Translate

piątek, 29 marca 2013

Średniowieczne polichromie w Lubiechowej




 Fragment Pokłonu Trzech Króli w Lubiechowej.


   Ciągnąca się w dolinie potoków Lubawka i Młynka wieś Lubiechowa (Hohenliebental), położona zarówno w Górach Kaczawskich jak i na ich Pogórzu znana jest głównie w kręgach miłośników zbieraczy kamieni szlachetnych i ozdobnych, znajdują się tu bowiem wystąpienia starowylwenych skał magmowych trychobazaltów oraz popularny kamieniołom permskich melafirów migdałowcowych, na Wzgórzu Łomy (Hopfen-Berg) 424 m n.p.m., w którym to występuje: kwarc mleczny, baryt, agaty, ametysty i jaspisy. 

Pod względem atrakcji kulturowych Lubiechowa jest już mniej rozpropagowana i mało, kto wie, że znajdują się w niej niebanalne w skali całego Dolnego Śląską, a nawet i Polski średniowieczne malowidła ścienne, które pięknie ilustrują ducha wieków minionych.     

 Lubiechowa.



Freski z Lubiechowej znajdujące się w kościele pw.śś. Piotra i Pawła, są wybitnym przykładem średniowiecznego Malarstwa Śląskiego, które, to kształtowało się na limesie wpływów czeskich, polskich i niemieckich, gdyż teren Śląską (Dolny i Górny Śląsk oraz Opolszczyzna i Ziemia Kłodzka), był frontem zderzeń kulturowych, na które to zderzenia składały się: kolonizacje, zakładanie grodów i  lokowanie wsi na prawach panujących wówczas w Europie. Średniowieczna Sztuką Śląska, była często wykonywana rękoma mistrzów dekorujących kościoły i katedry w Czechach i Cesarstwie Rzymsko-Niemieckim, a z czasem, gdy Śląsk stał się już jednym ze znaczących i bogatszych rejonów Europy, pojawili się lokalni artyści, którzy wedle średniowiecznych wzorców, tworzyli oryginalną sztukę śląską. 
 
 Lubiechowa.
Na terenie Śląską zachowało się wiele zabytkowych malowideł, niektóre z nich są dość dobrze znane i rozpropagowane: - Szlak polichromii brzeskich, - Wieża Książęca w Siedlęcinie; inne zaś mimo, że nie odbiegają kunsztem od tych pierwszych (trudno je zestawiać i porównywać), pozostają często nieznane, a czasem nawet niedostępne. Kolejną kwestią jest fakt, że wiele średniowiecznych polichromii pozostaje zamalowana lub znajduje się pod warstwą tynku, o czym dowiadujemy się niekiedy w sensacyjnych relacjach, traktujących o takich odkryciach (o kilku takich miejscach napiszę w kolejnych artykułach).

 Lubiechowa kościół śś.Piotra i Pawła.
Malowidła w Lubiechowej, zostały odkryte w 1968 r. i stopniowo odsłaniane i rekonstruowane do 1979 r. W praktyce ściany kościołów były dekorowane przez następujące po sobie pokolenia artystów, podobnie rzecz się miała w Lubiechowej, gdzie można wyróżnić na podstawie warsztatu, doboru tematów i formy, że malowidła wyszły z pod pędzla i rąk przynajmniej dwóch artystów. Lubiechowskie starsze polichromie datowane są na 4. ćw. XIV w., natomiast młodsze pochodzą z 2. ćw. XV w.

Analizą malowideł w Lubiechowej, jako ważnego fragmentu Sztuki Śląskiej zajmowała się m.in. Alicja Karłowska-Kamzowa, w swojej książce pt.: Malarstwo Śląskie 1250-1450. Na kartach tej interesującej książki, dowiadujemy się, że pewne przedstawienia np. postaci św. Krzysztofa, czy św. Jerzego walczącego ze smokiem, występują w kilku miejscach na Śląsku, można je więc, ze sobą zestawiać porównywać, a nawet doszukiwać się, czy aby nie były wykonywane ręką jednego i tego samego człowieka. 

Lubiechowa - Płyty nagrobne Zedlitzów.
Pamiętajmy, że artyści ówcześni, a także i rzemieślnicy, podróżowali w średniowieczu od miasta do miasta, od grodu do wsi szukając zleceń lub też otrzymując te zlecenia, kiedy, to już ich sława szła na tyle przed nimi, że poszczególni zleceniodawcy zamawiali wręcz całe fronty prac związanych z dekorowaniem budowli świeckich i sakralnych. Zatem na Śląsku podobnie jak i w Sztuce Europejskiej mamy do czynienia z powtarzalnością tematów. Lubiechowa w tym wypadku nie różni się od wszystkich tych tendencji, zarówno pod względem założenia przedstawień tj.: rozplanowania ich w przestrzeni na ścianach kościoła, następnie techniki i formy (polichromie w Lubiechowej są wykonane temperą), jak i też doboru tematów.

 Lubiechowa portal wejściowy kościoła.
Kościół śś. Piotra i Pawła, w którym można zobaczyć cenne polichromie, znajduje się w środkowej tj.: centralnej części Lubiechowej. Budowla została wzniesiona w 3. ćw. XIII w. (1260-70) w stylu późnoromańskim. Na teren posesji możemy wejść w niedzielę około godziny 11.30. Wówczas, kiedy kończy się msza, lub w środku tygodnia w czwartek ok.16.30. Do Kościoła wchodzimy przez zabytkową wysuniętą bramę, by na placu wewnętrznym ujrzeć założenie cmentarne otoczone murem i kamienną bryłę kościoła, z nawą przykrytą stropem, ciekawymi detalami architektonicznymi. Zachowały się portale gotyckie, okna półkoliste i ostrołukowe, podobnie jak na zewnątrz tak i w środku kościoła znajdują się całopostaciowe tzw. płyty nagrobne przedstawiające członków rodu von Zedlitz, do których należała m.in. Lubiechowa.

 Wnętrze kościoła w Lubiechowej
  
Kościół w Lubiechowej polichromina ze św.Krzysztofem.


Po wejściu do wnętrza kościoła, zaczynamy rozumieć, że jest to zabytek wyjątkowy, w którym można poczuć się jak w średniowieczu. Widzimy piękne sklepienia krzyżowo żebrowe, a na ścianach ciągi malowideł, wśród których największym przedstawieniem jest ukazanie na ścianie pn. postaci św. Krzysztofa, który wedle podań ludowych był olbrzymem o niezwykłej sile, przenoszącym pielgrzymów przez rzekę. Postać św. Krzysztofa można też zobaczyć w siedlęcińskiej wieży książęcej w centralnej części znajdujących się tam malowideł. 


Lubiechowa -  Barokowe Organy


Malowidło z Lubiechowej pokazuje św. Krzysztofa z dzieckiem na rękach (najczęściej tym dzieckiem jest  Chrystus). Mityczny Krzysztof pochodzący z Azji Mniejszej miał mieć gigantyczny wzrost około 4 metrów! Ten bohater z mitów, podań i legend: zapadł się w dno rzeki pod ciężarem niesionego przez się dziecka, które oznajmiło mu w tej krytycznej chwil "Dźwigasz cały świat, gdyż ja jestem ten, któremu służysz pomagając innym". 



 Płyty nagrobne Zedlitzów.
Przechodząc do dalszych najstarszych partii malowideł mijamy znajdujące się w środku płyty nagrobne Zedlitzów (płyty z herbami i inskrypcjami stanowiły pierwotnie nagrobek tumbowy opiekunów kościoła) i ołtarze boczne: obraz olejny z XVIIIw oraz płaskorzeźba rokokokowa - „Ostania wieczerza”. Interesują jest także kamienna renesansowa chrzcielnica z 1549 r. 

 Polichromie w Lubiechowej ściana pn.

Najstarsze malowidła w kościele śś.Piotra i Pawła znajdują się na płn. ścianie prezbiterium. Składają się na nie: - „Walka św. Jerzego ze smokiem” i „Pokłon Trzech Króli”.

Lubiechowa -  Pokłon Trzech Króli.


Samodzielne malowidło ścienne poświęcone ilustracji Pokłonu Trzech Króli i Walce św. Jerzego ze smokiem, przedstawia się następująco. - Na niebieskim tle, widoczny jest konny pochód królów, a niżej święty rycerz Jerzy godzi kopią w głowę smoka. Na drugim planie nieco wyżej klęczy księżniczka, po lewej stronie zachowały się ślady budowli zamkowej. Całość najstarszego malowidła nie została w pełni odrestaurowana, czego dowodem są widoczne podmalówki i braki wyraźnych konturów, rozmazane twarze itd. 

 Lubiechowa - Walka św. Jerzego ze smokiem.

Postać św. Jerzego podobnie jak postać św. Krzysztofa, wywodzi się z legend i mitów opisujących walkę tego bohatera ludzkiej wyobraźni ze smokiem: „W pełni rozwiniętej wersji zachodniej, smok zrobił swoje gniazdo na źródle, którego woda zaopatrywała miasto "Silene" w Libii lub miasto Lod, zależnie od źródeł. W konsekwencji, mieszkańcy musieli wypędzać smoka z jego gniazda, na czas, gdy nabierali wodę. Każdego dnia oferowali smokowi owcę, a jeśli jej nie znaleźli, musieli oddać zamiast jej jedną z dziewczyn. Ofiara była wybierana przez losowanie. Pewnego razu losowanie wskazało księżniczkę. Monarcha błagał o jej życie, jednak bez rezultatu. Księżniczka miała zostać ofiarowana bestii, lecz na jego drodze pojawił się święty Jerzy. Stanął twarzą w twarz ze smokiem, obronił się znakiem krzyża, pokonał go i uratował córkę monarchy. Wdzięczne miasto porzuciło pogaństwo i przeszło na wiarę chrześcijańską.” Przedstawienie walki św. Jerzego ze smokiem znane jest też z kościoła bożogrobców w Ząbkowicach Śląskich. 
 
 Lubiechowa - Obżartuch.
Kolejne partie kompozycji w Lubiechowej: na ścianie północnej, oraz na pozostałych ścianach, są już datowane na dalszy okres i ujawniają cechy bardziej prymitywnego warsztatu. Artysta wykonujący te partie polichromii ściennych, nie miał już takiego kunsztu, jak ten z fragmentów na niebieskim tle. Narysowane postacie są tu bardziej płaskie i prymitywniejsze, tematycznie niosące ze sobą mniej patosu, a więcej frywolności. 

 Lubiechowa freski.
 Nad Pochodem Trzech Króli mamy, więc: „Obżartucha, wiozącego swój brzuch na taczce”, a poniżej „Walki św. Jerzego ze smokiem” wyobrażono postacie pięciu Apostołów, św. Mikołaja i św. Jadwigę. 

 Stworzenie Adama i Ewy i dalej grzech pierwszych ludzi.
Spoglądając w prawo, na ścianę północną – przęsło wschodnie, oglądamy klasyczne tematy przedstawiane w okresie średniowiecza: Stworzenie Świata (jest tu pewna niekonsekwencja, gdyż stwarzany świat w formie koła już niejako istnieje, widoczne są przecież budynki wzniesione przecież rękoma ludzkimi). Pięknie prezentuje się: Stworzenie Adama i Ewy (Wyciąganie żebra Adama) ich Zaślubiny i moment wystąpienia grzechu (Grzech Pierworodny), kolejno możemy oglądać ich Wwygnanie z Raju. Ciekawie prezentuje się Ogród Eden, który ma tu postać ogródka, odgrodzonego plecionym z patyków płotem, w którym znajduje się bramka. Adam i Ewa już wygnani z raju przedstawieni są też w czasie ciężkiej pracy, będącej konsekwencją swojego wyboru. 

 Lubiechowa - Ogród Eden.


Ściana z królem Dawidem.







 Z postaci biblijnych, nad fragmentem stworzenia świata i pierwszych ludzi oglądamy postać króla Dawida grającego na harfie, nieco pod nim znajdują się przedstawienia moralizatorskie: para półnagich ludzi (symbolizująca nieczystość i nieuchronność przemijania) i para w bogatych strojach dworskich, ze zwierciadłem osaczona przez diabły (symbolizująca próżność). 




W kolejnych fragmentach chóru, prezbiterium na ścianach wschodnich oglądamy postaci świętych i zmarłych wstających z grobów i wydzielone poniżej – po lewej dusze zbawionych (m.in. króla i biskupa), wprowadzane przez św. Piotra z kluczami do Królestwa Niebieskiego, gdy spojrzymy w prawą stronę ujrzymy – dusze potępionych, spadające do paszczy biblijnego Lewiatana. Poniżej tego fragmentu umieszczono wizerunki patronów kościoła – św. Piotra i Pawła.  

 Ołtarz główny fragment górny z obrazem przedstawiającym ukrzyżowanie.

W centralnym punkcie kościoła znajduje się manierystyczny ołtarz główny z 1613 r., prezentujący się ciekawie zarówno od strony frontu jak i od tyłu. Jest, to dzieło Tobiasza Schesballa z oddalonej o kilkanaście kilometrów Jeleniej Góry W górnej części ołtarza znajduje się obraz przedstawiający - Ukrzyżowanie Chrystusa, a w części centralnej oglądamy dzieło protestanckiej proweniencji, przedstawiające świętych Piotra i Pawła. Z tyłu ołtarza znajdują się napisy niemieckie  z datą 1613. 

 Sklepienie: gwiazdy, ciała niebieskie, anioły i prorocy.

Nad ołtarzem w sklepieniu prezbiterium oglądamy oprócz ciekawego sklepienia, dalsze części polichromii. Głównym tematem jest tu: Sąd Ostateczny – Apokalipsa. Na pierwszy plan ciśnie się tu znajdująca się w przęśle wsch. postać siedzącego na tronie Chrystusa, mającego na swoim ciele: rękach i nogach, ślady kaźni zgotowanych przez ludzi podczas śmierci na krzyżu. Jezusa (zbawiciela i sędziego) otaczają orędownicy: modląca się Maria i Jan Chrzciciel oraz anioły z narzędziami męki pańskiej z krzyżem i włócznią, kolejne anioły dmą w trąby, sygnalizując sąd ostateczny, na którym to każdy zda relację z własnego życia (nawiązanie do księgi Objawienia). 

 Chrystus na tronie.
Zniżając wzrok w stronę zachodniego przęsła, w sklepieniu widzimy znajdujące się w okrągłych konturach symbole czterech ewangelistów (wół, lew, uskrzydlony młodzieniec, orzeł) oraz popiersia dwóch proroków. - Całości sądu dopełnia znajdujące się już na ścianie południowej piekło, jak najbardziej średniowieczne z rogatymi diabłami pilnującymi swojej parceli, w której to znajdują się grzesznicy, w przygotowanych do wiecznej męki kotłach. Całość jest podsycana ogniem, a z ofiar unoszą się opary potępienia.   

 Sklepienie z symbolami Ewangelistów.
Malowidła w średniowieczu powstawały zawsze w kontekście i przeznaczone były do pełnienia pewnych funkcji, odnosiły się one do kierowania myśli ludzkich do przeanalizowania sensu bytu, jego trwania w wieczności i prawdach o naturze człowieka: grzechu, odkupieniu i sądzie.


 Lubiechowa - Piekło.


Opowiadania obrazowe w malarstwie ściennym były środkiem dydaktycznym, ale jeśli się im bliżej przyjrzeć zawierały one również opowieść o ówczesnym świecie: raj w formie wiejskiego ogródka, średniowieczne ubiory, budowle, a także i przedstawienia świata przyrody: kosmos, sfery niebieskie, ziemia, gwiazdy itd.  

 Anioły sygnalizujące sąd ostateczny.
Jak widzimy wycieczka do Lubiechowej może stać się pewnego rodzaju podróżą w czasie i przestrzeni, kulturowym odkryciem zapomnianych treści, warstw znaczeń i symboli. Wydaje się zasadnym odbyć tę podróż, zwłaszcza, że we wsi oprócz Kościoła śś. Piotra i Pawła znajdują się i inne zabytki: klasycystyczny pałac z XVIII w, zespół dworski, dom ludowy i stare budynki murowane i murowano-szachulcowe ze ścianami ryglowymi na wysokiej podmurówce. Przez Lubiechową w kierunku szczytu Okole 714 m n.p.m. w Górach Kaczawskich, prowadzi żółty szlak turystyczny ze Świerzawy, z którego rozciągają się pięknę widoki na Góry i Pogórze Kaczawskie.




/Jan Wieczorek/
Foto: Jan Wieczorek i zdjęcie z internetu. 


Bibliografia: "Malarstwo Śląskie" Alicja Karłowska-Kamzowa. i Słownik Geografii Turystycznej Sudetów T.7 Marka Staffy.

piątek, 22 marca 2013

Zamek w Starej Kamienicy




Zamek w Starej Kamienicy

     Stara Kamienica (Altkemenitz), położona jest na przedpolu Gór Izerskich, na dawnym trakcie handlowym łączącym miasto Jelenią Górę z miastem Żytawą. Warto odwiedzić tę wieś, a zarazem gminę, z kilku powodów. - Po pierwsze jest to jedna z najstarszych osad; gród w Starej Kamienicy istniał już prawdopodobnie w X-XI wieku, natomiast pierwsza wzmianka o nim pochodzi z 1242 roku. - Po drugie malownicza okolica Starej Kamienicy nieco odseparowana od tak zwanych gorących punktów pobliskiej Kotliny Jeleniogórskiej i Karkonoszy, sprawia, że można tu wędrować niezatłoczonymi szlakami turystycznymi i podziwiać piękne miejsca położone na pograniczu Gór Izerskich/Kotliny Jeleniogórskiej i Parku Krajobrazowego Doliny Bobru. - Po trzecie w Starej Kamienicy, znajdują się wiekowe zabytki, ciekawe podłoże geologiczne z wystąpieniami turmalinów (Góra Kromosz) i piękna wiejska zabudowa mieszkaniowa.

 Stara Kamienica dom przysłupowy.

 
Wieś i gmina Stara Kamienica w ostatnich latach zyskuje na znaczeniu i rozwija się pod kątem agroturystycznym, można, tu wynająć kwaterę w tradycyjnych domach szachulcowych  o każdej porze roku. - Stara Kamienica położona jest nad rzeką Kamienicą na wysokości od ok.390 m n.p.m. - do 350 m n.p.m., ciągnie się łańcuchowo na przestrzeni 4 km, od przylegającego doń Kromnowa i do położonego niżej Barcinka.

 Krowy nad rzeką Kamienicą.


Ta piękna wieś wypełnia sam środek obniżenia Starej Kamienicy, dlatego nie dziwi fakt, że już w średniowieczu lokowano tu osadę i strategiczne założenia takie jak gotycki, kamienny zamek będący siedzibą ważnego rodu. – „Uważa się, że był tu jeden z grodów, czy zamków broniących granicy śląsko-czeskiej czy śląsko-saskiej. Dokument z 30.12.1242 r. (Wzmianka pochodzi z falsyfikatu, co jednak nie wpływa na wiarygodność samego faktu przekazania zamku.) ks. Bolesław Rogatka darował 7 łanów ziemi i zamek w Starej Kamienicy rycerzowi Siboto Scofowi (de nobili familia Ovium). Był to podobno protoplasta znakomitego i możnego potem rodu śląskich rycerzy Schaffgotschów. 

 Rycina Zamek w Starej Kamienicy.
O okolicy i samej Starej Kamienicy dawnej siedzibie kasztelanii dowiadujemy się nie tylko z kart historii, ale i też z oryginalnych legend: „O pokutnicach ze Starej Kamienicy” i „O Dwóch Schaffgotschach”, są to dość barwne opowieści i jak zawsze w takich podaniach, fikcja przenika się troszkę z prawdą. Mamy tu, bowiem wątki o truciznach, morderstwach, niewiernej żonie Siedmundzie i rodzie Schaffgotschów, który, to rzeczywiście w głównej swojej linii miał posiadłość na zamku w Starej Kamienicy.   

W kartach historii wsi czytamy: „W dokumencie z 30.12.1242 r. jest mowa, że Scoff wzniósł zamek w Starej Kamienicy wcześniej dla Henryka Pobożnego. Z listu lennego wynika, że zamek do tej pory nie był pańską siedzibą, wymagał niezbędnych napraw i remontu – wymienia się, że przed przekazaniem został rozbudowany i odnowiony, wyposażony w wygodne obszerne komnaty i sale. Budowla stanowiła twierdze z zewnętrznym podwórzem, otoczona fosą. Z następców Siboto von Schoff znani są tylko Johannes Heinze i Ullrich Schoff. Synem tego ostatniego był rycerz Gotsche Schoff I, który ufundował kościołowi w Kamienicy w 1370 roku ołtarz św. Katarzyny. Zmarł około 1380 roku. Syn jego Gorsche Schoff II wyróżnił się za życia rycerskimi czynami oraz tym, że w sposób znakomity rozszerzył swoje posiadłości m.in. o Cieplice i Gryfów. W 1403 roku ufundował probostwo w Cieplicach.

 Rapier biała broń do walki.
Zmarł w 1419 roku pozostawiając po sobie taką sławę, że jego synowie dołączyli do rodowego nazwiska Schoff imię Gotsche i od tego czasu nazywali się Schaffgotschami. Gotsche Schoff II zostawił ze swego drugiego małżeństwa z Anną von Berka trzech synów, z których Henryk objął w posiadanie Kamienicę, a ten następnie przekazał ją swemu synowi Johannesowi Schoffgotsch, który w trakcie swego panowania ufundował dla kościoła w Kamienicy chrzcielnicę. Jan von Schaffgotsch zmarł w 1480 roku, a wkrótce zmarli też dwaj jego synowie: Henryk w 1500 roku, a Piotr w 1503 roku. Obaj zostali pochowani w Kościele w Kamienicy. Wraz z ich śmiercią wygasła „kamienicka” linia Schoffgotschów, a Kamienica przeszła we władanie Fischbacherów. Niemniej jednak pozostałe odłamy rodu von Schoffgotschów rozwijały się szybko – Schoffgotschowie mieli we władaniu Gryfów, Cieplice, Świdnicę i Jawor. Jeden z pięciu synów Kaspara von Schaffgotsch zarządzającego księstwami Świdnicy i Jawora, również Kaspar otrzymał Kamienicę, a następnie jego bratanek późniejszy baron Christoph von Schaffgotsch.”

 Ruiny Zamku w Starej Kamienicy.


Po tym opisie stwierdzić można, że funkcje zamku w Starej Kamienicy z chwilą przejęcia go w roku 1371 przez Gotsche Schofa II łączyły się w „warowną siedzibę rodu Schaffgotschów. Jak możemy przeczytać w książce Małgorzaty Chorowskiej pt.: „Rezydencje średniowieczne na Śląsku”. - Zamki śląskie przechodziły przez kolejne fazy zmian wraz ze zmieniającymi się modami panującymi w Europie, dotyczącymi zamków, jako: palatium, castrum, siedziby pańskiej i warowni o charakterystycznych układach przestrzennych. 

Zamek w Starej Kamienicy - Łuk


 Rzut Zamku w Starej Kamienicy.
Zamek w Starej Kamienicy podobnie jak wiele innych po okresie wojen husyckich, gdzie używano już broni palnej, został zniszczony i trzeba było przedefiniować wówczas nie tylko w Starej Kamienicy, ale i na całym Śląsku koncepcję rodowej twierdzy na nowo. Wiele zamków po okresie wojen husyckich pozostało już nigdy nieodbudowanymi ruinami, w innych przypadkach znamienite rody, decydowały się na przenosiny np. tak właśnie się stało z właścicielami zamku Sokolec, którzy to przenieśli się  z górskiej warowni do niżej położonych Karpnik i tam budowali swoją rezydencję już z mniejszym naciskiem na funkcje obronne. - Podobnie sprawy miały się w Starej Kamienicy, dodatkowo wraz z nastaniem nowych stylów architektonicznych zamek w Starej Kamienicy stał się już raczej tylko siedzibą rodową mająca świadczyć o prestiżu Schaffgotschów; po 1560 roku średniowieczny zamek przebudowano w renesansową rezydencję, była to wówczas jedna z najwspanialszych siedzib rodowych w Kotlinie Jeleniogórskiej. Hans Ulrich von Schaffgotsch, który miał w posiadaniu także Zamek Chojnik i posiadłość w Kowarach, najchętniej przebywał właśnie w Starej Kamienicy. 

 Stara Kamienica wejście do piwnic zamkowych.



 Zamek w Starej Kamienicy korytarz prowadzący do piwnic.
   W roku 1615 miały na zamku miejsce tragiczne wydarzenia, otóż pod nieobecność Hansa Ulricha von Schaffgotsch, zamordowano tu 17.12.1615r. Bernarda von Schaffgotsch, będącego właścicielem Radomierza. W tajemniczych okolicznościach Bernard miał być zabity „zasztyletowany” rapierem przez własnego służącego, w piwnicach zamkowych, za rzekome spoliczkowanie odebrane, jako wielki afront. Mordercę Wolfa Friedricha Rotiiiga, ukarano surowo, najpierw go poćwiartowano, a następnie jego zwłoki zawisły na stryczku w Starej Kamienicy.

 Piwnice w Zamku Stara Kamienica.
  
Hans Ulrich von Schaffgotsch, to postać równie tragiczna, najpierw miał nieciekawy epizod z zamordowanym kuzynem Bernardem z Radomierza, aby już rok później 20 sierpnia 1616, oglądać pożar zamku, który to strawił całe założenie rezydencjalne. Odbudowa zamku trwała do 1630 r. wówczas, to Hans Ulrich von Schaffgotsch, zamieszkał tu ponownie, ale nie na długo, gdyż nastały burzliwe czasy wojny 30-letniej. Zamek w Starej Kamienicy najpierw stał się kwaterą wojsk szwedzkiego generała Stahlhausa w 1640 roku, potem odbiły go wojska niemieckie. – Z racji spowinowacenia z naczelnym wodzem ces. Ks. Albrechtem von Wallensteinem, Hans Ulrich został oskarżony o zdradę W 1641 roku cesarz niemiecki Ferdynand III ściął niesłusznie podejrzanego o zdradę Hansa Ulricha, a skonfiskowaną Schaffgotschom Starą Kamienicę sprzedał węgierskiemu hrabiemu Mikołajowi. W 1680 roku dobra kamienickie kupił hrabia Zierotin Und Lilgenau z Moraw.

 Wieża zamkowa w Starej Kamienicy.



 Zamek w Starej Kamienicy.
Następnie jak czytamy w kronikach dotyczących Starej Kamienicy, budowla uległa zniszczeniu w wyniku powodzi z 14 lipca 1702 roku. Zniszczenia były duże, jednak w zamku można było mieszkać dalej, ostatnim użytkownikiem zamku był kupiec z Jeleniej Góry Schmidt, który zmarł w 1757 roku. W 1758 roku, w  Starej Kamienicy wybuch ogromny pożar, który nie oszczędził zabudowań zamkowych, przeminionych już na stałe w całkowitą ruinę. 

Stara Kamienica - wieża zamkowa i w tle kościół ścięcia św. Jana.


W okresie przynależności do PRL zamek w Starej Kamienicy, nigdy nie cieszył się wielkim zainteresowaniem, generalnie ze względu, na pewne oddalenie od głównego źródła ruchu turystycznego, ale i też z powodu braku gospodarności, dewastacji tego terenu przez PGR. Obecnie po transformacji ustrojowej, teren, na którym znajdują się ruiny zamku (mury czworobocznej wieży, zasypane piwnice, oraz XVI- i XVII-wieczne zabudowania gospodarcze), jest w równie opłakanym stanie, a kto wie może i gorszym jak za PRL-u. W okresie letnim ruiny porośnięte są bujną roślinnością, na którą składają się rozmaite osty i pokrzywy, skutecznie zasłaniające, to, co mogłoby być atutem Starej Kamienicy. Do przejęcia Zamku i opieki nad nim przymierzała się ratująca zabytki Fundacja Chudów, posiadająca już m.in. Wieże Książęcą w Siedlęcinie, ale jak do tej pory nie widać na „placu boju”, żadnego działania.  Najlepszym rozwiązaniem jest, więc odwiedzić zamek w okresie zimowym lub wczesnowiosennym, wtedy, to można dojrzeć ukryte piękno tego zrujnowanego zabytku. Szczególne wrażenie robi zejście do piwnic, w których można podziwiać interesujące sklepienia. 

Stara Kamienica zabytkowa brama z Herkulesem
Będąc już w Starej Kamienicy, koniecznie trzeba zobaczyć „Barokową Bramę” wiodąca do folwarku z 1705 roku ozdobioną herbami i rzeźbą Herkulesa. – „ Brama stanowi jeden z już nielicznych, zachowanych fragmentów dawnego zespołu zamkowo - pałacowego z folwarkiem i parkiem. Powstała prawdopodobnie wraz z parkiem i innymi zabudowaniami zespołu (renesansowy budynek gospodarczy, z resztkami dekoracji sgraffitowej), w czasach, kiedy właścicielem posiadłości został baron Johann Joachim v. Zierotin, który odkupił ją w 1667r od poprzedniego właściciela węgierskiego hrabiego Nicolasa Palfiego.”

 Cielak ze Starej Kamienicy.
Głównym zabytkiem sakralnym Starej Kamienicy jest wzniesiony w XIII w i przebudowywany później kościół Ścięcia św. Jana Chrzciciela. – „Parafia została erygowana w 1241 roku „ za życia śląskiej Pani św.Jadwigi (mówi o tym napis umieszczony na ścianie nawy głównej kościoła). W 1380 roku Rycerz Gotsche Schof ufundował dwa ołtarze. Obecna, murowana świątynia w stylu gotyckim pochodzi z końca XV wieku, rozbudowana w ok. 1623 roku (prezbiterium), odrestaurowana w połowie XVIII wieku. Ze starej budowli pozostała wydłużona nawa, zamknięta od zachodu wielobokiem, przykryta płaskim, ręcznie zdobionym, kasetonowym stropem. Zachował się późno-gotycki portal w południowej nawie kościoła. 

 Kościół ścięcia św. Jana Chrzciciela.
Prezbiterium renesansowe z 1624 roku, w bocznych nawach masywne podpory. Renesansowe portale i obramowania okienne ozdobione tryglifami i tympanonami. Wieża kościoła, na rzucie kwadratu zwieńczona barokowym hełmem, stoi przy południowej ścianie u zbiegu nawy i prezbiterium. Wysokość wieży kościoła sięga 41 metrów, z wymiarem u podstawy 7,5 m x 6,5 m.” Wisi w niej dzwon z XVw. Obok kościoła znajduje się barkowa plebania z 1poł. XVIIIw.  - Z pozostałych godnych uwagi budynków należy zobaczyć piękną murowaną stację kolejową z przełomu XIX/XX w., ulokowaną na czynnej do tej pory trasie Jelenia Góra – Zgorzelec. Młyn wodny i liczny zespół wiejskich budowli mieszkalnych i gospodarczych z XIX i XXw. - Przez Starą Kamienicę poprowadzony jest żółty szlak turystyczny, wiodący od strony Gór Izerskich w kierunku wsi Rybnica w której także znajdują się interesujące ruiny zamku.



/Jan Wieczorek/
Foto: Jan Wieczorek i zdjęcia z internetu

Bibliografia: 1/Słownik geografii turystycznej Sudetów – 4 – Kotlina Jeleniogórska – pod redakcją Marka Staffy – 1999r, 2/Zarys historii – opracowanie Tadeusza Smolińskiego  - 1991r,3/Legendy Karkonoszy i Okolic – Urszula i Aleksander Wiąckowie.