Translate

czwartek, 20 grudnia 2012

Jaskinia Aven w Połomie


 Wejście do studni w Jaskini Aven w Połomie.
Jedną z najbardziej ciekawych i bez wątpienia urokliwych jaskiń krasu kaczawskiego, jest Jaskinia Aven w Połomie, dostępna jednak tylko dla grotołazów i osób sprawnie operujących, tzw. technikami alpinistycznymi. Dodatkowo obiekt ten, jest niedostępny z racji tego, że położony jest około 6 m powyżej VII poziomu wydobywczego i choć poziom ten już jest nieczynny, to pracownicy ochrony kamieniołomu Połom, robią naprawdę wszystko żeby tego miejsca raczej nie odwiedzać. Jaskinia Aven, należy do obiektów, które jednak figurują na mapach turystycznych (np.Gór Kaczawskich) i choćby już z racji tego, może powodować zaciekawienie, jak wygląda i co się w niej znajduje.

 Mapa w stanie rozpadu.
Najczęstszymi gośćmi są w Avenie grotołazi i eksploratorzy, docierający  do obiektu na dwa sposoby: a/ wędrując od strony byłego dworca kolejowego do stawu „Zerówka” i dalej ścieżką w górę, ku drodze wewnętrznej i transportowej przecinającej górę Połom, gdzie szukają wpięcia do ścieżki wiodącej na VII poziom eksploatacyjny; oraz b/ jest dojście od przeciwnej strony, czyli od Jaskini Północnej Dużej, której opis zamieściłem w jednym z wcześniejszych artykułów – dojście stąd jest logiczniejsze, wystarczy bowiem na wysokości Jaskini Północnej Dużej, iść dalej VII poziomem wydobywczym, który skręca w lewo, aby po przejściu około 400 m. ujrzeć w opadających zerwach wapienia (ok. 6 m nad poziomem), nieduży otwór jaskini Aven. 



  
Nazwa jaskini wywodząca się od typologii jaskiń ściśle wiąże się z jej ukształtowaniem. Jaskinie typu Aven (z języka francuskiego), są obiektami, składającymi się z pionowych pojedynczej studni lub szeregu następujących po sobie studni związanych genetycznie. Znanymi Avenami są: „Aven Armand” w francuskiej Langwedocji, "Jaskinia Szeroki Aven" w Jurze Krakowsko-Czestochowskiej, a w okolicy Wojcieszowa drugim z avenów, jest: "Jaskinia Aven w Miłku", o której  niebawem w innym z artykułów.   
 
Typy zjawisk krasowych.

Jaskinia Aven w Połomie ma swoją genezę w procesach związanych z rozpuszczaniem skały wapiennej wzdłuż pionowych szczelin i pęknięć, aż do powstawania większych form typu kominy, studnie i komory; formy te – odcinki pionowe, które trzeba pokonywać przy użyciu sprzętu alpinistycznego, są starsze niż zorientowane pionowo jaskinie w niższych partiach np. Jaskinia Nowa. 

 

Otwór wejściowy do Jaskini Aven, znajduje się na wysokości 576m n.p.m., a od 580 m n.p.m., trzeba wiedzieć znajdują się w Połomie, najstarsze jaskinie, które kolejno w wyniku ruchów górotwórczych zostały o ponad 200 m. wyniesione wraz z całym górotworem nad dzisiejszy poziom doliny rzeki Kaczawy. Dlatego jaskinie z odcinkami pionowymi występują dziś w Masywie Połomu 667 m n.p.m., na wysokości od 450 do 580 m n.p.m. będąc dowodem byłego procesu wypiętrzania Sudetów. 

 

 Otwór jaskini Aven w Połomie.

Wycieczka do opisywanego obiektu musi mieć naturę zaplanowanej i wyposażonej w niezbędny do poruszania się z asekuracją sprzęt alpinistyczny. Bez liny, o minimalnej długości 25 m i karabinków oraz uprzęży, eksploracja jaskini Aven może być tylko czystym szaleństwem, skazanym - mimo nawet znajomości poruszania się w skale, na przypadki poślizgnięcia się i upadku w dół pionowych korytarzy. Natomiast zaplanowana wyprawa, będzie obfitować w doznania natury estetycznej z dodatkowym elementem treningowym działania zespołowego.

 

Aven w Połomie, podobnie jak inne jaskinie Połomu, został odsłonięty w wyniku prac w kamieniołomie. Odkrycie jaskini miało miejsce przed II wojną światową, jednak konkretnej daty nie odnotowano. W latach powojennych jaskinia była już znana, jednak dopiero gdy przyszedł czas eksplorowania obiektów przez infiltrujące ten teren speleokluby Bobry – Żagań i Speleoklub Wałbrzych, Jaskinia Aven stała się obiektem popularnym, o randze tutejszego klasyku. Obserwacje i dane aktualizacyjne o jaskini zebrali w maju 1994 roku: F. Kramek i J. Szynalski, R. Molęda i H. Zyzańska.  - Aven w Połomie oczywiście figuruje w spisie jaskiń sudeckich, dokonanym przez M.Paulina (Jaskinie Regionu Sudetów – Warszawa 1996, s.86-88).

 

 Jaskinia Aven Połom - stanowiska asekuracyjne.

Zatem z poziomu VII Łomów Północnych dochodzimy 6 m podejściem do otworu jaskini o wymiarach 1,1 m szerokości i wysokość 1,2 m. Tuż przy nim budujemy sobie stanowiska asekuracyjne, korzystając z bloku u wejścia jaskini i spitów – czyli osadzonych przez grotołazów punktów asekuracyjnych.  Obok głównego wlotu w kierunku wschodnim znajduje się też drugi mniejszy już niewspółmiernie otwór, w którym znajduje się stalowa szyna (jest, to dobry punkt odniesienia czy jesteśmy przy Jaskini Aven). 

 

Kiedy już przygotujemy się do akcji, zasadnym będzie obejrzenie najpierw mniej uczęszczanej partii jaskini. - Po wpięciu się do stałych punktów, metodą zapierania, trawersując lekko wznoszącym się nad dwiema studniami korytarzem, docieramy do małego progu, z którego następnie zaczyna się najpierw pochyłe, a potem bardzo strome i wąskie zejście (najpierw głową w dół, potem możliwy obrót i bardziej bezpieczne eksplorowanie) w kierunku najniższego punktu w całej Jaskini Aven, tj.: -22, 8 m deniwelacji, czyli różnicy poziomu pomiędzy otworem wejściowym, a w tym wypadku dnem jaskini. - Muszę stwierdzić, że ten fragment jaskini jest bardzo wymagający i raczej nieprzyjemny z braku przestronności, człowiek w opadającym stromo korytarzu nie ma za dużego pola manewru i czuje się jakby pikował głowa w dół, więc z pewnością trzeba tu zachować zimną krew.

 

 Eksploracja wstępna.

 Łączna długość Jaskini Aven w Połomie wynosi 109m, jaskinia, zatem w skali obiektów występujących w Sudetach plasuje się gdzieś w środku listy. Gdy już wrócimy do głównego wejścia z wycieczki z punktu -22,8 m. to zasadnym jest po chwili odpoczynku, rozpoczęcie zwiedzania bardziej przyjemnych i przystępnych partii jaskini. Eksploracje w tym kierunku proponuję zacząć od schodzenia w dół drugiego z kolei zejścia, prowadzącego do  jednej i tej samej studni.

 

 Eksploracja jaskini.

Jeśli chodzi o asekuracje, to najlepiej będzie, gdy druga osoba asekurująca, ulokuje się tuż nad drugim zejściem, aby pozostawać z nami w kontakcie głosowym, kiedy to my będziemy schodzić z małego mostku, studzienką upadową o szerokości 1, 5m i długości do 4m, gdzie na końcu tego upadu czeka nas niespodzianka. Teraz już wiemy jakie są cechy charakterystyczne avenów, widzimy pod sobą  tajemniczą czeluść – pustkę, do której z wolna zjeżdżamy na linie, lub jak kto woli, schodzimy ostrożnie w dół; najpierw przez wlot, kolejno przez próg pod nim i dalej już zapieraczką i trawersem do dna dużej studni. W zwiedzaniu jaskini pomaga nam też nachylenie ścian, które od strony zachodniej przyjmują formę leżących nieco płyt, co daje możliwości nacieszenia się podziemnym wspinaniem, minusem jest, że ściany są tu mokre.  

 

Zejście do studni Avenu.

 

Pustka w jaskini Aven jest bezwzględnie imponująca, dlatego, też ci, którzy tu już raz byli po pewnym czasie wracają tu ponownie. Jeśli chodzi o asekuracje, co jakiś czas w ścianach jaskini napotykamy stałe punkty asekuracyjne, można, zatem przystanąć sobie w tych miejscach i wymienić się z innymi osobami spostrzeżeniami z eksploracji lub zmienić też kolejność prowadzenia zespołu przez inną osobę.   

 Przepinki na trasie eksploracji.

Jaskinia Aven posiada kilka miejsc, które w gruncie rzeczy na pewnych odcinkach są dnem jaskini; o głównym dnie -22,8 m., znajdującym się w innych partiach obiektu wspominałem wyżej, natomiast pozostałe dwa, znajdują się w miejscu, które w tej chwili opisuje: jedno z nich ma – 19,6 m., drugie -20,2 m. Do punktu -20,2 m schodzimy  niewspółmiernie swobodniej niż do punktu -22,8, zapieramy się tu bowiem rękami i nogami, lub jak kto woli nogami i tułowiem, tuż przed dnem mamy chwilę odpoczynku w postaci mostka, przy którym znajduje się kolejne stanowisko asekuracyjne, stąd już bardzo blisko zwężającym się i mokrym kominkiem do drugiego dna jaskini, w którym występuje gliniane namulisko i czasem wypełnione wodą oczka wodne.

 Droga do dna -20,2 m.

Będąc na mostku lub w części środkowej próżni, zaobserwować możemy, docierający tu na około 6 m. w głąb snop światła. 


 Aven postój na mostku.




Minusem  Jaskini Aven  jest, to ,że nie posiada ona  ciekawej szaty naciekowej, występują tu jedynie, polewy kalcytowe i rozmaite wypłukania w skale wapiennej. Jednak w okresie zimowym można spotkać tu nietoperze, trzeba też wspomnieć o tym, że u wejścia do jaskini czasem zakładają sobie gniazdo osy, niestety ten fakt niektórym grupom eksploratorskim widocznie przeszkadza, owady te oczywiście są niebezpieczne, ale kiedy ich nie niepokoić nie stanowią aż takiego zagrożenia, aby niszczyć im gniazda. Pamiętajmy, raczej, że najważniejsze w dzikich miejscach i okolicznościach przyrody są naturalne uwarunkowania, słowem wspomniane osy mają tu swój dom, my natomiast jesteśmy w takich miejscach intruzami, lub jak kto woli tymczasowymi gośćmi.       


/Jan Wieczorek/
  Foto: Rafał Stypiński, Jan Wieczorek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz