wnętrze kościoła.
Na zwiedzanie wsi Kamieńczyk należy poświęcić troszkę więcej czasu, wówczas będzie można prześledzić losy oryginalnej wiejskiej architektury ludowej, niektóre z chałup niestety już się rozpadają, najprawdopodobniej zostały opuszczone lub też ich właściciele poumierali i teraz nie ma się kto opiekować ich domami. Wielka szkoda, gdyż zarówno Kamieńczyk jak i pozostałe wioski na granicy Gór Bystrzyckich i Orlickich, mogłyby wyglądać tak jak po stronie naszych południowych sąsiadów; co ciekawe styl architektoniczny na limesie jest ten sam, jednak kultura i sposób gospodarzenia się w Polsce i w Czechach są zupełnie odmienne.

 Miedzylesie rosocha.
U naszych sąsiadów dąży się do ładu, natomiast u nas wciąż wspomina się o zniszczeniach wojennych i rozkłada bezradnie ręce nawet, gdy obracają się w ruinę najbardziej atrakcyjne zabytki Dolnego Śląska. Słowem, trzeba się śpieszyć, bo ile zobaczymy, to tyle zostanie zapisane w naszych głowach.   
 

/Jan Wieczorek/
Foto: Jan Wieczorek

Bibliografia: M.Staffa - Słownik geografii turystycznej Sudetów (T.14); Z.Martynowski, K.R.Mazurski - Sudety Ziemia Kłodzka i Góry Opawskie; M.Gołowski - Góry Bystrzyckie i Orlickie.

wtorek, 17 września 2013

Dobromierz miasto czy wioska?



 
 Dobromierz.

     Sudecki uskok brzeżny, który uwidacznia się mniej więcej od Jerzmanic Zdrój w rejonie Pogórza Kaczawskiego i ciągnie dalej widoczną krawędzią przez Pogórze Bolkowskie i Wałbrzyskie do Gór Sowich, Bardzkich i w dalsze pasma Sudetów Wschodnich, jest znanym elementem krajobrazowym, dla turystów podróżujących w Sudety od strony Legnicy, Świdnicy, Wrocławia i… 

Dobromierz widok z Wieżycy w stronę Masywu Ślęży.


Charakter podróży do Szklarskiej Poręby czy Karpacza, zmienia się diametralnie, gdy kończy się strefa przejściowa pomiędzy Niziną Śląską, a Sudetami, tu nagle wał gór, który zlewał się nam w jedną całość, staje się krawędzią, pod którą trzeba podjechać i tym samym jak przez bramę dostać się do zupełnie innej krainy, w której już nie jest tak "łatwo" jak na nizinie. 

 Dobromierz.
Miejscowość Dobromierz, położona jest tuż przy ruchliwej drodze krajowej (nr.5) z Wrocławia do Jeleniej Góry, na samej krawędzi sudeckiego uskoku brzeżnego. Jednak mimo tego optymalnego położenia jest nadal mało znanym miejscem, które praktycznie, nie wymieniane jest w przewodnikach turystycznych, nie wspominając już o podstawowej promocji tejże miejscowości.   

 Dobromierz.
Dobromierz, warto zwiedzić z kilku powodów: znajdują się tu ciekawe zabytki, jezioro oraz wybitny punkt widokowy będący zarazem znaczącym miejscem historycznym. Wydaje się więc zasadnym, skorzystać z opcji chwilowego postoju w Dobromierzu; może być to lepsza opcja niż zatrzymywanie się na odpoczynek przy jakiejś stacji benzynowej w drodze z Wrocławia do Szklarskiej Poręby czy Karpacza. 

 Dobromierz.
Administracyjnie Dobromierz należy do powiatu świdnickiego, mamy tu jednak pewną sprzeczność, gdyż urbanistyka tej miejscowości wskazuje na to, że jest to raczej małe miasteczko: znajduje się tu, rynek, kamieniczki, kościoły… - Stan faktyczny jest taki, że od 1945 r. Dobromierz jest wsią i siedzibą gminy (takich paradoksów związanych ze zredukowaniem małych miast do pozycji wiosek jest w Sudetach nieco więcej np. Chełmsko Śląskie w Zaworach).

 Widok z łąk nad Dobromierzem w kierunku Gór Wałbrzyskich.
W dzisiejszych czasach, granica uwstecznienia kulturowo-cywilizacyjnego, przesuwa się jeszcze bardziej, bo nawet byłe miasta wojewódzkie, takie jak Jelenia Góra, stają się wygasającymi w potencjale miejscowościami, w których coraz mniej się dzieje, w odróżnieniu od miast, którym przydzielono większe administracyjne prawa i przywileje. Stolica Dolnego Śląska oczywiście stale się rozwija podczas gdy inne miasta i atrakcyjne miejsca pozostają cywilizacyjnie uwstecznione poprzez szereg nieprzemyślanych we wszelkich aspektach reform i nieodpowiedzialnych kroków, kasujących znaczenie tychże miast na długie dekady, a może i stulecia. - Nie wszyscy Polacy mogą i będą mieszkać w Polsce "A" tj.: we Wrocławiu lub Warszawie...  

 Dobromierz.

 Dobromierz ratusz.












Dobromierz prawa miejskie otrzymał w latach 1409, a stracił je wraz z przejściem pod polską administrację. Obecnie Dobromierz, to wieś z ratuszem i kamienicami, gdzie o dawnej świetności przypominają nam, wąskie uliczki, place i kamieniczki, pokryte czerwonymi dachówkami; co gdy spojrzeć na miasteczko z perspektywy ptasiej przypomina kompozycje z plastycznych obrazów.  - Walorem Dobromierza, jest to, że cała jego zabudowa rozpościera się na progu sudeckim, mamy tutaj zabytki położone na stokach jak i też u podstawy na ternie bardziej wyrównanym. 

 Dobromierz - pomnik pamięci poległych w 1-Wojnie Światowej.


Obszar gminy Dobromierz, rozpościera się na Pogórzu Wałbrzyskim i Pogórzu Bolkowskim, teren jest tu wyjątkowo malowniczy, przypominający pofalowaną wyżynę, przylegająca w kierunku południowym do Gór Wałbrzyskich, które swoimi charakterystycznymi kopułami  upiększają krajobraz znajdujący się na dalszych planach.  

 Chełmiec z okolic Dobromierza.
Zwiedzanie Dobromierza, dobrze jest zaplanować razem z terenem doń przylegającym, gdyż w okolicznych miejscowościach znajdują się interesujące, a czasem i oryginalne zabytki. Ciekawym miejscem jest np. Pietrzyków, w którym znajduje się zespół dworski wraz z pałacem z 1 poł. XVIIIw. oraz murowany wiatrak typu holender z końca XVIIIw. 

 Pietrzyków - Dwór.
Wiatraków na Dolnym Śląsku jest oczywiście więcej, najbliżej Pietrzykowa znajdują się wiatraki w Starych Bogaczowicach i Gostkowie. Wiatrak we wsi Pietrzyków, posiada cylindryczny kształt, jednak, to, co najbardziej charakterystyczne tj.: skrzydła wiatraka, do naszych czasów niestety się nie zachowały. Oczywiście skrzydła mogłyby być zrekonstruowane (pytanie kto wyłoży lub pozyska na to pieniądze?), a obiekt mógłby przyciągać wielu turystów, bo jest po prostu piękny, do tego położony w miejscu, z którego rozpościerają się widoki na Dobromierz wraz z jeziorem i Góry Wałbrzyskie.

 Pietrzyków - wiatrak holender z XVIIIw.


W samym Dobromierzu, zwiedzamy: grodzisko (teren jest zaniedbany); domniema się, że początki Dobromierza, wiązały się osadą słowiańska Serwinów, ale miejscem, od którego wypada szukać takowej genezy jest właśnie stare grodzisko, które datowane jest na XII-XIIIw. Dziś wzgórze ze śladami starego grodu opada stokiem do Jeziora Dobromierz, czyli do sztucznego zbiornika wodnego, powstałego w wyniku wybudowania zapory na rzece Strzegomce. 

 Jezioro Dobromierz.
Jezioro powstało w latach 1974-86. Akwen ten nie jest przeznaczony do rekreacji, słowem poddany jest surowym wymogą ochrony wody pitnej, przeznaczonej dla Świdnicy i Wałbrzycha. Zbiornik Dobromierz spiętrza tama wysokości 28 m, tworząc zbiornik o powierzchni 103 ha, jednocześnie w czasie powodzi jezioro pełni także funkcje retencyjne.

 Jezioro Dobromierz.


W najszerszym miejscu Jezioro Dobromierz ma około 500 m, a całkowita jego długość to 2,5 km. - Mimo tego, że nie można się tu kąpać warto tutaj przyjść, aby pospacerować nad jego brzegami, oczywiście w miejscach do tego wyznaczonych. Zbiornik położony jest w malowniczym terenie, opadają doń stoki wzniesień należących do Pogórza Wałbrzyskiego, porośnięte lasami mieszanymi. 

Jezioro Dobromierz.



 Zapora w Dobromierzu.
Po obejrzeniu jeziora i tamy, wracamy schodkami ponownie w pobliże grodziska, aby zobaczyć po drugiej stronie ulicy późnogotycki kościół pw. św. Michała Archanioła z 15 wieku wraz z przyległym cmentarzem, na którym zachowały się stare niemieckie grobowce. 

 Dobromierz -zespół przykościelny
Zabytki sakralne w Dobromierzu ciągną się jeszcze nieco niżej, mamy tu bowiem zespół przykościelny, gdzie na pierwszy plan wysuwają się zabytkowe bramy, zwieńczone rzeźbami. Całość wraz z opadającą w dół od bram uliczką tworzy ciekawy kadr, który mógłby z powodzeniem być wykorzystywany podczas plenerów malarskich. - Wiele jest w Sudetach miejscowości, które mogłyby się stać malarskimi odpowiednikami Kazimierza nad Wisłą: Lądek Zdrój, Bystrzyca Kłodzka, Kłodzko, Bardo Śląskie, Dobromierz, Chełmsko Śląskie, Lubomierz itd.    


 Dobromierz.

W centrum Dobromierza na Placu Wolności, oglądamy dwukondygnacyjny zadbany ratusz z 1908r. i kamieniczki, niekiedy bardzo wąskie w stylu architektury małomiasteczkowej, które mają najczęściej po dwie kondygnacje, małe okna i strome pokryte niekiedy czerwoną dachówką dachy.

 Dobromierz kamienice.
W dolnej partii Dobromierza znajduje się przystanek PKS, a tuż nad nim poewangelicki kościół pw. Piotra i Pawła, wybudowany w połowie 19w., w stylu klasycystycznym. Kilkadziesiąt metrów od kościoła stoi nad krawędzią tuż przy terenie, z którym rozciąga się krajobraz zrównania, pomnik poległych w I-Wojnie Światowej. 

Wieżyca dawna Góra Zwycięstwa.
Historia Dobromierza jest bardzo ciekawa i nie sposób jej opowiedzieć w jednym artykule, miejscowość ta powinna doczekać się swojej monografii (taka monografię ma np. Dobków), gdyż odbywały się tu nawet wydarzenia doniosłe w skali całej Europy.

 Renowacja płyt nagrobnych.
Najbardziej tajemniczą i intrygująca zarazem budowlą w Dobromierzu jest znajdująca się nieco za miastem wieża widokowa, na wzgórzu Wieżyca 395m n.p.m., obiekt ten został otwarty w setną rocznicę jednej z największych bitew w wojnie o władanie nad Śląskiem prowadzonej pomiędzy Austrią i Prusami.

Do wieży na dawnej Górze Zwycięstwa, z Dobromierza jest około 1 km. Obiekt ten widać z miejscowości, w okresie niemieckim było, to bardzo popularne miejsce spacerów, przy wieży organizowano też rozmaite imprezy, obiekt wizytował nawet Hitler, lubujący się w treściach historyczno-batalistycznych. 

Wieża na Wieżycy.
Obecnie wieża znajduje się pod opieką pana Edwarda Hałdasia, który, to własnymi siłami, przy małym wsparciu z zewnątrz, stara się doprowadzić wieże, wraz z otoczeniem (ogród)  do jak najlepszego stanu, tak, aby mogli ją odwiedzać turyści i zapoznać się z ciekawą historią tego terenu i ujrzeć ze szczytu wieży jedną z piękniejszych panoram tej części Sudetów. 

 Widok z wieży na Wzgórza Strzegomskie i pole Bitwy pod Dobromierzem 4.06.1745.



 Wnętrze wieży.
Ze szczytu Wieżycy w pogodne dni widać: Karkonosze, Góry i Pogórze Kaczawskie, Pogórze Bolkowskie, Góry i Pogórze Wałbrzyskie, Góry Sowie, Masyw Ślęży, Wzgórza Strzegomskie i spore obszary Niziny Śląskiej z Wrocławiem, szczególnie ciekawie widocznym w porze nocnej. 

Jedna z bitew, która zadecydowała o tym, że Śląsk na długie lata stał się najpierw Pruski, a potem niemiecki, miała miejsce 4.06.1745r., w konsekwencji prowadzonych Wojen Śląskich (1740-42, 1744-45,1756-1763) Austria, utraciła Śląsk już na zawsze. W Bitwie pod Dobromierzem (centrum bitwy znajdowało się koło Godzieszówka), życie straciło kilkanaście tysięcy żołnierzy (Austriacy stracili 10 300 żołnierzy, Sasi 2 900, a Prusacy 4 800).

Bitwa pod Dobromierzem wizja artystyczna.

kr Fryderyk II Wielki
Góra Zwycięstwa, na której stoi dziś wieża podczas starcia odgrywała kluczową rolę, zorganizowano tutaj punkt obserwacyjny, najpierw obserwował stąd rozwój wypadków książę Karol Lotaryński (dowodzenie - strona austriacka), następnie po zmianie sytuacji na polu bitwy na korzyść Prusaków - król Prus Fryderyk II, który po wygranej bitwie pod Dobromierzem otrzymał przydomek „Wielki” i od tej pory stał się wodzem o światowej sławie.
 Góra Zwycięstwa w okresie niemieckim.


Po latach Góra Zwycięstwa, stała się miejscem pamięci dla kolejnych pokoleń Prusaków i Niemców (Pomnik Chwały Żołnierza Pruskiego), w roku 1945 władze nazistowskie planowały przy wieży zorganizować obchody 200-letniej rocznicy bitwy, podczas której mieli się pojawić czołowi przywódcy nazistowscy. Jak wiemy nie doszło do tego gdyż „tysiącletnia” III Rzesza rozpadła się właśnie w tym samym  roku w pył i gruzowisko. 

 E.Hałdaś kustosz wieży.
Dziś obiektem na górze Wieżyca opiekuje się polski kustosz, który za drobnymi datkami oprowadza po obiekcie i opowiada ciekawe historie. - Pan Edward Hałdaś jest jak „latarnik na końcu świata” tj.,: wszystko robi sam bez większego wsparcia organów, które, to w retoryce oficjalnej niby mają na uwadze zachęcanie do odkrywania tajemnic Dolnego Śląska.

Zapraszamy do obejrzenia filmu o Dobromierzu.



/Jan Wieczorek/
Foto: Jan Wieczorek i zdjęcia z Internetu

Bibliografia: M.Staffa - Słownik geografii turystycznej Sudetów (T.10)


piątek, 13 września 2013

Wulkan Wenus (Venušina Sopka) i jego lawowe jaskinie



Venušina sopka jaskinie lawowe.

  
    W Polsce obszary, na których występował wulkanizm, koncertują się głównie na Dolnym Śląsku - w Sudetach i na ich przedpolu, jednak i inne polskie stare wulkany, tj.:obiekty na Śląsku Opolskim, Małopolsce i w Górach Świętokrzyskich powstały w powiązaniu z procesami zachodzących na terenach zachodnich tj. m.in. w Sudetach. 
 
Na obszarze polskich Sudetów, mamy wiele pozostałości po okresie starowulkanicznym oraz tym młodszym związanym z trzeciorzędem. Najprościej rozpoznajemy te różnice po cechach i rodzajach skał gdzie np. starowylewne permskie melafiry, utlenione już w znacznym stopniu (utlenienie związków żelaza) przybierają barwę czerwonawą lub zielonawą, natomiast młodsze skały wylewne, mają kolor jednolicie czarny lub czarno-szary (gł.bazalt).

Lávový proud u Meziny.
Kiedy rozszerzymy spektrum analizy i spojrzymy nie tylko na teren Polski, ale i Czech oraz Niemiec, okaże się, że wzdłuż pasma Sudetów, na ich przedpolu oraz w ich masywie, znajduje się znaczny ciąg wygasłych wulkanów i innych pozostałości powulkanicznych. Wulkany powstawały w wyniku, ruchów górotwórczych, które, to następnie ożywiały ogniska magmy do wynoszenia ku górze sporych pakietów skalnych (lakolity w Górach Wałbrzyskich) i powstawania wulkanów o różnej specyfice, a także i pęknięć „żyły wulkaniczne”, przez które na powierzchnie wydobywała się lub nie (wypełnianie spękań) płynna magma. 

 Ostrzyca Proboszczowicka widziana od strony Północnej, w tle Karkonosze.
 W polskich Sudetach najbardziej znane obszary związane z wulkanizmem, to Pogórze Izerskie i Kaczawskie oraz obszar Niecki Śródsudeckiej. Najwyżej położona żyła wulkaniczna znajduje się w Karkonoszach w Małym Śnieżnym Kotle. Obszary powulkaniczne znajdują się również w Górach Kaczawskich, Wzgórzach Dziwiszowskich, Górach Wałbrzyskich i Kamiennych, Sowich i Złotych. Skały wulkaniczne występują też koło Strzegomia, Dzierżoniowa, Sobótki, Niemczy, Strzelina. W Sudetach należących do Niemiec i Republiki Czech obszary powulkaniczne występują na Pogórzu Łużyckim, w Górach Łużyckich, Izerskich, Karkonoszach, Niecce Śródsudeckiej i w Jesionikach. 

 Miasto Bruntál w Niskim Jesioniku.
Najmłodsze, bo czwartorzędowe wulkany znajdują się w czeskich Sudetach Wschodnich w okolicach miasta Bruntál w Niskim Jesioniku. Obok Velkiego Roudnego (780 m n.p.m.) i Malego Rudnego (771 m n.p.m.), wznosi się tu Uhlířský vrch (672 m n.p.m.) i Venušina sopka (643 m). 

 Wulkaniczne ścieżki dydaktyczne w Niskim Jesioniku.
Venušina sopka, jest niepozornym wzgórzem położonym w pobliżu wsi Mezina. Ten czwartorzędowy były wulkan, może kojarzyć się nam z czynnymi sopkami na Kamczatce. Oczywiście skala porównawcza jest tu nieadekwatna, niemniej jednak, jaskinie lawowe, jakie można zobaczyć na „Wulkanie Wenus”, to bardzo interesująca sprawa.

Wulkany Niskiego Jesionika, były aktywne na przełomie pliocenu i czwartorzędu, a więc są to obiekty młodsze od znanej chyba każdemu sudeckiemu turyście trzeciorzędowej Ostrzycy Proboszczowickiej. Wydawać by się mogło, że skoro, mamy młodszy wulkan, to w Niskim Jesioniku powinniśmy oglądać, bardzo dobrze zachowane wysokie stożki, z pięknymi organami bazaltowymi i dużymi kraterami. Kiedy spojrzymy jednak w kierunku Niskiego Jesionika z Pradziada (czes. Praděd) – 1491 m n.p.m, najwyższej góry w Sudetach Wschodnich, albo, gdy będziemy jechali drogami w okolicy miasteczka Dvorce, to ujrzymy jedynie wyróżniającą się sylwetkę szczytu Velký Roudný, choć i ta nie może się równać wyglądem z Ostrzycą Proboszczowicką (450m n.p.m.) czy górą Klíč (760m n.p.m.) w Lužických horach.

Velký Roudný w Niskim Jesioniku.
Dlaczego tak się dzieje, że młodsze wulkany niekoniecznie są okazałe? Otóż musimy zdać sobie sprawę, że struktury wulkaniczne, w tym i same wulkany podlegają procesom erozyjnym i to, co może nam się wydawać, że jest stożkiem (np. Ostrzyca Proboszczowicka) wcale nim nie jest i odwrotnie to, co się nam wydaje mocno zerodowane, niekiedy spłaszczone i mało czytelne, jest bliższe całościowej formie wulkanu, niż jego sam szkielet, tj.: bazaltowy rdzeń, zwany nekiem lub kominem wulkanicznym.

Venušina sopka szkice i mozaika atrakcji.



 Mezina.
    Do miejscowości Mezina udajemy się od strony Bruntalu drogą nr.452, aby następnie skręcić w prawo, tj.: do wsi gdzie w górnej jej części tuż przy węźle turystycznym można zaparkować samochód.  

 Mezina rosocha.
Venušina sopka (643m n.p.m.), jest interesująca pod tym względem, iż zachowały się tu nie tylko masywne, zastygłe lawy bazaltowe, ale i skały wulkaniczne o innych cechach, z porowatym i mniej odpornym na erozję porfirowym tufem, w strukturze, którego oglądamy większe i mniejsze fragmenty lawy bazaltowej, a także i niekiedy bomby wulkaniczne i skały piroklastyczne, jakimi są tufity (te w odróżnieniu od tufu mają domieszkę materiału innego niż wulkaniczny i dlatego są skała osadową). Aktywność Wulkanu Wenus, przypada na przedział czasowy od 3, 4 do 1, 2 miliona lat wstecz. 

 Mezina w tle pasmo Wysokiego Jesionika ze szczytem Pradziad 1491m n.p.m.
Wędrówka niebieskim szlakiem z Meziny do wygasłego wulkanu, trwa bardzo krótko, jest, to raczej spacer, podczas którego widzimy głównie rozlegającą się stąd panoramę na Velký Roudný i pasmo Wysokiego Jesionika (Hrubý Jeseník) ze szczytem Pradziada.

Velký Roudný ze stoków Venušinej sopki i łąka gdzie nastąpił wylew lawy.
Łagodne porośnięte trawą stoki dźwigają się lekko do góry, zatajając jeszcze przed nami swoją prawdziwą historię, niekiedy pod podeszwą buta zazgrzytają nam drobne rdzawo brązowo-czerwone kamienie, które są osłoną twardego bazaltowego rdzenia znajdującego się w środku Venušinej sopki.

Do szczytu zbliżamy się przez pole wulkaniczne, które obecnie pokryte jest łąką. Na tablicach edukacyjnych ustawionych w Mezinie, (tuż przy 250-letniej lipie), ale i też na szczycie Venušinej sopki, oglądamy schematy, które pokazują nam morfologię tego wulkanu z dwoma wylewami roztopionej magmy, która wypłynęła z krateru na północny wschód. O wzmożonej aktywności wulkanicznej, jaka się tu odbywała możemy się przede wszystkim przekonać na wierzchołku.

Wnętrze głównego krateru Venušinej sopki.

Mamy tu trzy kratery. Pierwszy nieco rozmyty; interesujący jest przede wszystkim ze względu na podłoże, które ma tu kolor brązowo-czerwonawej ziemi. W gruncie rzeczy chodzimy po silnie porowatych fragmentach lawy bazaltowej wypełniającej krater. Miejsce centralne nie prezentuje się jednak zbyt okazale, dlatego wskazane jest zlustrowanie całego szczytu tj. zobaczenie drugiego z kraterów, jak i miejsc, w których wydobywano niegdyś materiał w starym kamieniołomie.

 Bazaltowe urwisko obok krateru.

Struktury w wyrobisku, z geologicznego punktu widzenia prezentują się bardzo interesująco. Oglądamy tu kilkumetrową skarpę, uformowaną z tufów i bazaltu o różnym stopniu konsolidacji, niekiedy skała przypomina wypaloną szlakę, we wpustkach powstałych po gazach znajdujących się w rozgrzanej magmie, obecnie masowo snują swe sieci pająki nieświadome tego, co kiedyś się tu działo. 

Venušina sopka jaskinie lawowe w drugim z kraterów.


Najbardziej interesującym miejscem na wierzchołku Venušinej sopki, jest drugi mniejszy krater, w ścianach, którego widzimy oprócz skał bazaltowych, górę komina wulkanicznego z lawowymi jaskiniami. Na ile są, to w 100% naturalne obiekty, trudno dziś powiedzieć, wydaje się raczej, że jaskinie były poszerzane w wyniku dawnych prac w kamieniołomie i pewnie jak to często bywa w przypadkach odkrycia ciekawych form geomorfologicznych, zostawione w spokoju po zdefiniowaniu rangi tego miejsca.

Venušina sopka jaskinie lawowe w drugim z kraterów.
Niestety w Polsce często nie dba się o tego typu podobne atrakcje przykładem może być Wilcza Góra położona koło Złotoryi, gdzie w ostatnim czasie jest naruszana struktura filaru ochronnego, przylegająca do rezerwatu, działanie to woła o pomstę do nieba, gdyż jeden z najciekawszych dawnych wulkanów w Polsce jest przerabiany na „podkład pod tory kolejowe”, zamiast stać się atrakcją o randze światowej!

 Wilcza Góra koło Złotoryi i degradacja filaru ochronnego z różą bazaltową.
  W umysłach wielu przedsiębiorców i urzędników, w tym urzędników państwowych, jest tylko jedna chłodna kalkulacja, podział na to, co, się opłaca i może przynieść duże pieniądze i na to, co opłacać się nie może, gdyż trzeba się tym odpowiednio zając i być może na starcie sporo dopłacić! Słowem lokalne władze wolą, aby zakłady kamieniarskie działały do całkowitego zdegradowania terenu, z którego oba podmioty czerpią niebagatelne zyski, niż inwestowania w rozwój turystyczny własnego skrawka Dolnego Śląska. - W umysłach niektórych speców urzędniczych produktem turystyki lokalnej jest łamany bazalt pod drogi i tory kolejowe.  
  
Venušina sopka jaskinie lawowe w drugim z kraterów.

Najbardziej znane jaskinie lawowe występują na Hawajach, gdzie mamy do czynienia z tak zwaną plamą gorąca, co oznacza, że magma znajduje się tam blisko powierzchni ziemi i w znacznym stopniu nasila procesy aktywności wulkanicznej.

 Hawaje jaskinia lawowa.
Jaskinie lawowe, genezę swą zawdzięczają różnicy pomiędzy lepkością lawy, która przepływa w potokach lawowych; gdzie lawa o wysokiej lepkości tężeje na powierzchni, tworząc strop tunelu, a lawa o niskiej lepkości (z mniejszą zawartością minerałów) płynie dalej z dużą prędkością. Czynny tunel lawowy oczywiście jest „piekłem”, do którego żaden człowiek nie wejdzie, natomiast, kiedy dojdzie już do ostudzenia takiego tunelu, mamy wówczas jaskinię lawową. Na Hawajach znajdują się zarówno czynne jak i ostygłe tunele lawowe, co ciekawe jaskinie o genezie wulkanicznej występują też na Marsie i Księżycu, w Polsce jak dotąd takich obiektów nie odsłonięto.  

 Venušina sopka szczelina w jednej z jaskiń.
W skałach wulkanicznych Venušinej sopki, występuje ładny zielony oliwin oraz peridot, pamiętamy jednak, że nie jesteśmy w Polsce i że jesteśmy na terenie chronionym - Přírodní památka Venušina sopka” (powierzchnia 1,22 ha), więc zbiór minerałów jest tu zakazany!  

 
 Sztolnia Mezina.
Zwiedzanie struktur powulkanicznych, nie ogranicza się jednak do samego szczytu, gdzie znajdują się kratery i jaskinie lawowe. Gdy szlakiem niebieskim zejdziemy ponownie do Meziny, do miejsca gdzie przy tablicy znajduje się pomnik przyrody, wiekowa lipa o wysokości 27m i obwodzie pnia 441cm (GPS: 49 ° 57'0 0,826 "N, 17 ° 28'21 .136" E) i nieco odpoczniemy z wrażeń, powinniśmy wówczas dojechać do głównej drogi 452 biegnącej z Bruntalu i skręcić w nią w prawo tj.: w kierunku zapory na zbiorniku wodnym Slezská Harta. - Należy zachować jednak czujność, bo już za chwilę po prawej przy zagospodarowanym źródełku wodnym trzeba przystanąć, aby móc zobaczyć dawne wyrobisko bazaltu, w którym widać już niższe pokłady tej skały z charakterystyczną odrębnością. 

 Sztolnia Mezina.
Oczywiście nadal jesteśmy w rejonie Venušinej sopki, jednak tym razem na jej przeciwległych stokach. Do kamieniołomu od źródełka idzie się około 7 minut, znajduje się tam też dawna sztolnia – Stola Mezina wydrążona w bazalcie, obiekt sezonowo jest zamknięty, ale w okresie letnim krata jest otwarta. 

Lávový proud u Meziny.
Ostatnią atrakcją w obrębie wciąż tego samego tematu jest Lávový proud u Meziny, jest, to pomnik przyrody o łącznej powierzchni 1,22 ha, położony nieco dalej od pierwszego kamieniołomu ze sztolnią. Trafić do niego możemy jadąc najpierw prosto drogą nr 452 w kierunku jak poprzednio, następnie trzeba skręcić w pierwszy skręt w prawo, gdzie znajduje się kilka domków i tablice informacyjne o rezerwacje - Lávový proud u Meziny.

Lávový proud u Meziny.
Do rezerwatu idziemy kilkaset metrów pieszo, po to, aby zobaczyć, strukturę słupową bazaltu zwaną często w różnych miejscach „organami”. Od szczytu Venušinej sopki miejsce, to oddalone jest na północ około 1 km. – „Zastyganie lawy bazaltowej przebiega w sposób swoisty. Przy oziębieniu kurczy się istniejąca już skała bazaltowa i pęka na pięcio i sześcioboczne słupy ustawione jedne przy drugich, pionowo lub ukośnie, zawsze prostopadle do powierzchni najszybszego ostygania.”
 Jaskinie lawowe na Marsie.
W Sudetach najciekawsze tego typu formy występują w Górach Łużyckich – Zlatý vrch (656m n.p.m.), dalej na przedpolu Gór Izerskich - Heřmanice (słupy wyjątkowej krasy) i kolejno koło Lubania – Kamienna Góra i Myśliborza – Małe Organy Myśliborskie, jak i też na Wilczej Górze (367m n.p.m.) koło Złotoryi, gdzie mamy do czynienia nie tylko z słupami, ale i z tak zwanymi - różami bazaltowymi (jedna z nich znajdująca się w filarze ochronnym została ostatnio mocno zniszczona). W Europie najbardziej znane słupy bazaltowe znajdują się w Irlandii Północnej jest to tzw. Grobla Olbrzyma (Giant's Causeway); w pobliżu granic z Polską można zobaczyć interesującą Panską Skałę położoną pomiędzy Kamenickým Šenovem, a Novým Borem, gdzie bazalt układa się niczym przemyślna przez projektanta architektura.

/Jan Wieczorek/
Foto: Jan Wieczorek i zdjęcia z Internetu


Bibliografia: A.Czekalska - "Wulkany na Ziemiach Polskich"; P.Migoń - "Uhlířský vrch - świadek niedawnego wulkanizmuw Sudety (przyroda, kultura, historia) nr 8.2010 r.; Materiały czeskie na temat regionu.