Translate

środa, 27 lutego 2013

Szczeliniec Wielki



Szczeliniec Wielki - Skała "Wielbłąd"

Góry Stołowe położone są w Sudetach Środkowych na płn.- zach. Ziemi Kłodzkiej, przy granicy polsko-czeskiej. Od 1993 roku na ich terenie wyznaczono Park Narodowy, w celu ochrony przyrody nieożywionej.

W rejon Szczelińca zwanego też Wielką Hejszowiną, najlepiej jest udać się od strony miasta Radków, który mimo problemów związanych z transformacją ustrojową nadal stanowi atrakcyjną bazę wypadową w znaczną część Gór Stołowych.

W Radkowie znajduje się kilka interesujących zabytków: na pierwszy plan wysuwa się ratusz, pozostałości po murach obronnych i zabytkowe kamieniczki. Miasteczko pełni też rolę rekreacyjną, w pobliżu, tuż pod stokami Gór Stołowych znajduje się piękny Zalew Radkowski, nad którym latem wypoczywają goście z Polski i graniczących z gminą Radków Czech.

Radków
Z Radkowa w Góry Stołowe prowadzi droga wojewódzka nr 387, która ze względu na swój charakter nazwana jest: „Szosą Stu Zakrętów”. Została ona oddana do użytku w 1870 roku i od tego momentu pozostaje jedną z bardziej malowniczych górskich dróg w Sudetach. 

Szosa „Stu Zakrętów” ma około 23 km. długości i biegnie z Radkowa do Kudowy Zdroju, osiągając najwyższy punkt 780 m w Karłowie.

Zdjęcie archiwalne przedstawiające Szosę Stu Zakrętów.






Na Szczeliniec Wielki  919 m. n.p.m. można dotrzeć na kilka sposobów, ale najbardziej godnym polecenia  jest chyba wejście od strony wsi Pasterka. W Karłowie bowiem, zwłaszcza w czasie sezonu panuje zmasowany najazd turystów, a Pasterka leży już nieco na uboczu.


Pasterka, to wieś o rozproszonej zabudowie, leżąca na pofałdowanej wierzchowinie, środkowego piętra Gór Stołowych, położona w samym ich sercu lub jak niektórzy mawiają, na końcu świata, a to pewnie z powodu tego,że w Pasterce kończy się droga asfaltowa, a od północy, zachodu i wschodu, osada jest otoczona granicami Republiki Czeskiej.



 Schronisko "Pasterka".

We wsi znajduje się znane schronisko turystyczne, należące do tego typu obiektów, które każdy szanujący się i wytrawny turysta powinien odwiedzić. Największym atutem schroniska Pasterka jest jego niebywałe otoczenie.     Z okien schroniska, a także, kiedy zwyczajnie otworzymy drzwi, rozpościera się najładniejszy, bo nieskażony komercją i cywilizacją widok Szczelińca Wielkiego, czyli szczytu, który wraz z Szczelińcem Małym, po prawej stronie, stanowi najwyższe stoliwo jedynych w Polsce gór płytowych, zbudowanych z kredowych piaskowców ciosowych.

 Widok z Pasterki na Szczeliniec Wielki i Szczeliniec Mały.
 
Schronisko Pasterka posiada 49 miejsc noclegowych, w świeżo wyremontowanych pokojach, wraz z pełnym zapleczem potrzebnym do przyjmowania gości. W schronisku jest bufet, w którym serwuje się pełne wyżywienie, świetlica, w której można szaleć do białego rana, biblioteczka i nawet bezpłatny dostęp do internetu. Przy Pasterce latem działa pole biwakowe, wypożyczalnia rowerów, natomiast zimą uruchamiana jest wypożyczalnia rakiet śnieżnych, nart biegowych i skiturowych.

 Szczeliniec Wielki.
Na Szczeliniec Wielki wybieramy się koniecznie w ładną pogodę, ponieważ z wierzchowiny szczytowej roztaczają się piękne widoki na rozległe partie Sudetów. 

Podejście pod górę jest strome, ale nie należy do długich. - Trzeba pokonać różnicę około 150 metrów, pomiędzy środkowym stoliwem, a stoliwem najwyższego poziomu Gór Stołowych, porozcinanym charakterystycznie w strukturze spękań i opadającym w dół potężnymi niekiedy urwiskami piaskowca.

 Szczeliniec Wielki widok z Karłowa.



Geologicznie rzecz ujmując, rzeźba Gór Stołowych, ściśle związana jest z osadowym charakterem tworzących je skał - piaskowców ciosowych. Piaskowce, to skały osadowe powstałe w okresie, kiedy na terenie Gór Stołowych było morze i panowały, tu zupełnie inne warunki. Skały powstawały z materiału, który osadzał się  na dnie i scalał w wyniku  zeskalenia się piasku w skały piaskowcowe. Piaskowce w wyniku dalszych procesów związanych z ruchami tektonicznymi oraz erozją klimatyczną, uzyskały obecny wygląd gór płytowych, z licznymi typowymi dla erozji piaskowca ciosowego formami geomorfologicznymi.

 Szczeliniec Wielki widziany od podstawy szczytowej.
Tę mnogość form wyrzeźbionych w skale piaskowcowej oczywiście możemy podziwiać z każdym krokiem wspinania się szlakiem turystycznym na szczyt Szczelińca Wielkiego. I tak w pewnym momencie dochodzimy niemal jak do murów potężnego bastionu, aby następnie, wykutymi w skale schodkami wejść do skalnego labiryntu, jaki wytworzył się na szczycie góry.

 Tarasy widokowe na Szczelińcu Wielkim.
Szczyt Szczelińca Wielkiego ma 919 m n.p.m. Charakterystycznym elementem tej góry jest powierzchnia zrównania. Po dość stromym podejściu, nagle znajdujemy się na płaskim terenie zwanym stoliwem, ta fachowa nazwa dosłownie pochodzi od blatu stołu, dlatego też wszystkie góry na świecie mające podobną rzeźbę nazwane są górami stołowymi.  Najsłynniejsze góry stołowe występują w RPA, Australii, Afryce Północnej i Stanach Zjednoczonych. W Europie formy takie możemy obserwować w Czechach, w Polsce i Niemieckiej - „Saskiej Szwajcarii”.

 Górne stoliwo Gór Stołowych: Szczeliniec Wielki i Mały.
Panoramy ze szczytowej powierzchni zrównania, a ściślej z tak zwanych "Wielkich Tarasów", zapierają dech w piersiach, gdyż widać stąd charakterystyczną płytową budowę Gór Stołowych, jak i też: Góry Sowie, Góry Kamienne, Karkonosze, Góry Orlickie i spore obszary Czech ze szczytem Koruny w Brumowskich Ścianach na czele.

 Widok z tarasów w kierunku Pasterki i Broumowskich Ścian.
Obok wejścia do labiryntu Na Szczelińcu Wielkim znajduje się schronisko turystyczne, wybudowane w stylu tyrolskim w 1846roku. Od jesieni roku 2006 Schronisko jest po kapitalnym remoncie i służy turystom noclegami oraz bufetem.

 Schronisko Turystyczne na Szczelińcu Wielkim.
Natomiast wyznaczona na szczycie trasa turystyczna, pozwala podziwiać wiele formacji skalnych i głębokich szczelin. Obecnie ze względu na ochronę Park Narodowy Gór Stołowych, zdecydował się ograniczyć nieco trasę zwiedzania, w ten sposób, że nie dotrze się  na powrót do schroniska na Szczelińcu, jak było niegdyś, lecz ruchem jednostronnym turyści są kierowani  w kierunku  Karłowa.

Piaskowcowa powierzchnia szczytu jest zwietrzała i popękana, zresztą od tego wywodzi się nazwa Szczeliniec Wielki. Mało, kto wie, że Szczeliniec Wielki, jest góra, która wciąż pracuje! Warstwy piaskowca ciosowego, od środka górotworu, do jego uskoku, nadal w geologicznej skali rozsuwają się, co powoduje, że poszczególne skałki takie jak Małpolud, w dalekiej przyszłości prawdopodobnie runą w dół stoku.

 Szczeliniec Wielki i Szczeliniec Mały/ Foto.P.Lenka (Cz)
   
 Skała - Małpolud.
Najbardziej znane formacje skalne na Szczelińcu Wielkim, to: Wielbłąd, Fotel Pradziada, będący najwyższym punktem szczytu oraz wspominany: Małpolud, Świątynia Indyjska, Głowa Księżniczki Emilki i wiele innych.

Pierwszoplanową atrakcją podczas zwiedzania jest przejście przez ogromną szczelinę skalną zwaną „Wąwozem Piekiełko”. Ta geologiczna atrakcja ma do 17 metrów głębokości, przy szerokości do kilku metrów u podnóża i długości około 100 metrów. Będąc w Piekiełku można zaobserwować, jak ściany w wąwozie się rozsuwają, jak potężne bloki piaskowca suną w geologicznym czasie pochylone w kierunku krawędzi urwiska Szczelińca Wielkiego. W szczelinie panuje mikroklimat - półmrok, jest tu zdecydowanie chłodniej, niż na wierzchowinie, co powoduje, że licznie występują tu rzadkie gatunki mszaków i wątrobowców.


 Wąwóz Piekiełko.
Kolejno, wędrując labiryntem Szczelińca Wielkiego przechodzimy, koło długich schodów, Głowy Liczyrzepy, Kwoki i przeciskamy się cały czas przez skalne korytarze, których jest tu niezliczona ilość. Nietrudno zauważyć, że gdyby nie oznakowano strzałkami ścieżki na Szczelińcu, to  bardzo łatwo można byłoby tu zabłądzić.

 Świątynia Indyjska
Wybitne walory widokowe posiadają  - „Tarasy Południowe”, znajdujące się tuż za „Piekiełkiem”. Można z nich spojrzeć na położony poniżej Karłów, który został założony w 1730 roku, co przyczyniło się do wzmożonej popularyzacji Szczelińca Wielkiego, jako głównej atrakcji turystycznej Ziemi Kłodzkiej.

Proponuje też, bliżej przyjrzeć się urwiskom skalnym, aby odkryć, że ściany Szczelinca, to także niebagatelny rejon wspinaczkowy zwany: Piaskownicą lub Hejszowiną.


Pod Południowymi Tarasami, jeśli się przyjrzymy znajduje się jedna z najpiękniejszych dróg wspinaczkowych, którą jest potężny  i ekstremalny pod względem trudności  - Wielki Okap.

 Wielki Okap w zerwach Szczelińca Wielkiego
Mało kto wie, że na Szczelińcu Wielkim znajdują się również jaskinie. Największymi dotąd odkrytymi jaskiniami są: Jedynka (230 m dł.) i Jaskinia w Jagodowym Wąwozie (95,5 m dł.).

 Hejszowina, to także rejon wspinaczkowy.

 Piękną ozdobą Szczelińca Wielkiego jest także charakterystyczna formacja skalna, wznosząca się na jego krawędzi - Głowa Olbrzyma.

 Szczeliniec Wielki.
 Do Karłowa, schodzimy odremontowaną drogą imienia Franciszka Pabla, człowieka, który był przez 71 lat swojego życia ściśle związany z Górami Stołowymi i Szczelińcem Wielkim. Franiczek Pabel był sołtysem Karłowa, mocno zaangażowanym w turystykę, został on oficjalnie w 1813 roku, mianowany pierwszym przewodnikiem górskim w Sudetach. Dziełem  życia F.Pabla, było wykonanie 665 kamiennych stopni prowadzących na niezdobyty za jego czasów Szczeliniec Wielki.




/Jan Wieczorek/
Foto: Jan Wieczorek i niemieckie zdjęcie archiwalne



sobota, 23 lutego 2013

Wygłady polodowcowe w Kotlinie Jeleniogórskiej


Łomnica Pole mutonów nr 2.
  Wędrując po Sudetach, w skład, których wchodzą Wzgórza Karpnickie i Łomnickie. Natrafiamy na szereg utworów polodowcowych, które są pozostałością po działaniu na tym obszarze lądolodu skandynawskiego, pokrywającego Kotlinę Jeleniogórską dwukrotnie: podczas zlodowacenia południowo-polskiego, zwanego, też zlodowaceniem Elstery i drugiego  środkowo-polskiego, zwanego zlodowaceniem Odry. 

Zatem jak wskazują osady w okresie zlodowaceń plejstoceńskich lodowiec wtargnął do Kotliny Jeleniogórskiej przez obniżenie - Bramę Jeżowa, zamykając odpływ rzekom, co w efekcie spowodowało powstanie na terenie Kotliny Jeleniogórskiej ogromnego jeziora zastoiskowego. Kiedy lodowiec pojawił się tu drugi raz, wówczas rozdzielił się na dwa jęzory i posuwał się doliną rzeki Kamiennej i doliną rzeki Łomnicy, nad którą ulokowana jest wieś Łomnica.
Trzeba wiedzieć,że w naukowych kręgach, podważa się obecnie starą już tezę o dwukrotnym wkroczeniu lodowca do Kotliny Jeleniogórskiej, postulując (Minchewicz), iż  do Kotliny dotarł jeden, prawdopodobnie najstarszy lądolód - południowopolski.

 Okolice Łomnicy - Pole mutonów nr.2.
Wycieczka po Wzgórzach Karpnickich i Wzgórzach Łomnickich jest tym bardziej ciekawa, że pozwala nam na prześledzenie procesów kształtowania się całej serii utworów geologicznych (skał i głazów), wśród których na szczególną uwagę zasługują, porfirowe granity kuliste oraz tak zwane mutony, czyli głazy, na których potężny lodowiec odcisnął swoje piętno.

 Granity kuliste odsłonięte podczas prac drogowych w Jeleniej Górze 2012r.
Granitowe skałki, tak bardzo charakterystyczne w Kotlinie Jeleniogórskiej, najczęściej występują na pagórkach, które w specyficzny sposób odznaczają się od otoczenia. Niektóre z tych pagórków, jak się przekonamy są „nunatakami”, czyli wierzchołkami, które podczas zlodowacenia wystawały ponad powierzchnie lodowca. Nazwa „nunatak”, ma pochodzenie inuickie i oznacza czarną skałę, z tego powodu, że wzgórza takie, wystają ponad powierzchnie białego lodu. 

Grenlandia wystające ponad lodowiec nunataki. 
Trzeba wiedzieć, że teren Kotliny Jeleniogórskiej, w okresie peryglacjalnym, był frontem ciekawych procesów. - Wysoko w sąsiadujących z nią Karkonoszach (Śnieżne Kotły, Kocioł Małego i Wielkiego Stawu itd.) tworzyły się wówczas lokalne lodowce, a poniżej w Kotlinie Jeleniogórskiej docierał przez Bramę Jeżowa, jak potężny taran, lodowiec, mający do kilkudziesięciu metrów miąższości (niegdyś wskazywano na 50m warstwę lodu, ale dane te, są raczej przeszacowane - w środowisku naukowym nadal trwają dywagację na ten temat). Na interesującym nas terenie, w okolicy Łomnicy, lodowiec posuwał się zarówno doliną rzeki Bóbr, jak i też doliną rzeki Łomnica, otaczając  wieś z dwóch stron.

Karkonosze polodowcowy Kocioł Wielkiego Stawu.

W skrajnych warunkach lodowej pustyni peryglacjalnej, granity, których jest tu pełno, otoczone zewsząd masą lodu, po prostu rozpadały się pod wpływem niskiej temperatury, na pomniejsze bloki skalne, tworząc: głazowiska, gołoborza i inne formy geomorfologiczne. 
 
 Skałka Wieloryb  - Łomnica pole mutonów nr1.
Zwróćmy uwagę, że granitowe skałki mają rozmaite kształty, wśród których wyróżnia się: formy spękane, kuliste, blokowe etc. - Tak już bardziej przyziemnie, przy odrobinie ludzkiej wyobraźni, w niektórych formacjach, można dopatrzeć się ogromnych wielorybów i innych stworów. Zejdźmy jednak na ziemię i przestańmy fantazjować, gdyż nie wszystkie skałki w obrębie Karkonoszy i  Kotliny Jeleniogórskiej, zostały ukształtowane w wyniku oziębienia klimatu!

Trzeba brać pod uwagę, że podobne formy kuliste, przypominające do złudzenia skałki z Kotliny Jeleniogórskiej, występują także na afrykańskich sawannach, gdzie zakres oddziaływania lodowców był zerowy.


Okolice Łomnicy - Pole Mutonów nr 2.

  
 Jedno z wielu granitowych wzniesień we Wzgórzach Karpnickich.
Jest, to ważki dowód, że granit kulisty (ale nie tylko) ma swoją genezę w procesach wietrzenia litej skały, gdzie bardziej odporne fragmenty, zakrzepłej w odległych czasach magmy granitowej, były odsłaniane przez szereg procesów związanych z denudacją chemiczną i fizyczną. Słaby materiał podlegał i podlega rozpadowi do formy kaszy granitowej, co bardzo dobrze jest widoczne np. w Kostrzycy, gdzie w skarpie przydrożnej zalegają owalne formy granitu kulistego, otoczone już luźną kaszą granitową, używaną niegdyś, jako posypka do dróg.
 
 Granity kuliste z przekopu obwodnicy południowej Jeleniej Góry.



Z drugiej strony w Kotlinie Jeleniogórskiej, w okolicy Łomnicy, mamy do czynienia z dwoma znanymi stanowiskami skał granitowych, które, to z pewnością uzyskały swoje kształty w wyniku działania mas lodu – wygłady polodowcowe.

Muton - inaczej baraniec, wedle definicji jest, formą ukształtowania powierzchni ziemi: rodzajem pagórka, wyniosłości skalnej o wysokości od kilkunastu centymetrów, do kilkudziesięciu metrów. Powstająca w wyniku procesu mechanicznego i niszczenia podłoża skalnego wywoływanego przez działalność lodowca.


Karpnickie Wzgórza koło Łomnicy Pole Mutonów nr.1.

 
 Pole mutonów nr1.pokryty ziemią muton.
W okolicy Jeleniej Góry (o czym mało kto wie), mamy dwa większe zgrupowania tego rodzaju skał, oba znajdują się w okolicy wsi Łomnica. - Pierwsze stanowisko ulokowane jest na terenie Wzgórz Karpnickich na południe od Wzgórza Radlica 403m n.p.m.  - Natomiast drugie  zgrupowanie znajduje się po przeciwnej stronie wsi Łomnica już na terenie Wzgórz Łomnickich. Mutony znane są też z okolic Janowic Wielkich, Wojanowa i Maciejowej, jednak tam występują w mniejszej ilości.
  
Na terenie Wzgórz Karpnickich, wygłady lodowcowe, wystają z ziemi, zalegają też na łagodniejszych stokach, typologicznie mają zbliżony do siebie wygląd tj.: odznaczają się charakterystycznym podłużnym kształtem oraz gładką, wyślizganą powierzchnią z jednej strony i poszarpaną ze strony przeciwnej. Czasami na wygładzonej powierzchni występują rysy wskazujące kierunek ruchu lodowca. Skały te występują zazwyczaj gromadnie na terenach objętych zlodowaceniem (Finlandia, południowa Szwecja, w Polsce m.in. w Tatrach, Karkonoszach, w Górach Bardzkich – okolice wsi Laskówka i w Kotlinie Jeleniogórskiej). 

 Okolice Wzgórza Hell Berg w Karpnickich Wzgórzach.


 Alfred Jahn (1915-1999)
O wygładach lodowcowych z rejonu Łomnicy, a ściślej z pierwszego stanowiska, które właśnie przedstawiam, pisał już znany geomorfolog Alfred Jahn: „ W Sprawie wygładów lodowcowych w Sudetach - 1950-51”. Z tej pozycji dowiadujemy się, że już w 1916r., w niemieckiej literaturze naukowej poświęcano uwagę, kopulastym granitowym pagórkom w okolicy Jeleniej Góry (Berg i Zimmermann). Wówczas błędnie przypisywano niemal każdemu pagórkowi i występującym nań spękanym, wyrzeźbionym skałkom, matrycę związaną z działaniem lodowca.

Alfred Jahn, twórca wrocławskiej szkoły geomorfologicznej,  w swoich badaniach i  konkluzjach zajął stanowisko prezentowane przez innych naukowców, którzy słusznie zauważyli, że na ternie Kotliny Jeleniogórskiej, skał i smukłych wzgórz jest bardzo wiele i wiąże się to, raczej z charakterem, procesów wietrzeniowych postępujących w płycie granitowej wzdłuż spękań i miejsc, w których granit jest zbudowany z mniej odpornych mas strukturalnych, przemieniających się później w kaszę granitową, a   twarde rdzenie skały, ujawniają się, jeśli są już odsłonięte w formie, murów skalnych, baszt, form kulistych i czasem wręcz fantazyjnie wyeksponowanych skałek.

 Łomnica - Pole mutonów nr 2.

 Mapa opisywanego terenu ze szczytem 425/426  Hell Berg.



Podążający śladem mutonów A.Jahn wobec tego pyta: - Skoro tak, tak się rzeczy mają, to czy na terenie Kotliny Jeleniogórskiej nie ma wygładów? I za chwile sam sobie odpowiada, iż wygłady lodowcowe (mutony), owszem są, ale występują w małej ilości i na ograniczonym terenie, głównie w pobliżu wsi Łomnica.


Jedno z tych miejsc Jahn lokuje (za badaczami niemieckimi), w małej kotlince śródgórskiej, położonej na południowy-
wschód od bezimiennego Wzgórza 426m n.p.m., które, to w okresie niemieckim nazywane było - Hell Berg. Przez teren ten, dziś bardzo wypłaszczony, przechodził, odgałęziający się od koryta Bobru (do 1km) jęzor lodowcowy, który przesuwając się okalał dookoła górę Hell Berg, czyniąc ją tym samym nunatakiem (góra wystająca jak wyspa ponad lodowiec).

Wieś Łomnica.
Mutony z okolicy wzgórza Hell Berg, mają charakterystyczne cechy wygładów lodowych i są też zapisem tego, w jaki sposób przesuwała się w tym terenie oś lodowca. Lodowiec zdzierał warstwy gleby i wygładzał zalegające w podłożu skały granitowe, jednak rys na skałkach, często występujących na mutonach, w tym stanowisku nie stwierdzono, ponieważ uległy one procesom wietrzenia. 
 Pole mutonów nr 1.
Pola mutonów, najlepiej jest zwiedzać wczesną wiosną, wówczas będzie można dojrzeć w lesie lub na polach i łąkach wystające  z gleby obiekty i samemu przeanalizować, które z nich są barańcami.

Ciekawym miejscem jest także wspomniany nunatak - wzgórze Hell Berg, jest ono wyższe od naznaczonej na polskich mapach Radlicy i zarazem bogatsze w wystąpienia granitowych skałek. 



  
Podczas eksploracji tego terenu (Jan i Ryszard Wieczorek 2011), natknęliśmy się tam, na nienotowany do tej pory obiekt geomorfologiczny, będący jaskinią granitową. 

 Łomnicka Grota - Wzgórze Hell Berg 426m.





Łomnicka Grota - gdyż, tak nazwaliśmy tę jaskinię, jest bardzo podobna do popularnych i odwiedzanych przez turystów obiektów jaskiniowych, występujących na Górze Witosza, koło Staniszowa we Wzgórzach Łomnickich. Obiekt wymaga jednak dalszych badań i profesjonalnego skartografowania.


 Łomnicka Grota -Hell Berg


Drugim terenem wygładowym w pobliżu wsi Łomnica jest, teren w pobliżu wyrobiska dawnej cegielni, położony na północny zachód od wsi, na terenie przylegającym do Wzgórz Łomnickich. To tędy niegdyś, podczas drugiej fazy zlodowacenia - środkowo-polskiego, podążał jeden z jęzorów lodowca.

 Łomnica dawne wyrobiska - "Granitowe Jajo".


W dawnych wyrobiskach gliny, dziś w części wypełnionych wodą, mieszkańcy Łomnicy łowią ryby, ale już ok. 50 metrów za wspomnianym stawem napotykamy piękną skałkę w postaci granitowego jaja. Skała ta najpewniej została odsłonięta na powierzchnie przez ludzi, gdyż tuż za nią znajdują się skarpy wyrobiskowe.

 Łomnica przysiółek obok pola mutonów nr 2 i skalnego jabłka.

Miejsce gdzie występują mutony, krajobrazowo przypomina nieco Sawannę Łężycką, znajdującą się w Górach Stołowych. Wygłady występują tu na polach i wystają z ziemi, niczym garby jakiś ogromnych podziemnych zwierząt. Na tym ciekawym terenie, możemy również prześledzić jak lodowiec nasuwał się na skały i zsuwał z nich, tworząc stoki proksymalne (dowietrzne) i dystalne (zawietrzne).


Dodatkowo znajduje się tu bardzo interesująca forma geologiczna, z klasycznym przykładem wietrzenia mrozowego, skały albitowej na granicie. Na wymienionej skałce, albit wietrzeje niemal geometrycznie, tworząc pola prostokątów i kwadratów. Takie obiekty znane są także z Przesieki: skałka Szachownica oraz m.in. z Jagniątkowa, ale tam nie występują one na mutonach.

 Pole mutonów nr 2 -skałka z kontaktem albitowym.

Kolejny wybitnie duży muton, położny  blisko gospodarstw peryferyjnych Łomnicy, jest  zarazem dobrym punktem orientacyjnym, pozwalającym  na dodarcie w kierunku mało znanego „skalnego jabłuszka”, będącego klasycznym granitem kulistym. Na tę ciekawą skałkę, natknęliśmy się przypadkowo (Ryszard i Jan Wieczorek), pod koniec lat 90, podczas eksploracji prowadzonej, pod kątem wystąpień skalnych, terenu Wzgórz Łomnickich.

Forma granitu kulistego - Skalne Jabłuszko koło Łomnicy.
Skalne Jabłuszko, mimo, że jest skałką o niedużych rozmiarach, z pewnością zasługuję, na narzucająca się nazwę. Do skałki docieramy na przełaj, wędrując od przysiółka Łomnicy, wzdłuż drogi, a następnie około 300 m, obok studni z żurawiem należy kierować się do małego zagajnika położonego na wzgórku, gdzie właśnie znajduje się ta mała, a jakże urokliwa skałka. 



Na koniec zapraszamy do obejrzenia filmu o mutonach i wsi Łomnica.  




/Jan Wieczorek/
Foto: Jan Wieczorek, Rafał Stypiński
Film: Ryszard Fiedorowicz, Jan Wieczorek 


piątek, 22 lutego 2013

Jaskinia Wymyta



 Jaskinia Wymyta, wlot do dwóch wypłukanych otworów.

  
    Jaskinia Wymyta w Górach Kaczawskich była jeszcze do niedawna nieznanym i nienotowanym obiektem. Wstępną eksplorację tego terenu, jak wynika z danych, a nawet i z fotografii umieszczanych w internecie, dokonali zarówno grotołazi z żagańskiego speleoklubu „Bobry”, jak i też osoby zwiedzające okolice Wojcieszowa, a ściślej tereny przyległe do starej i nieeksploatowanej już części kamieniołomów Góry Połom (zbocze pn.wsch.), czyli do tzw. Łomów Winnickiego. 

   

Łomy Winnickiego, znane są głównie z występowania  wapieniolubnej roślinności oraz przede wszystkim z tego, że na ich terenie są dwa znane i dość trudne obiekty jaskiniowe tj.: Jaskinia Błotna (zwana niegdyś pierwszomajową) i Jaskinia Zaciskowa. 

 Góra Połom - Łomy Winnickiego.
 
Na górze Połom i w okolicach Wojcieszowa w Górach Kaczawskich, jak wynika z danych katalogu Speleoklubu Bobry, skatalogowano 34 obiekty jaskiniowe, co oczywiście powoduje, że,  ten teren jest jednym z wiodących pod względem występowania zjawisk krasowych w  Sudetach. 

 Jaskinia Wymyta.
 
Jednak trzeba wiedzieć, że wciąż istnieje prawdopodobieństwo, namierzenia lub odkrycia nowych obiektów, bo  jak życie pokazuje, żadna grupa eksploracyjna, nie ma przecież monopolu. - Jaskinia Wymyta, jest tego dobrym przykładem. 

 Jaskinia Wymyta.
Obiekt położony jest u podnóża Łomów Winnickiego, a właściwie już poza ich terenem, czyli poza poziomami wydobywczymi tj.: bliżej drogi dojazdowej do czynnego kamieniołomu, należącego do Zakładów Wapienniczych Sp. Z o. o. Lhoist.

Obszar dookoła jaskini, był oczywiście skanowany, jednakże warunki, jakie wówczas panowały pozostawiały Jaskinie Wymytą poza zainteresowaniem i klasyfikacją.

Zarówno zabłąkani turyści czy poszukujący jaskiń lub odwiedzający już znane obiekty grotołazi, widzieli w kilku dziurach, położonych u podstawy wapiennej skały, jedynie małe schroniska krasowe, dodatkowo tak wypełnione glinianym namuliskiem, iż odkopywanie ich byłoby mozolną pracą. Prawdę mówiąc taki stan mógłby trwać nadal, gdyby nie wręcz katastroficzny przebieg okoliczności. 

 Pogłębione po powodzi koryto okresowego potoku.
  
 Udajmy się więc śladem eksploracji: 

W Lipcu 2012 m.in. miasto Wojcieszów zostało zalane wodami powodziowymi w wyniku ogromnej nawałnicy. Wówczas, to rzeka Kaczawa, jak i jej dopływy (przez większy okres czasu jedynie drobne potoki), wystąpiła z brzegów i poczyniła ogromne straty. 

Odsłonięcia gruntu skalnego  w wyniku powodzi.
Złożyło się tak, że akurat, tuż przed powodzią odwiedzaliśmy kilkakrotnie jaskinie wojcieszowskie i teren przy kamieniołomie, dlatego po wystąpieniu kataklizmu, bardzo łatwo dostrzegliśmy zmiany, jakie nastąpiły m.in. w korycie okresowego potoku, który, to musiał zmienić się w okresie nawałnicy, w potężny i bardzo silny górski potok!

 Wapienne progi skalne w korycie okresowego potoku.
Płytkie koryto tego potoku, uzyskało nowy wygląd, a tony gleby i kamieni zostały wypłukane i spłynęły w dół, rzeźbiąc koryto na wysokość ok. 2, 5 do 3 m. i odsłaniając m.in. bardziej otwory wejściowe do schronisk krasowych, które, to zostały na tyle wymyte, aby móc już do nich wejść, zajrzeć i wstępnie określić, że oto pojawił się nowy obiekt jaskiniowy. 
 
 Terasa zalewowa okresowego potoku.

Orientacja:  

Do Jaskini Wymytej dochodzimy drogą dojazdową prowadząca na Górę Połom, z Wojcieszowa (ul. Robotniczą), czyli pod wiaduktem kolejowym w kierunku kamieniołomu, gdzie dochodzimy do rozwidlenia (analogicznie jak dojście do Jaskini nad Potokiem), tu skręcamy w lewo i trzymając się lewej strony drogi, wypatrujemy miejsca, gdzie pojawi się nam mały placyk (dobre miejsce do parkowania) i rów, będący korytem okresowego potoku; kiedy już namierzymy owe koryto, musimy doń wejść i kontynuować wędrówkę w dół. 

 Okresowy potok w czasie zimowego roztopu.
Z punktu widzenia geomorfologicznego, wycieczka taka jest bardzo poznawcza, gdyż możemy zobaczyć tu w skali mikro, w jaki sposób kształtują się górskie doliny i przełomy rzeczne oraz jak woda  zrywa warstwy gleby i odsłaniana pokłady skał. 
Schodząc dalej, napotkamy progi wapienne, a także i zieleńcowe (to intrygowało mnie już na samym początku, wówczas gdy oprowadzałem wycieczkę poglądową wraz z Krzysztofem Wroną po terenach przyległych, gdyż warto skanować takie głazowiska w poszukiwaniu minerałów), pod którymi znajduje się szeroka terasa zalewowa, okresowego potoku, tu materiał skalny zablokowany konfiguracją terenu, rozłożył się równomiernie tworząc równie ciekawą strukturę jak wymyte powyżej jary. 

 Znalezione na terasie okazy Kalcytu.

W tym kamiennym rumoszu  znajduje się, wszystko, co spłynęło z góry, tj.: od strony Jaskini nad Potokiem. Więc  dobrze jest się nieco przyglądnąć tej terasie, gdyż można w niej znaleźć  minerały, występujące w skale wapiennej, głównie kalcyt.  

 Jaskinia Wymyta z widocznymi śladami działania wody.
Natomiast - Jaskinia Wymyta, znajduje się w miejscu gdzie okresowy strumień, opadając z ostatniej kaskady, skręca w prawo, pod wapienną skałę górującą nad terasą osadową. 

Jaskinia jest typową formą krasową, niestety mało atrakcyjną dla turystów, z racji tego, że aby ją móc poznać, trzeba już na wstępie pokonać wąski zacisk i dalej czołgając się wejść do małej ciasnej galeryjki, w której to, występują na ścianach nacieki krasowe w formie małych stalaktytów. 

– Potrzebny będzie na pewno, kask, oświetlenie i ubranie. Jaskinia jest ciasna i zorientowana poziomo. Posiada też małe okienka przez które wpada światło. 

 Rafał Stypiński skanuje wstępny przecisk Jaskini Wymytej, po prawej boczne chodniki.

Drugi korytarz jaskini, jest – mimo pewnego wypłukania przez wody powodziowe, nadal zaczopowany namuliskiem i trzeba będzie dalszego nakładu pracy, aby, go bardziej odsłonić (na kilku metrach robota, została już wykonana). Zabiegi, te znajdują uzasadnienie, gdyż podobnie jak w przypadku z Jaskinią nad Potokiem, może to doprowadzić, do poznania dalszych partii jaskini.  - Bez podążania za tajemnicą, nigdy nic się nie odkryje.

 Jaskinia Wymyta - Galeryjka - Koścista Komora

Jaskinia wymyta jak na stan obecny należy, do obiektów małych, jej długość, wynosi raptem 8m 40cm, przy szerokości wejścia 190cm i wysokości na wejściu 190cm zwężającej się dalej w chodniku dostępnym do 62 cm i dalej do wymiarów już niedostępnych dla człowieka. Drugi korytarz jaskini, nieco już odkopany, ma na wejściu 126cm szerokości.   

 Stalaktyty w Kościstej Komorze.
W eksploracji Jaskini Wymytej uczestniczyli: Jan Wieczorek i Rafał Stypiński. Podczas wstępnego skanowania jaskini w namulisku tejże znaleziono kości zwierzęcia (Jan Wieczorek 2012r.). Dokładnie dwa fragmenty: prawdopodobnie część kręgu i kość piszczelowa. Znalezisko zostało przekazane do naukowej ekspertyzy na Uniwersytecie Wrocławskim. 

Jaskinia Wymyta - Kości z Namuliska.




Fragmenty, te mogły znaleźć się w Jaskini na kilka sposobów: 1/ Kości mogły być tu naniesione przez wody powodziowe i zostać wciśnięte  w zagłębienie jaskini; w tym wypadku mogą być, to fragmenty należące do współczesnych zwierząt. 2/ W wyniku rozmycia namuliska jaskini przez wody powodziowe, kości zostały wypłukane z osadu, który występował w Jaskini Wymytej; wówczas mogłoby, to oznaczać, że szczątki pochodzą z odległej epoki. 3/ Kości zostały przywleczone, tu przez dzikie zwierzęta np. przez lisa i pozostawione w jaskini; aktualnych tropów i śladów pobytu żywych zwierząt w jaskini nie stwierdzono, ale ślady te mogły być przecież zatarte przez powódź. - Sprawa szczątków kostnych jest interesująca, zwłaszcza, że w jaskiniach góry Połom znajdywano przecież szczątki zwierząt prehistorycznych.

 Terasa zalewowa okresowego potoku w okresie wczesnowiosennym.

W stosunku, co do odkrycia Jaskini Wymytej, wiceprezes speleoklubu Bobry - Rajmund Kondratowicz, odniósł się do prośby weryfikacji tego stanu tymi słowy: - "Sądząc po załączonych zdjęciach: jest, to prawdopodobnie obiekt jaskiniowy bez nazwy i bez numeru inwentaryzacyjnego, położony poniżej Łomów Winnickiego. – Wtedy (stan z przed lat) był dostępny na długości 2-3 m. -Kilka lat temu mieliśmy ochotę wybrać z niego trochę namuliska, ale widać, że zrobiła to skutecznie woda. " 




/Jan Wieczorek/
Foto: Rafał Stypiński,Szymon R., Krzysztof Wrona, Jan Wieczorek